Wątek wspominkowy zaowocował tym, że dziś do wieczornej herbaty poczytam książkę Pasji :)
Wersja do druku
Wątek wspominkowy zaowocował tym, że dziś do wieczornej herbaty poczytam książkę Pasji :)
wiecie, dla mnie jako chustonowki Pasja to mega-zagadka
troche mi tak nie swojo bo komentarze mile, ale cos nie trzyma sie qpy ;)
zglebie temat od dawna mnie zastanawiajacy :D
Czytam i czytam ten wątek wspomnieniowy i tak sobie myślę: A wiecie że dla mnie i dla wielu innych forum było i jest tym czym było te dwa trzy lata temu dla Was? Tak samo będę wspominała stare dobre/inne czasy z rozrzewnieniem, bo za te dwa lata forum bedzie zupełnie inne niz jest dziś. Zamiast pasji bedzie JJ (no chyba że wróci;) albo ktoś inny, z rorzewnieniem będę wspominala watek ciążowej sylvetty, której znajomy wiózł egzotyczną chustę na osiołku i jak kibicowałyśmy cieżarnym w ich ostatnich dniach (odynka, meta). Zawsze na forum będą te, które sie wyróżniaja i te, co tak jak ja raczej cichutko sobie czytają:) Bo sa wielkie osobowości i te mniejsze. Wszystkie tak samo wazne.
A pasję i donkaczkę pamietam z opowiadań, nie tylko tych wirtualnych, bo poznalam osobiście parę forumek ze starej gwardii, które juz tu rzadziej zaglądaja:)
Przeczytałam wątek od deski do deski z ciekawości i wiem jedno - dzięki temu forum jestem szczęśliwą mamą, która rozumie swoje dziecko. Dzięki temu forum jeszcze w ciąży wiedziałam, że sobie poradzę, że macierzyństwo jest czymś najwspanialszym na świecie - wystarczy, że ufa się swoim instynktom, odczuciom i potrafi się słuchać dziecka. Nie znam jeszcze wszystkich odpowiedzi i mimo, że czasem zdarzają mi się "głupie" pytania, to wychodzę z założenia, że wolę, żeby ktoś mnie oświecił, niż miałabym żyć w niewiedzy. To forum jest taką kopalnią wiedzy. Zanim się odezwałam, to też najpierw całymi dniami potrafiłam czytać. Zastępujecie mi przyjaciół, którzy odeszli wraz z pojawieniem się córki - wyszli z założenia, że nie mamy teraz z mężem na nic czasu, bo dziecko to taki straszny obowiązek... Tu też mogę porozmawiać o wszystkim - bo mimo różnych kwestii ideologicznych - jest tu mnóstwo użytkowników, którzy potrafią się kulturalnie wypowiadać, mimo, że mają różne zdania - i to jest moim zdaniem bardzo wartościowe. Mam nadzieję, że forum dalej będzie się rozrastało i jeszcze niejedna młoda dziewczyna przekona się, że może być szczęśliwą (a nie UMĘCZONĄ ŻYCIEM) młodą mamą :) Jeszcze raz dziękuję!
PS - i żeby nie było że to OT :) - nie wiem jakie forum było wcześniej, ale dziękuję wszystkim za to, jakie jest teraz :)
przeczytałam list Pasji i zdradźcie: jaka książka? Bo w wątku chyba nie ma odpowiedzi (albo przeoczyłam). A Magda1980 też coś napisała?
nie rozumiem tego stwierdzenia:-)
Pasja była inna, wyróżniała się tutaj. była mądra i zawsze kulturalna. ale stanowcza w swoich sądach, czasami bezwzględna w opiniach (choć zawsze kulturalnie), co niektórym się nie podobało.
Bardzo ją lubiłam, wspominam miło i bardzo mi jej tutaj brakuje.
Po prostu nie mozna było obok niej przejść obojetnie. albo się ją lubiło bardzo, albo nie lubiło. nic pośredniego nie było...
mi tez brak tego klimatu starego forum, ale wiadomo :-) panta rei :-)
nigdy nie zapomnę jak w pewien styczniowy wieczór, w zamieci, czekałam na orlenie przy zjeździe z autostrady na Donke jadaca z Niemiec i leo rouge... jak ja kochałam tę chustę!!!!
i pierwsze warsztaty ekomamy, gdzie same forumki spotkałam...
eh, jak miło powspominac :-)
Ja też nie wiem, jak było kiedyś, ale dziękuję za to forum dziś. Dziękuję za ciągłe zmienianie mojego życia na lepsze.
yena, dzięki za miłe słowo;) fajne, że mogłam być wsparciem:)
te trzy lata temu ja też wchodziłam w jakiś zastany świat, dziewczyny, które się już dosć dobrze znały w realu od kilku miesięcy. i wsiąkłam. w sumie dziwi mnie to do dziś, bo wcześniej nie brałam udziału w forach, nie rozumiałam idei, nie miałam potrzeby.
dla mnie różnica między starym a nowym forum, jak bardzo by to nie było uproszczenie, to to że początki forum to nisza, mamy noszące, odkrywające nowe światy i z wielkim entuzjazmem i nieco w ukryciu planujące pierwsze szkolenie trageschule w PL. I wcale nie było jakoś różowo, bo były konflikty, niesnaski ale faktycznie głównie z chustami w tle. A forum teraz to "wielki świat" ze sklepami, szkoleniami, dziewczynami profesjonalnie zaangażowanymi w promocję chustonoszenia i świadomego rodzicielstwa.
podejrzewam, że większość z nas zawdzięcza w jakimś stopniu to, jakimi są rodzicami właśnie temu forum.
ale jest też druga płaszczyzna - wielu z nas to forum w jakiś sposób towarzyszyło w zmianach życia zawodowego. mi na pewno.
A ja wszystkim forumkom - próchnom i nówkom - dziękuję za ten wątek - w nim jakoś tak blisko spotkałyśmy się. Bardzo miłe po ostatnich burzach. I pokazuje, że mamy tu Swoje Miejsce Na Ziemi (dzięki nieocenionej Jazzoo).
Ale ciekawy temat! dawno już nie przeczytalam tak od deski do deski...
wszystko się zmienia, my sie zmieniamy, jesteśmy inni niż 2, 3 lata temu, forum tez się zmienia - to chyba naturalne, te z Was, ktore je współtworzyły mają inne wspomnienia od nas, tych, ktore czerpia wiedzę:)
Fajnie, ze roni zapytała o Pasję - tez mnie to ciekawi:)
i niestety ktoś juz wspomniał - bardzo trudno teraz nie poruszyć tematu, którego już nie było, no, chyba, że chodzi o kolejny cienki limit didka :)
Dzięki forum na pewno jestem / jestesmy lepszymi rodzicami... odkryliśmy naturalność - pisze w imieniu moim i męża, choc jemu to duzo łatwiej przychodzi, po prostu - nosi, przytula, karmi itd... bo uwaza, ze tak po prostu trzeba, to ja musialam bardziej dorosnąć... wykorzenić niektore stereotypy...
sporo pytań, to napisze: Pasja była forumką z charakterem, z miłością do szmat, dużo testowała i pięknie o nich pisała nawet w wątkach sprzedażowych.
ale jej prywatność, której bardzo pilnowała, została naruszona.
i dlatego sobie poszła.
ale w realu jest a Melczur jest pięknie potarganym stworem;)
Dziękuję Ci Paskówko za te słowa. Ja zanim się zarejestrowałam na forum też najpierw tylko czytałam... Potem odważyłam się odezwać, ale nie piszę zbyt często. Nadal sporo czytam i przez to czuję się czasami jakbym Was podglądała przez dziurkę od klucza i jest mi z tym czasami głupio.
Forum wiele wniosło w moje życie, uspokoiło moje rozedrgane macierzyństwo, dało podstawy wiedzy o chustach... Jest częścią mojego życia. Owszem zmieniło się, bo nie jest elitarnym skostniałym posągiem,
ale żywym organizmem złożonym z ludzi. Pytanie tylko w jakim kierunku pójdą te zmiany? Mam wrażenie, ze nastroje spoleczne są ogólnie trudne i ludzie dają wyraz swoim lękom o przyszłośc nie tylko tworząc wątki na ten temat (vide wątek o drożyźnie), ale poprzez ton wypowiedzi.
Dobrze, że jest jednak duże grono osób, które dba o poziom dyskusji nie dopuszczając do ich zaostrzania. Ja bardzo sobie cenię wesołe wątki i wypowiedzi np. sylvetty, która wnosi swoimi wypowiedziami mnóswto radościu i pozytywnego myślenia. Dziękuję Wam wszytkim, każdemu z osobna za to, że jesteście tak różni i jednoczesnie w swoich wypowiedziach na forum, postawach wobec dzieci wewnętrznie piekni. Dobrze wiedzieć, że nie jest się samym w tym wariactwie bliskości ;)
I jeszcze. Przede wszystkim dziekuje JAZZOO. Dzieki niej jest to niesamowite, wspaniałe miejsce. Własciwie nie chodzi tu juz tylko o chusty,ale gdzie spotykaja sie dziewczyny o podobnym pogladzie na macierzynstwo . I obojetnie czy sa Sławnymi PIsarkami, Piosenkarkami, czy prowincjonalna dziewczyna jak mła. KAzda jest inna, rózna, jak w życiu, raz jest lepiej raz gorzej, ale kilka lat juz razem jestesmy, zwsze znajdew tu wsparcie, jak juz chusty odeszły w kąt, bo dziec wyrósł, to znajde wsparcie i rade w innych kwestiach i to dzieki JAZOO< bo włozyła serce i dusze, bo jej sie chce, bo to ciezka,niedoceniona praca prowadzic i ogarnac takie forum.Jazzoo dziekuje.
Ale na forum nie była jako osoba publiczna, autorka itp tylko matka chustowa i pisała o swoich sprawach prywatnych.
I - mimo ze sporo dziewczyn wiedziało kim P. jest w realu, to prywatność szanowało.
Co innego, gdyby było to forum literackie czy pisarskie - tam zapewne P. anonimowa nie była
Mart, proszę przy okazji ucałuj ją i Amelicę i pozostałe anielice ode mnie :-)
PS. i ja Jazoo dziękuję. Wiele miłych chwil tu spędziłam/spędzam/spędzać będę.
Padło ale zostało zedytowane, jak ktoś pisze i wydaje to owszem po to aby ktoś to czytał ale nie zawsze chce sie ujawniać, dlatego czasem pisze pod jakimś pseudonimem, tak samo tutaj na forum każdy z nas pisze pod nickiem i pokazuje siebie na tyle na ile sam chce, być może Pasja, mimo że jej tu nie ma nie chciałaby tak sie odkryć, moze kiedyś wróci...
aaaa właśnie czytając teraz od początku byłam ciekawa, co ona tu i ówdzie edytowała - przecież żadne bluzgi nie leciały :)
Bardzo fajny wątek - głównie dlatego, że widzę w nich forumki, których dawno nie widziałam...
kajkasz = gratulacje!
I chciałam tylko wtrącić, że oberwało mi się na PW raz czy dwa od chustopruchna na początku mojej kariery forumowej... I jak widać - nic to nie dało :twisted:
To idę pokopać w starych wątkach chustowych, tylko z nimi jak z kopalnią w Chile - jak się zjedzie na sam dół to miesiącami się potem odkopywać trzeba, takie tam skarby są... :hello:
Edit - i pamiętam, jak natrafiłam na list Pasji...
powtórzę za Natą76 i innymi:
Dzięki Jazzoo! Udało Ci się stworzyć niesamowite miejsce!
i może to nie wypada, ale :kiss: wielkie dzięki!
Madzia , właśnie w tym tez tkwi problem tego "podziału"
za niszowosci forum i chust wiele dziewczyn dużo pisało o sobie, bo przecież tu sami znajomi i przyjaciele... ale wraz z rozrastaniem się forum przestało być tak zacisznie i bezpiecznie po prostu. w jakiejs zamknietej enklawie, w której większość osób znasz i choć trochę im ufasz, mozesz odkryć trochę więcej... ale kiedy napływa coraz szersze grono jeszcze nieznajomych, rozumiem że nie kazdy chciałby się dać zidentyfikowac.
przepraszam jesli trochę niejasno tro brzmi.
poza tym, każdy ma prawo do prywatnosci. i niekoniecznie Pasja jako osoba prywatna chciała tu być tożsama z autorką jej własnej ksiażki. szczegóły są nieistotne. dajmy jej spokój prosze.
podpisuję sie pod wszystkim co jest w tym poście (#99) i chociaż moje poglądy na życie nie zmieniały się w sposób tak widowiskowy, to jednak jestem gotowa przyznać, że chustoforum znacząco na nie wpłynęło
to jt forum, które zmusza do myślenia, zastanowienia się nad własnymi wyborami, zrewidowania swoich przekonań
wątki awanturnicze pamiętam od zawsze, czytam to forum od 2008 roku, przez prawie rok nie miałam odwagi się zarejestrować, a potem odezwać; nie jestem przekonana czy awantury były bardziej kulturalne, bo pamiętam takie wątki szczególnie w temacie karmienia piersią i nauki zasypiania, że oczy stawiałam w słup po niektórych wypowiedziach, a autorzy kontrowersyjnych wypowiedzi odchodzili z wielkim hukiem,
dzisiaj nie widzę już takiego radykalizmu, ale też nie wszystko czytam (np zupełnie nie kojarzę, który to ten słynny wątek "spekulacyjny":hide:)
czytając niektóre wątki mam czasami ochotę zamknąć komputer na kłódkę, ale nawet jeśli to się kiedyś zdarzy zawsze uczciwie będę twierdzić, ze to nie był stracony czas....
co do Pasji... mnie się wydaje, że forum przestało ją "bawić" w momencie, gdy zaczęło się robić coraz mniej kameralnie właśnie
taak,byłyśmy ciekawe o czym rozmawiają i któraś pisała,że podejrzy przed ramię:D
A forum bylo - no kameralne, w 2007 roku były moze z 3-4 chusty,teraz nie ogarniam nowości,nie wchodzę na bazarek
powoli tworzyły się eko wątki,wielo to byla wielka niewiadoma (dla mnie dalej jest)
na narodziny 1 dziecka czekało całe forum,pamiętam jak kibicowałyśmy Beacie
fajne były te przepychanki która chusta lepsza:)
a teraz też jest fajnie,ale jednak inaczej
nicków nie kojarzę
chust nie kojarzę
wątków nie ogarniam mimo że czasami siedzę pół dnia przy kompie
za dużo tu handlu (co ma też dobre strony jednak:)) reklam i interesów
pamiętam jak żegnała się Pasja,potem odeszlo parę innych osób
jak czekałam żeby ktoś z Bydgoszczy się pojawił (a teraz mamy podforum:))
witaj kajkasz!
Jasne.Przepraszam.Ja to naprawdę rozumiem, tak jak i chęć nowych do poznania tajemnic "starego forum".Ale nie o tym jest ten wątek.
Forum zmienia się tak jak i zmieniam się ja sama.A właściwie mój sposób postrzegania tego miejsca.
Na początku jako ciężarówka przygotowywałam się na przybycie mojego dziecka.Byłam jak zakochana, motyle w brzuchu , pełen entuzjazm etc.Potem otrzymałam dużo wsparcia po prodzie , ogólnie fajnie mi tu było, zresztą jest nadal.Być może nie jest to dłużej kameralne miejsce, ale wieść o tym co dobre szybko się rozchodzi.
Tak czy inaczej , mój entuzjazm nieco osłabł, ale głównie dlatego że po prostu życie i codzienne sprawy pochłaniają mój czas.I tak myślę,że za dużo czasu spędzam na forum.;-) i bardzo usiłuję nad sobą pracować.
Ale lubiłam i nadal będę lubić to miejsce, poznałam tu kilka naprawdę fantastycznych osób , także w realu.I za to dziękuję.
bardzo ciekawy wątek :) przekopałam sie przez cały ufff
i jako nówka chciałabym dorzucić swoje 3 grosze :twisted: tzn refleksje
- trochę przykro mi się robi jak czasami słyszę że kiedyś forum było lepsze itd (no ale to może dlatego że to zbyt osobiście odbieram, w sensie że teraz nie jest tak fajnie bo są nowe dziewczyny i nie maja nic mądrego do powiedzenia) to jest mój osobisty odbiór
- mówienie o tym że kiedyś forum było bardziej chustowe, to już dziewczyny też pisały, ale w tym temacie starsze forumki nie dają nam szans na tematy chustowe bo przeważnie odpowiedź pada "to już było" lub "użyj szukaja" - może sposobem na to jest zamkniecie tamtych satrych wątków - tzn uważam że kasowanie też nie jest rozwiązaniem bo tam dużo wartosciowych info, ale żeby powzolono nam też pisać, pytać.
- ja osobiście jako osoba nieśmiała, i nie wyróżniająca się tzn nieprzebojowa (tu ukłon dla wszystkich charakterystycznych forumek - jak wy to robicie że tak potraficie:mrgreen:) boje sie zapytać w nowym wątku o czymś co związane jest z chustą bo jakoś mam przeczucie że zaraz usłyszę "było"
- to forum naprawde potrafi zmienić zycie, poglądy, daje inspiracje, daje dużo do myślenia
- cieszę sie że istnieje i dziekuje TYM dzięki którym powstało i istnieje
Coś jeszcze chciałam napisać ale zapomniałam co :)
świetny wątek:applause:
pouczający :)
jednego jestem pewna po tym watku
i nowki i prochna potrafia sie dogadac :D
uffff co za ulgix
A to nie jest trochę tak, że sporo forumek nie jest "kojarzona", bo forum już tak się rozrosło, że nie ma potrzeby zakładania nowych wątków, bo wystarczy poszukać? Piszę to trochę na wlasnym przykładzie, bo trafiłam na to forum szukając pieluch tak naprawdę, dopiero tutaj zaraziłam się chustami, ale nie mam potrzeby zbytniego udzielania się na podforach chustowych czy pieluszkowych. Chustę mam jedną, więc o innych ciężko mi się wypowiadać, jesli potrzebuję porady dotyczącej noszenia/łamania/prania chust, to szukam w już istniejących wątkach i w 99% znajduję wyczerpującą informację. To samo tyczy się pieluszek. Tu już odrobinę więcej się udzielam, bo mam większe doświadczenie, ale też nie piszę non stop. Czasami skrobnę coś na innych podforach, ale też nie jakoś bardzo często. Nie widzę potrzeby pisania w wątkach, jesli moja wypowiedź nie wniesie żadnej pożytecznej treści do dyskusji, nie chcę zaśmiecać forum. Piszę i udzielam się na forach "uzytkowych", typu bazarek ;lub wymianki i z "zewnątrz" mogłoby to wyglądać, jakbym była na forum tylko dla wymianek, czy zakupów pieluszkowych. A tak nie jest. Resztę forów bardzo chętnie czytam i nie mam zamiaru wcinać się ze swoimi "och, piekna chusta!", "śliczne pieluszki!" do wątków tylko po to, żeby reszta forumek kojarzyła mój nick. Lepiej pisać mało, a z sensem. Teraz np. szukam dla siebie jakiejś ładnej pasiastej chusty i mogłabym założyć nowy temat pt"Pomóżcie wybrać chustę-co będzie najlepsze?", ale najpierw przekopuję wątki, czytam, porównuję różne chusty, potem pewnie pomęczę pytaniami forumki z mojej okolicy, a na końcu wyląduję na bazarku chustowym z ogłoszeniem, że "kupię taką a taką chustę".... I znowu będzie, że tylko bazarki i bazarki;)
Dobra, tyle od "młodej" na forum. Bijcie:)
jeszcze jedna refleksja mnie naszła po lekturze tego watku ...
większośc forumek pisze "czytałam, oglądałam, powoli zaczęłam pisac"
ze mna tez tak było! zarejestrowałam się jak forumek nie było nawet sto,
a juz mnie oniesmielały, zadziwiły. uczyłam się i chłonęłam :-)
tak jak Wy teraz!
zanim się zadomowiłam, zanim poczułam jak u siebie, musiało trochę czasu upłynąć...
tak więc do wszystkich nowych forumek:
Więc bardzo proszę wejdź,
Tu siadaj, rozgość się
I zdradź mi, kim tyś jest, Madame...
ale daj się poznać, rozpoznac, zanim zaczniesz mi wytykać błędy (wiem, że do ideału mi daleko) i spróbuj zrozumieć, zanim zaczniesz krytykowac...
porozmawiajmy, tak po prostu :-)
ada, :kiss:
tego żaden regulamin czy netykieta nie opiszą lepiej;)
oby to forum się tym zawsze różniło od innych miejsc w sieci.
I zdradź mi, kim tyś jest, Madame?
Albo nie zdradzaj mi ....:)
Pozdrówcie Pasję, żywą legendę - niech nią pozostanie
a RJ - niech się nie ujawnia!
I jeszcze ja się dołączę - zupełna chustonówka, ale status mi podskoczył, bo udzielam się na forum regionalnym:) Gdy się tu zarejestrowałam - czytałam, czytałam, czytałam... i nie ważyłam się odezwać:D Po kilkunastu postach w wąskim gronie, odważyłam się przedstawić w wątku powitalnym. To, co piszę, to jeden z moich pierwszych postów, dla szerokiego gremium. I mam podobne odczucia - nie zakładam nowego wątku z aktualnym problemem, bo boję się odpowiedzi "było", "skorzystaj z szukaja", ale jakoś szukaja oswoiłam i co nieco znajduję.
To miejsce powoli wywraca mój świat do góry nogami. Możecie się śmiać, ale nawet bazarek uczy mnie stosowania EKO w praktycznym życiu:) I bardzo się cieszę z mnogości wątków - bo otwieracie mi oczy w każdej dziedzinie życia, nie tylko w tych wysokich (rodzicielstwo bliskości, którego wciąż się uczę), ale i tych niskich (pranie, sprzątanie, gotowanie:) Tylko jak sobie radzicie z tą mnogością wątków? Bo rzadko kiedy mam czas wejść np. w podforum o odżywianiu i czytać wszystko, najczęściej po prostu klikam Co nowego?
Dobrze, że forum jest:D
Też się przekopałam przez cały wątek :)
Też jestem z tych mniej aktywnych, mniej wyrazistych i z tych nowszych forumek (mimo, że pierwsza chuste miałam już w 2007 a na chusty.info jestem od 1,5 roku - mimo tego okresu wciąż czuję sie tu jak świeżynka). Wiele tematów (np. takie pieluszki wielorazowe) w ogóle mnie nie rusza, w wątkach kontrowersyjnych z zasady nie zabieram głosu, i w ogóle staram sie za bardzo nie wychylać jak mam zdanie znaczaco odbiegajace od większosci, bo...mi nie zalezy po prostu. Robie i myślę swoje i już. Zaś samo forum jak i chusty, w pierwszej kolejności traktuję dosć instrumentalnie.
