zirca jak sie ładnie do mnie usmiechniesz to moze ci bambusik pozycze :wink: Od wczoraj mam w bibliotece. Żakard tez mam.
Wersja do druku
zirca jak sie ładnie do mnie usmiechniesz to moze ci bambusik pozycze :wink: Od wczoraj mam w bibliotece. Żakard tez mam.
Cytat:
Zamieszczone przez hanti
no chyba rzeczywiscie :lol: bo nawet o tym samym egzemplarzu mówimy :lol: wlasnie zobaczyłam w watku o farbowaniu.
właśnie szukamy chusty do przesiadki z elastycznej. Chyba zdecydujemy się na NATI po takich dobrych recenzjach. Myślimy też nad Babylonią, ale skoro NATI tańsza, polska i tak dobrze oceniana... chyba ją wybierzemy. Chyba, ze kategorycznie któraś mnie przekona, porównując te dwie, że warto jednak BB... :) co wy na to?
właśnie szukamy chusty do przesiadki z elastycznej. Chyba zdecydujemy się na NATI po takich dobrych recenzjach. Myślimy też nad Babylonią, ale skoro NATI tańsza, polska i tak dobrze oceniana... chyba ją wybierzemy. Chyba, ze kategorycznie któraś mnie przekona, porównując te dwie, że warto jednak BB... :) co wy na to?
Ja porównać nie mogę, gdyż mam tylko(na razie :lol: ) Nati wiązaną Toskanię :) Kolory cudne, miękkość a jeśli chodzi o nośność narzekać nie mogę :) Mój synek włożony po kilku sekundach usypia, co świadczy, że jemu odpowiada :D
Ja porównać nie mogę, gdyż mam tylko(na razie :lol: ) Nati wiązaną Toskanię :) Kolory cudne, miękkość a jeśli chodzi o nośność narzekać nie mogę :) Mój synek włożony po kilku sekundach usypia, co świadczy, że jemu odpowiada :D
Od którego roku produkują te cieńsze Nati tkane? Mam możliwość kupienia używanej Nati ale chciałabym tą cieńszą i delikatniejszą. Dziękuję z góry za odpowiedź.
Jestem mama 7 tygodniowego maluszka.
Moja wiedza na temat chust jest "zerowa" ale powoli zaczynam sie uczyc. :D
Musze przyznac ze czytajac to forum zrobilam doslownie :szok:
Nie zadawalam sobie sprawy ze jest tyle rodzaji chust! :omg:
Chcialabym kupic na poczatek chuste nati ( waham sie jeszcze miedzy Babylonia bo kolorki maja piekne) i ciezko mi sie zdecydowac ... moze doradzicie dziewczyny ktora jest lepsza na poczatek?
Ktora latwiej sie dociaga?
Latwiejsza w wiazaniu?
Bede bardzo wdzieczna :love:
Chuste bedziemy nosic razem z mezem ... ja mam 164/ 38r a maz 180
czy dlugosc 4,6 dla nas obu wystarczy?
Kurcze zaczynam sie wkrecac :mrgreen:
Jak dla mnie Nati duzo latwiej zamotac niz Babylonie. Babylonia jest dość ciężka ( mialam papryczke ) i bardzo szeroka, czyli lepsza dla starszaka. Co do dlugości to nie wiem czy dla was wystarczy. Mój mąż nosi w nosidle więc w sumie nie wiem jaka długośc chusty bylaby dla niego dobra a wzrostma z grubsza taki jak Twoj mąż.
Nati jest świetna.Miękka i miła w dotyku.Fajnie się mota.Węzeł wychodzi taki w sam raz.Dzieć ciamka niemiłosiernie,więc pewnie jeszcze i smaczna na dodatek :lol:
ja dzisiaj się pierwszy raz zamotałam w bambusową nati i jestem po ogromnym wrażeniem :) mam porównanie z hoppedizem, w którym też jest mi bardzo wygodnie, ale w nati jakby chusty nie bylo, jakas taka cienka i lekka, dziecko też całkiem lekkie mi sie wydawało (niecałe 8kg) :)
zobaczymy jak będzie w upały, ale po dzisiejszym dniu jestem zachwycona :)
Witam sie
od poniedzialku jestem szczesliwa posiadaczka Nati
przyznam szczerze, ze wczesniej myslalam jak wiekszosc ciemnoty ze chusty to tylko taki wymysl
kolezanki z innego forum pokazaly mi MT i to forum, i calkowicie przepadlam :love:
raz ze jest tu wiele przecudownych osob (ktore nie wiedza o moim istnieniu, a ja je czytam z zapartym tchem), i dzieki tym osobom zdecydowalam sie na chuste
narazie jestem zielona, wiedza teoretyczna i to wszystko, ale dzis odbylam pierwszy dluzszy spacer
i jestem bardzo zadowolona, choc naprawde nie radze sobie za dobrze :| mam nadzieje ze kiedys dojde do takiego etapu co wiekszosc z Was :)
i dzieki za zarazenie chustami :jump:
Nati to pierwsza nasza chusta. Mam, jak na razie, porównanie tylko do Leo Storcza i obie są zachwycające :) Nosi świetnie, kolorystyka piękna oraz rozróżnienie krawędzi, zaznaczenie środka i genialna instrukcja-czyli wszystko co potrzebne dla początkujących! Mamy do niej sentyment bo była pierwsza i bardzo nam pomogła :P
A bambusy są śliczne, a żakardy :love:
Miałam Niagarę - byłam bardzo zadowolona. Bardzo mi się podobała kolorystycznie bo bardzo stonowana a jednocześnie barwna. Fajny materiał - cienki ale jednak sprawia wrażenie bardzo wytrzymałego (gęsto tkany), to chyba jedyna chusta której nie bałam się używać w strachu przed niszczeniem, zaciągnięciem itp. Plus za różne kolory brzegów i za bardzo ładną instrukcję co dla początkującego ma ogromne znaczenie.
Troszkę się grzaliśmy w lato - więc teraz przesiadka na Naglikti i Maruyamę. Ale na jesieni będziemy się motac w żakardzik - juz powinien do mnie jechać.
Przyszła do mnie dzisiaj Nati Capri i...cudo!Zachwyciła mnie absolutnie - kolorami, miękkością (już po wyjęciu z pudełka była mięciutka!) i świetną współpracą przy motaniu (wrzuciłam na plecy swego 14 kg starszaka). A węzełek jest tyciusieńki! Bynajmniej nie wydaje mi się grubsza i mniej przewiewna od Babylonii czy sztywniejsza od leosia. Tylko koiry nie jest w stanie pobić zwiewnością :mrgreen: . No ale bije ją na głowę "przylepnością" i nośnością! Jeśli ktoś się zastanawia hoppediz czy nati, to zdecydowanie polecam nati (capri zastąpiła mi hopka dublina)!Jedyny minus do 5 którą daję wynika z faktu, że na wyjętej z pudełeczka nóweczce naliczyłam przynajmniej 6 zaciągnięć, poza tym cała jest w dziwnych czarnych paproszkach, któe nie zniknęły nawet po praniu - chyba będę musiała je wyskubywać :evil: .
jeśli chusta ma jakieś felery, to napisz do Natalii, jeśli Tobie one przeszkadzają to prawdopodobnie można będzie wymienić, ale najlepiej jak Natalia się wypowie w tym temacie.
Dzięki!Mam nadzieję,że paprochy dadzą się wyskubać/wyprać. Zastanawiam się tylko co to takiego...Co do zaciągnięć, to chętnie bym się ich pozbyła nie wiem tylko jak to zrobić w sposób bezpieczny dla tkaniny, tzn co mam zrobić z wystającymi nitkami (jak gdyby urwanymi a nie takimi spętelkowanymi) bo uciąć lub urwać się boję ze względu na możliwość prucia :(.
dałam 5. Chusta bardzo nośna, fajne kolory, porządna. Nie mam się czego czepić. Nie wzbudza jednak takich zachwytów jak didymos, który - gdyby była inna skala - otrzymałby ode mnie 6. Tak czy siak - bardzo się cieszę, że mam jedną nati w swoich zbiorach :)
moja pierwsza tkana- nati sunset
wrażenia estetyczne:super energetyzujący mix kolorów,jak dla mnie ta chusta ma niezłego powera :D
wrażenia dotykowe:nie za cienka,nie za gruba ,jak w sam raz,myślałam ,że będzie sztywniejsza :hide:
dociąga się całkiem fajnie i całkiem fajnie nosi.
ogólnie jestem bardzo zadowolona i polecam jako pierwszą tkaną
Wczoraj dostałam moją pierwszą tkana- nati sunset
Zakochałam sie w niej- piekne kolorki, ładny splot - nosnosc cieżko okreslić bo jeszcze nie złamana.
wiecej powiem po dłuzszym uzytkowaniu- a teraz mogę wrzucic foto :
Ja mam Natkę Pietruszkę czyli Amazonię od dwóch miesięcy.
Jest jedyną moją chustą więc użytkowaną bardzo intensywnie - zyskała miękkość i taką fajną "szmatławość" Wiąże się bardzo dobrze, nośność naprawdę spoko - fajnie się sprawdziła jako hamak (tu kuzynka Bolesława ale bujałam się i ja :ninja:)
http://lh3.ggpht.com/_LdGYrluoT8w/Sl...olek%20055.jpg
Zakochałam się w chustach nati "od pierwszego dotknięcia". Efekt jest taki, że czekamy na Toskanię :lol: - jutro powinna dotrzeć.
Mamy Toskanię. Kolorystyka prześliczna - letnia, energetyzująca. Mięciutka, tuli wspaniale, nosi świetnie, a dociąganie nie sprawia problemu. Kocham miłością wielka, Żuk też :mrgreen:
Ja też mam Nati Amazonię :mrgreen:
To moja pierwsza i jak narazie jedyna chusta, motamy się od niedawna, ale już jestem zachwycona!!! :applause::applause::applause:
Myślę że dla początkujących jest super, choć specjalistką nie jestem :mrgreen:
Ale chustom Nati mówimy TAK!!! :thumbs up:
I ja jestem posiadaczką Nati Amazonia - to moja pierwsza chusta. kolory jeszcze żywsze niż na zdjęciu, zaskakująco miękka. Nie mam porównania, ale jestem z niej cała zadowolona!
Mam amazonię, jestem w niej zakochana. Jest mięciutka, przytulna, dobrze się wiąże, jest w pięknych energetycznych zieleniach ( moje ulubione kolorki). Maluchowi w niej wygodnie. Ocena na 5 +.
Mam 2paskowe Natki.
Pierwszą kupiłam nową colorado i długo była jedyną. Od początku dobrze sie układała i nie miałam z nią problemów. Uczyłam się z instrukcji i było ok. Po zawiązaniu dobrze trzyma nie trzeba poprawiać, nie luzują się węzły,nie jest śliska. Niedawno dokupiłam krótszą safari używaną i ta jest chyba starsza ma małe metki. Jest sztywniejsza i grubsza, jako początkująca pewnie miałabym z nią troszkę problemów ale teraz jest ok.
Mam właśnie pożyczone paprotki.Chusta ładna, trochę gnieciuch (wiadomo len) jest niesamowita w noszeniu duzych dzieci, nie osiada po dłuszym spacerze- 11 kg. Minusem jest to że nad paprotkami trzeba troche popracowac, żeby złamać, troche jest problemów przy dociąganiu.
Ja miałam nati fale dunaju i tęsknię za nimi :( piękne te niebieskości były i świetnie mi się w nich nosiło... To była moja pierwsza chusta i nie miałam większych problemów z dociąganiem od samego początku, szkoda, że kupiłam ją zanim trafiłam na forum i nie wiedziałam, że Nati tnie chusty ze sporym zapasem i że 5,2m będzie jednak za długa dla mnie :( chusta znalazła inny dom, a ja co i raz ją wspominam - chyba muszę sobie jeszcze jakąś Nati sprawić ;)
A ja mam żakarda - rudego nati japana z kaszmirem i nie zamienię go na żadną inną chustę! :love: Kupiłam pod wpływem impulsu w 3 mies. ciąży, ale gdy przyszła, miałam mieszane uczucia (to była w ogóle pierwsza chusta, jaką miałam w ręku), wydała mi się taka ciężka i twarda... Pożyczyłam ją na jakiś czas, poki nie była mi potrzebna i usłyszałam same komplementy, co mnie uspokoiło... :roll: A potem... potem okazało się, że jest bossska! Jak ją zawiążę, tak jest, nic nie osiada, nie wżyna się, jest taka nabita i solidna. Malutek czuje się w niej bezpiecznie, ale i starszakowi będzie wygodnie - my testowaliśmy ją na naszym pięciolatku... :hide: (test zaliczony na bdb!)
