ale to przecież jest jade?
Wersja do druku
ale to przecież jest jade?
ładna, nawet bardzo :)
będzie moja! będzie moja! :bliss:
jak celnicy z łapsk wypuszczą ;)
Dzisiaj przyszła do mnie Jade Fog.:beat: Dzień miałam bardzo stresujący, a tu taka przyjemność ! Wiąże się nieźle i co najważniejsze świetnie nosi.:wrapmom:
Nawet mój mąż się zamotał, po raz pierwszy w życiu! :lol:
jedzie do mnie zara candy:bliss:. chyba tydzień walczyła z moim zdrowym rozsądkiem. rozsądek poległ w końcu.
ogarnęło mnie szaleństwo na punkcie zar. mam pożyczoną purple, swoją lawendę... i jeszcze mi było mało :hide:
sorry pomyliłam w poprzednim poście.... zamówiłam jade deli a przyszła royal.... zostaje z nami!!!!!
zamotałam zarę candy. i powiem tyle: :omg: :heart: :heart: :heart:
piękna jest zara candy! już dawno żadna chusta nie zrobiła na mnie takiego wrażenia!
naczekałam się na nią.... zawróciła mi w głowie po obejrzeniu zdjęć w wątku testowym, potem ja zawracałam głowę lawendax, i kiedy się zdecydowałam, ktoś sprzątnął mi sprzed nosa candy 4,2. i w końcu wzięłam 4,6, chociaż to zdecydowanie nie jest moja długość.
http://img101.imageshack.us/img101/483/img6745.jpg
trzy zary. lawenda od lemonki i purple pożyczona od natasszzki87.
lawenda może najbardziej niepozorna, ale utkana najlepiej. mało supełków i nitek-nie-wiadomo-skąd. najgrubsza. brzegi równe, niepodobne do brzegów purple i candy, wyglądają jak maszynowe.
w purple najlepiej czuć wypukłości i wklęsłości wzoru. ma tylko 60cm i z tej racji bardzo fajnie układa się na takim maluchu jak tośka.
candy jest najcieńsza z nich. widać, że tkana ręcznie, zwłaszcza na brzegach. cudne połączenie kolorów (nie sądziłam, że czerwony z różowym tak świetnie gra). absolutnie piękna :love:. i ma już małą metkę oznaczającą środek :D
http://img130.imageshack.us/img130/5297/img6734.jpg
dla porównania metki w purple (najstarsza)
http://img200.imageshack.us/img200/48/img6736ag.jpg
i w lawendzie
http://img130.imageshack.us/img130/1632/img6740q.jpg
ubawiła mnie instrukcja. ni to instrukcja, ni ulotka. malutkie zdjęcia pokazujące, jak wiązać kieszonkę. i już. :lol:
ja tez do reszty oszalalam i zamowilam candy :hide: pewnie w poniedzialek dojdzie.
:mrgreen::mrgreen::mrgreen:
hehehehehehehehehahahahahahahaahhohohohohohohoho
a ja będę miała forresta, będę miała forresta ..... :thumbs up:
To ja się moją Jade pochwalę :) Świeżutki nabytek
http://images47.fotosik.pl/237/17a2f1454facc5e2med.jpg
foooog :)
Od tygodnia nosimy się w fogu i wciąż nam mało...
Choć niepozorna, to magiczna to chusta i potrafi zaczarować:rolleyes:
przyszło gówno w lesie, przyszło gówno w lesie..... :mrgreen::mrgreen::mrgreen:
tak się cieszę :applause::applause::applause:
Młoda śpi - chyba ją obudzę, coby sie pomotać.... :ninja:
ja czekam na scierke do podlogi... moze jutro bedzie
gratuluje gowna w lesie
mialam dylemat, ale chwile ponosze w scierce
AAAAAAAAAAAA MAM MAM! W KONCU JĄ MAM! Oberżynka jest u mnie!
Hmmmm nowość... chusty nie maja zaznaczonego środka! Kurcze Szymi wlasnie przysnął.... chyba kota zamotam! A może ją szybko wypiore nie nie musze choć na chwilę ponosić.
a mojego cukiereczka dalej njet :cryy:wiec dzis nosze w scierce, uwielbiam ja!
jest! przyszla!:applause: pieknosci :applause:
moze mnie ktos poinstruowac nt prania? jak kazdego innego scierka czy wymaga specjalnych wzgledow?