Ale - uczciwie muszę przyznac, że forum i na moje zycie wpłyneło. Bo na nowo odkryłam noszenie w chustach. Bo odkryłam w sobie przedsiębiorczość.Bo zachciało mi sie chcieć nieść dalej ten kaganek oświaty. Nawet kurs robienia biżterii zrobiłam po tym, jak sie napatrzyłam na cudeńka które robi brikola, mary-ann, zuo i parę innych zdolnych forumek :)
Po prostu odkryłam w sobie pasję do czegoś (nie mylić z Pasją) :) I świetnie sie z tym czuję :)
A przede wsyztskim poznałam parę fajnych osób, z którymi mam okazję spotykać sie w realu - co wole zdecydowanie bardziej od wirtualnej rzeczywistosci. I mam okazję coś fajnego na rzecz noszenia, z tymi osobami robić w moim rodzinnym mieście. Poniekąd wiec, realizuje marzenie z czasu studiów - żeby działać społecznie z grupą osób, z którą łączą mnie wspólne cele.
Ale nie dziwię się Wam, "stare wyjadackzi", że tęsknicie za starym, dobrym forum. I że dziwią Was bądź nawet niepokoją, te nieuchronne zmiany, których jesteście świadkiem. Pewnie czułabym podobnie. Pamiętam jak w szkole podstawowej, w 6 klasie dołączyli do nas dzieci z innej szkoły, sporą grupę. I jak się wkurzałam, gdy widziałam jak ten "import" wpłynął na fajną do tej pory atmosferę. Jak niektórzy zbyt szybko i swobodnie się - moim zdaniem -poczuli...
Jedna rzecz sie jednak nie zmieni - juz zawsze będziecie Pionierkami. Mimo, ze pojawia sie nowe zastępy forumek, które będa noszenie w chustach traktowac odmieniie, mniej ideologicznie (jak np. ja - ja to wręcz unikam ideologii jak ognia), to możecie same sobie pgratulowć - bo dzieki Wam coraz wiecej rodziców nosi i przytula swoej dzieci. I nie ma znaczenia, czy noszą w jednej chuście, czy kilku, i czy świadomie stosują AP, czy używają pieluszek wielorazowych, BLW i octu do mycia powierzchni płaskich ;) Nawet jeśli noszą mniej świadomie, to ich dzieci i tak na tej bliskości ze swoimi rodzicami dużo korzystają :)
I tego Wam wszystkim GRATULUJĘ :)
Tak jak pisze Adriana, dłuuugo czytałam, zanim zaczęłam sie udzielać - dłuugo zajęło mi zrozumienie, by nie krytykować:)
I mimo że nie załapałam się na stare forum, to weszłam w to jak w masło i towarzyszyły mi odczucia podobne do tych, które opisujecie -jakbym dotykała innego świata, tylko dla wybranych. W swoim środowisku bylam pionierem z tym, co przynosiłam z forum:)
Pamiętam Pasję, i jej konkursy. Wspominam z rozrzewnieniem do dziś te zabawy, bo wydawało mi się nieprawdopodobne, że ktoś robi konkurs nie dla reklamy, promocji, przyciągnięcia klientów, tylko dla samej zabawy. Dla mnie to było coś niesamowitego - wczesniej 3 lata siedziałam na kafeterii i nigdy nie doświadczyłam takiego tworzenia społeczności w internecie.
napiszę tylko, że miło mi było powspominać,
ten wątek Pasji o liście młodej matki i odmienianiu nicków ciągle pamiętam, choć wtedy byłam skrytoczytaczką tego forum
edit: i konkurs Pasji o macierzyństwie, w którym można było wygrać bodajże MT, pamiętacie?
Ja nie odważyłam się wówczas pisać, czytałam i chłonęłam...