:backcarry: Zdecydowanie mój debeściak! :thumbs up:
PS. Widzę, że o żakardach jest w innym miejscu... Mam się przenieść:?:
my zamówiliśmy kalahari - jak tylko dotrze to ją ocenię wizualnie w realu (choć już mi się niesamowicie podoba :D) a w użytkowaniu, jak się maluch urodzi (niebawem :))
nati to moja pierwsza chusta, kupiłam używkę na bazarku i jestem baaaaardzo zadowolona. NIe bardzo mam porównanie,bo doświadczenie w temacie chustowym niewielkie, ale do nati, nie mam zastrzeżeń. Marzą mi sie następne.
I kolorki też mi pasuja.
Aha, mam toskanię :)
Moja pierwsza to też Natka, Jamajka. Dla porównania i zmiany kolorystyki kupiłam Ellevila, ale Natka zdecydowanie bardziej mi leży. Marzy mi się bambus, ale kolorki mi nie pasują :(
Kilka dni temu zamówiłam moją pierwszą chustę - właśnie Nati. Mam nadzieję, że nauczę się wiązać ;)
ja mialam swoje dwie pierwsze chusty-tez natki. bawelniana grecja i bambus diament. na nich nauczylam sie motac i bylam z nich bardzo zadowolona :)
z tych, które miałam:
perła style z bambusem - piękna, z połyskiem, urzeczona nią byłam. Gruba jak na mój gust, ale faktycznie chłodziła latem. Bardzo miękka, aż za bardzo jak dla mnie. Nie wrócę już do niej, ale na początek motania była w sam raz
pasiak bawełniany (sunset i colorado) - śliczne kolory, bardzo energetyczne. Mięciuteńkie, łatwo się dociągają i leżą, mały węzeł (w przeciwieństwie do perły), wydają mi się przewiewne, dość luźno tkane. Bardzo mi się podobają i zdecydowanie na początek motania mogą być :)
sweet place z kaszmirem - cudo!!!! Dość ściśle tkane, ciepluteńkie, ładnie się wiązało i trzymało! Gdyby nie to, że brązowy kolor nie jest moim ulubionym, ta chusta na pewno by została do końca noszenia! a tak ustąpiła miejsca
czerwonej wełnianej grecji - i tutaj bajka! Miękka, ciepła, żywy, aż rażący kolor (w pierwszej chwili chciałam ją odesłać, aż po oczach dawało, ale przyzwyczaiłam się szybko, a po zamotaniu przepadłam :) Ta chusta na pewno zostaje do końca przygody chustowej
fioletowa grecja wełniana - no, dla mnie rozczarowanie :( Ale pewnie dlatego że mam też czerwoną, i niestety jest różnica. Kolor za to piękny, ale poza tym...
morze - śliczne, bardzo ładny wzór, trzyma nieźle :)
To tyle. Ogólnie zdecydowanie lubię ich chusty :) I polecam z czystym sercem :lol:
ja mam japan z merynosem - rewelacja, mięsista, gruba, grzejaca pięknie. wspaniale niesie 10 kg - jak dla nas - o niebo lepsza od nosidła - ciężarku nie czuć:)
ja mam nati sanset i jestem bardzo zadowolona. chusta rewelacyjnie sie dociaga, nic sie nie luzuje - ideal. jedyne zastrzezenie, to wielkosc - uwazam ze moglaby (przyjamniej jak dla mnie) byc sporo krotsza. taka wielka bardzo duzo miejsca zajmuje i trudno ja nosic w torebce. no ale cos za cos. elastyka mozna wszedzie upchnac, a przy nati sie chowa. moim skromnym zdaniem :)
U mnie pierwsza i na razie jedyna z tkanych noszona cały czas od 4 miesiąca życia synka. Sprawdziła się w każdych warunkach. Mąż ją też uwielbia. Potrafił syna po górach 3-4 godziny nosić i nie było alni ciężko ani nic się nie odciskało. Nie mamy zastrzeżeń. Choć teraz przy drugim dzidzi (jeszcze w brzuszku) chcę spróbować czegoś nowego.
Ja po dłuższej przerwie odkryłam nati na nowo. Moją pierwszą wiązanką była właśnie nati. Fajna, nieźle się ja motało, ale jednak szukałam innych. I teraz nabyłam nati pasiaka w różach (oj biedny synek będzie mi wypominał, że go w fioletoróżach nosiłam :-) ) i baaardzo się z tą chustą polubiliśmy. Świetnie się mota, dociąga, mały węzełek. I nosi też całkiem przyzwoicie. A mam co nosić bo ok.11 kg. :-)