o skutkach ubocznych EC ;-)
No to przychodze, zeby sie wyzalic, choc pewnie pomyslicie, ze mi calkiem odbilo:shock:;)
Zaznacze tylko, ze jestem bardzo dumna z mojego malego i z postepow jakie mamy w EC, ale...
Zaczelo sie od tego, ze postanowilam uzywac wielo noca, a w zwiazku z tym i wysadzanie... i nie byloby w tym nic dziwnego, a wrecz przeciwnie bo budzi sie tylko raz noca, i w dodatku, zdarzaja nam sie suche pieluchy, czasem jedna, czasem dwie:applause: rewelacja!!!
Tyle, ze ja wlasna piersia wykarmilam potwora:mrgreen: Maly jest na etapie raczkowania, wiec nikogo to pewnie nie dziwi, ze polozony do lozeczka pierwsze co robi, to odwraca sie na brzuch i cwiczy:love: ale... od jakiegos tygodnia maly odmawia usypiania, jak bylo do tej pory, u mnie na rekach, kolysany do snu!! Teraz postanowil ja sam:shock::roll: Na rekach, placze i wije sie jak waz, odlozony - jeczy, ale zdecydowanie mniej niz na rekach i z moja pomoca, uklada sie na boku, brzuchu, plecach i zasypia:applause: po godzinie albo i wiecej:ninja:
A teraz jak to sie ma do wysadzanie:hmm: W zwiazku z problemem z zasypianiem wstajemy codziennie o 5.30:omg: i nie, ze jest wyspany i szczesliwy - nie, nie - jeczacy i placzliwy, ale poniewaz jest jasno, byl w toalecie, :bfing:, to trzeba zaczac cwiczyc:mad: Nie musze chyba tlumaczyc, ze o godzinie 7 maly jest przemeczony:roll: ( o sobie nie wspominam, bo ja jeszcze ciagle spie:zzz::lol:) no i tu jedyne moje wyjscie, jest zapakowac malego do chusty i spacer:shock: TAK, tak spacer, bo maly odmawia spanie w chuscie w domu, jest mu za goraco... mimo ze on w formowance, a ja tylko w koszulce z wbudowanym stanikiem, obydwoje sie gotujemy:ninja: no i nie wiem, jak mam sobie z tym poradzic, a co wazniejsze ile to jeszcze potrwa, bo chodze z oczami na zapalki, mimo kladzenia sie do lozka o 22.30:(
Edit: pewnie to glupio zabrzmialo, ze tak duzo snu mi potrzeba, wiec dodaje - 5.30 budzimy sie drugi raz, pierwszy raz maly sie budzi okolo 1.30-2 i tu problemu nie ma, po karmieniu maly spi;-)
Poza tym u nas wszystko cuuuudownie:applause::mrgreen: