Wrrrr... czemu mi się to nie zdarza? CZEMU????
Wersja do druku
Wrrrr... czemu mi się to nie zdarza? CZEMU????
Wow! Miałaś Dziewczyno szczęście!!!! Gratuluję! Didymos w tej właśnie kolorystyce to moje marzenie! :)
Coś wspaniałego, teraz nie odpuszczę wizyty w pobliskich lumpeksach, zmotywowałaś nas wszystkie chyba :)
dopiero zobaczyłam ten wątek
niesamowite znalezisko :) los, to jednak sobie kpi z nas czasem i daje pstryczka w nos :)
zastanawiam się jak to możliwe, że ktoś to indio wyrzucił.. :( (no bo jak się znalazło w szmateksie?), i że sprzedawca się nie zdziwił, że taki podejrzanie przydłuuuugi bieżnik ma :)
W Krakowie dużo lumpeksów ze skandynawskimi ciuchami.
Myślicie, że Ellevilla jakiegoś trafię? ;)
No ja się cieszę że jakaś babcia przede mną nie wpadła na to żeby sobie z tego kilka bieżników zrobić:lol::twisted:
A dlaczego lumpkach zdarzają się chusty?- na tej samej zasadzie dlaczego Niemcy wystawiają raz na tydzień zupełnie dobre sprzęty domowe przed dom- tylko dlatego że są im NIEPOTRZEBNE - mają zupełnie inną mentalność niż Polacy, którzy na wszystkim chcą ZAROBIĆ (wystarczy popatrzeć jakie 'śmieci' można kupić na allegro:D) Dlatego też Polacy na tych Niemieckich "śmieciach" zarabiają niezłe pieniądze sprzedając je na giełdach czy w polskich komisach...
ależ mi dziś ciśnienie skoczyło!!! patrzę sobie ja w osiedlowym lumpie w części obrusowo-pościelowej i nagle wydaje mi się że widzę piękne pofarbowane na czerwono indio!!! niestety jak już wzięłam w łapki to się okazało że to nie chusta, gabaryty zdecydowanie nie te, ale dosłownie bardzo podobny wzór do indio, co mi serce zatłukło żywiej to moje!!!
Pod blokiem mam zaprzyjaźniony lumpeks, właściciele mają wnusia w wieku mojego Igora, a że wnuk na emigracji, to zwrócili szczególną uwagę na mojego chustosynala. Musiałam im objaśnić wszystko, co związane z chustami, bardzo im się idea spodobała.
Niedawno wchodzę do sklepu, a pani mówi "Mieliśmy dwie chusty, jedna jeszcze leży, nie chce pani?" - ja do skrzyni, a tam elastyk - nie pamiętam nazwy, na B jakoś. 2 złote. Pytam, jaka była ta druga - pani mówi, że w paski turkusowo-zielone. Myślę, ze jak w paski, to tkana pewnie <wzdech> - a pani mówi, że za tamtą wzięła 6 złotych.
Tylko dlaczego to nie ja trafiłam na tę chustę? :confused:
No ale wzięłaś tego elastyka za 2 zł oczywiście???
przez ciebie robię to czego bardzo nie lubie-maniakalnie grzebię w pościelowo-obrusowych koszach z nadzieją płynnie przechodzącą w wk...w.:evil:
WOW:):):)
ja ostatnio wyczaiłam jakiegoś No Name:):):)
http://www.chusty.info/forum/showthr...t=52886&page=2 post 24 :)
Panikasia... śmigaj do tego lumpka i bierz elastyka. Tyle tu nówek szukających pierwszej chusty... :)
Wogóle to z takim zaprzyjaźnionym lumpkiem bym się umówiła, że "wszystkie chusty dla mnie" :D
Ja ostatnio ściągajac chustę z suszarki pytam mamę czy patrzy w lumpach za chustą jak mówiłam. A ona mi na to "a po co Ci, już tyle masz" (taaaa testowe :) ) To ją zachęciłam do łowów inaczej - że chustę na wagę kupi za 10zł, a ona rynkowo to ponad 100 warta. I się mamuśka zaintersowała wkońcu poważnie, jak materiał ma wyglądać i że długie i że skośne brzegi i najważniejsze to metka :)
A wiecie, że poszłam przed chwilą? Ale już nie było :/
ja ostatnio 3 lumpki zaliczylam i co lipa nic nie znalazlam :(
Bo to jest tak, jak z szukaniem miłości - jak się za mocno szuka, to się nie znajduje ;)
Spróbuję dzisiaj zostawić chłopaków (mąż ma urlop, a chłop w chałupie to wrzód na ...) samych i ucieknę im na rajd po szmateksach - ostatnio trafiłam dla Starszej nowe spodnie z metkami za całe 7 zł :)
Ja wczoraj byłam w ramach spaceru na targu i w takim lumpeksiku na wolnym powietrzu zakupiłam bluzkę i wiosenną czapkę dla młodej. A swoją drogą ile chust już pewnie zostało przerobionych na zasłonki, bieżniki i inne takie :(
a był kiedyś wątek w którym dziewczyny pisały gdzie znajdowały różne chusty:lol: (u teściowej na wersalce na przykład)
byl, pamietam, ale nie wiem, jak sie nazywal.
szkoda tez, ze moja tesciowa wersalki nie ma :)
a w jej miescie znajoma kierownikuje w lumpeksie i mowi, ze zdarzaja sie u nich takie dlugie, szmaty, sciete na koncach :D
Jedni chusty traktują jako bieżniki, a inni kangi jako narzutki i przez niemal rok zastanawiają się kto i po co wymyslił taki prostokątny kawał materiału w psychodeliczne grzybki....
Dziś przez przypadek wpadłam na opisy i zdjęcia kang i okazało się że kupiona przeze mnie dawno temu w lumpeksie szmatka, służąca za narzutę na ikeowski fotel (jakby na miarę szyta!), to KANGA!!!!!! Człowiek uczy się przez całe życie :) Niech no tylko Miko zacznie trzymać głowę - będziemy się lansować w biało-czarno-żółtej kandze :D
Podbijam wątek i chwalę się!!
Dziś wyciągnęłam w ukochanym lumpie chustę didymos indio :) Nie wiem jaka długość (mierzyć ze skosami?), trochę pozaciągana i parę nitek ma na wierzchu (czy to ma wpływ na jej żywotność i nośność?) ale za 8 złotych nawet nie kręciłam nosem!!
:omg:
:applause:
jakie?
Stawiam na biało niebieskie ale aż jestem ciekawa co to? Fotki :mighty:
gratulacje i fotki... fotki
zaraz cyknę to wrzucę :)
Oto ON
https://picasaweb.google.com/letka82...eat=directlink
Foooootyyyyy :fire: Może jakiś unikat w dodatku ;-)
Niestety nie unikat w kolekcji Dido, ale w mojej tak :D Kupiłam tkaną Pentelki na próbę, więc na jednej półce nie będą leżeć :P
nie widać, link nieaktywny
a tak w ogóle gratulacje! okropnie zazdroszczę!
No jak można znaleźć szmatę w szmateksie:-)to się nie mieści w głowie:-)
Wow, gratulacje! Link nie działa, na foto czekamy :applause:
Czemu u mnie nie ma takich szmateksów???