Roni mam pytanie do Ciebie... Ty masz już tą maszynową zare?? jak błedy?? ma jakieś?? kurcze bo moja oberżynka hmmm ma sporo "nitek i zaciągnięć" kurcze liczyłam na to ze maszynowe juz nie będa miały takich błędów. w koncu niby dlatego zaczeli maszynową produkcje :(
a pierzesz normalnie :) w pralce :) można na 40 stopni :) no chyba że wolisz chusty prać ręcznie :)
nie, ja mam ta tkana recznie... i nie ma zadnych zaciagniec nic a nic, cud miod
dzieki za instrukcje
jutro mam nadzieje kupic jeszcze jakiegos ellevillka, ale nie wiem co bedzie dostepne
oj jaki zonk...
moja tkana ręcznie (ale 1. a nie 2. sort) i nie ma ani jednej niteczki ani jednego błędu, wszyściutko równiuteńko i pięknie
może powinnaś reklamować u sprzedawcy?
dotarla dzis do mnie Jade Mild, jej jaka ona piekna jest! taki "brudny roz" to ja nawet lubie, a w ttym wydaniu-cudna!
sfoce jak tylko wyschnie i odprasuje.
wreszcie! mam Foga! obejrzałam niemalże pod lupą ok 1/2 chusty (dalej nie miałam czasu, bo ma ona jakieś 5 kilometrów długości) i w tkanej ręcznie niby 2 sortu znalazłam 2 mikroskopijne węzełki, nie do zauważenia normalnie. Gdybym dostała ją jako tkaną maszynowo 1 sortu, nie miałabym żadnych zastrzeżeń.
Mam ją wyprać?
no dzisiaj moje oberzynka przeszła chrzest bojowy! Maly moj zachorzał strasznie wiec pół dnia w chuscie spędzilismy! Zara spisała sie na 6! echhh no wybaczam jej te supełki :mrgreen:
a teraz kilka foteczek
http://images44.fotosik.pl/238/77dbdf50c2e634fbmed.jpg
http://images45.fotosik.pl/239/e45e021aeadf68cdmed.jpg
i na koniec chory chuścioch który dziś nawet w fotelu z chustą sie nie rozstaje :)
http://images50.fotosik.pl/239/c8b4a5df5a0639e6med.jpg
piekna! :applause:
Nie ma co mówić, Zary to są jednak piękne chusty. :heart:
Ja dzis dostalam swoją wyczekana oberzynę. Jest bardzo ladna. Ale taka...maszynowa. Albo sie zasugerowałam albo ona jest inna niz ręczne Zary. Jest moim zdaniem cieńsza. I jakas taka równa. Szkoda. Wolalam te ręczne. Lubiłam te węzełki i niteczki wystajace. Mam nadzieje, żę w noszeniu bedzie taka jak moje wczesniejsze Zary.
hmmmmmmmm to moze moja jest .... ręcznie tkana?? moja ma supełki..... i w sumie faktycznie jest jak by troszke inna ale pewności nie mam bo miałam pożyczoną zarkę ktora była już jak flanelka a ta jest nówka.... co do grubości nie pamietam, ale ta moja jest dość cienka. Nooo ale nosi cudnie!
dziewczyny powiem wam, ze siedze juz od godziny i macam te zary i... zabijcie mnie, ale nie wiem, czym sie roznia maszynowe od recznych. oberzyny i originale mialy byc juz tylko maszynowe, a rzeczywiscie mozna spotkac kilka supelkow, chociaz nie zawsze. czekam na odpowiedz od benedicte, jak to powinno wygladac.
lemonko - twoja ogladalam tylko pobierznie, ale wydawalo mi sie, ze sie za bardzo nie rozni w dotyku od innych oberzyn.
No bo to moje subiektywne odczucie i może to sugestia jakaś moja :hide: Ale mam wrażenie, że moja cudna, ostatnio sprzedana Ocean była grubsza, taka jakby bardziej wypukła a oberżyna jest dużo bardziej gładka. Tyle, że i tak jest piękna i pewnie nosi tak dobrze jak moje wcześniejsze Zary :)
Lemonka a prałaś już ją?? moja przed praniem tez była płaska a po praniu zrobiła sie bardziej wypukła :)