:lool: :lool: :lool:Cytat:
Zamieszczone przez tulipowna
a ja mysle, ze dala se siana 8)) 8)) mieczaczek :wink: :wink:
Wersja do druku
:lool: :lool: :lool:Cytat:
Zamieszczone przez tulipowna
a ja mysle, ze dala se siana 8)) 8)) mieczaczek :wink: :wink:
Mart, gdybym miala kregoslup strzelony, to wolalabym w chuscie nosic niz na rekach - DZIECKO I TAK NOSISZ, BO ONO NIE WIE, ZE CIE COS BOLI.
Nie jestem upowazniona, a ochrona danych osobowych w PL obowiazuje, ale jest z nami na tym forum osoba, ktora nosi w chuscie duzo wiecej i dluzej niz ja, a jej kregoslup okreslilabym jako beznadziejny.... Mam nadzieje, ze wpadnie i sie wypowie
jasnie pani - w sumie racja :D
ale i tak bym już jej odpuściła.
po co kopać leżącego?
Mart toz ja juz tam nic nie pisze tylko tutaj, bo przeciez tu nie zajrzy :wink: (mam nadzieje) :lol: :lol: :wink: :wink:
mart masz racje, schodze z biedaczki o slabym kregoslupie
ale pozwolcie, ze sie jeszcze wypowiem, bo mam takie przemyslenie - gdzieniegdzie pojawia sie chusta jako opozycja do gadzetow, tudziez milosc do chusty jest opozycja do zamilowania do posiadania gadzetow. moze to mylne wrazenie - wiec skorygujcie. jestem zywym przykladem gadzeciaza - uwielbiam ladne, nowoczesne, designerskie przedmioty - gdybym miala kase, to pewnie bym sobie zakupila sprzet hi-fi bang&olufsen, a poki co miluje wielka miloscia produkty apple. pewnie juz pisalam, ze w ciazy rozwazalismy kupno baby bjorna, bo wydawal nam sie najbardziej profesjonalny, bezpieczny no i tez designerski. na szczescie dowiedzialam sie o chustach - milosc do chust jest dla mnie kontynuacja milosci do rzeczy pieknych, designerskich rowniez - a jak obejrzalam sobie mei-taie (ania wroba, petisu), podaegi (nelles) i materialy z jakich mozna je szyc (donkaczka), to juz wogole dostalam na glowe. uwazam, ze przy odpowiedniej promocji chusta rowniez moglaby stac sie modnym gadzetem - ale w pozytywnym tego slowa znaczeniu. oczywiscie moznaby dyskutowac, czym dla nas jest slowo gadzet, jakie ma konotacje, itp. i czy wogole dobrze by bylo gdyby chusta stala sie modna.
alez chusciarstwo moze byc jak najbardziej gadzeciarstem, moj stosik uzsadnienia logicznego nie ma :)
no ale my z mezem jestesmy w 100% gadzeciarzami
tyle, ze wiekszosc z nich jest przydatna i uzywana
no tylko mp3player na basen nie, bo na basen nie chodze hehe
ale najczesciej gadzeciarstwo polega na gromadzeniu i manii kupowania, po kupieniu zabawka idzie do szafy, bo albo nieprzydatne, albo nieprzemyslane, albo kupowanie jest sportem i szukanie "cudownych" urzadzen majacych ulatwic/umilic/uatrakcyjnic zycie
i chusta jest takim gadzetem jak najbardziej :)
tulipowna, troche za pozno dla mnie na takie dysputy :wink: :wink: zreszta o gadzetach mam tyle samo do powiedzenia, co o drogich samochodach :wink: . Ja to zwykla "szmaciara" jestem, chociaz dobrze, zeby ta szmata ladna byla :wink:
Jakbym w Wa-wie mieszkala, to bym sie na casting do jakiegos serialu wkrecila i bym sobie tam Luche w chuscie przemycila :wink: i od razu lans serialowy :wink:
jakby chusta stala sie modna to tylko z korzyscia dla dzieci.
wydaje mi sie, ze chustowanie ma za soba wiecjej niz stos kolorowych szmatek- to tez sposob myslenia, zycia.
i dlatego jak sekta jestesmy postrzegane, bo laczy nas wiele: swiadome macierzynstwo, lekkie zawriowania a to ekologiczne, a to EC, a to dlugie karmienie piersiaCytat:
Zamieszczone przez problemkind
podobny cieply i bardzo osobowy stosunek do dziecka, ale bez dzieciocentryzmu
jakos nie widzialam forum zrzeszajacego uzytkowniczki wozkow, sterylizatorow, pieluch pampers czy kaszek hipp :D
tulipowna - piękny emblemacik :lol:
a do gadżetów potrzebny jest tylko zdrowy rozsądek. tylko albo aż...
My np. prawie kupiliśmy przez formę i dizajn leżaczek BabyBjorn. Na żywo - tandeta nieprzytomna za 3 stówki. Tylko nie zawsze łatwo się jest przed sobą przyznać, że jednak się myliliśmy....
ojej... ale dyskusja mnie ominęła... :(
vega, nic straconego 8)) włączaj się:)
w którymś momencie posty szalały z prędkością światła. nawet nie zauważyłam jak mi pół strony umknęło 8))
I teraz powaznie: za wyciagniecie mnie z intelektualanego brodzika DZIEKUJE WAM!!!! :mighty: :mighty: :mighty:Cytat:
Zamieszczone przez DonKaczka
Wczesniej (przed znalezieniem tego forum) nawet przez mysl mi nie przeszly rzeczy, ktorych wykonywanie teraz wydaje mi sie zupelnie naturalne...
a my oprocz baby bjorna chcielismy kupic wanienke fisher price'a :) i bardzo dobrze, ze tylko chcielismy - 170 pln zaoszczedzone, a jaka frajda z kapieli w duzej wannie! tylko te hektolitry wody nieekologiczne...
wlej ja do pralki, bo przeciez co ci sie tam male dziecko ubrudzi - na wstepne pranie prawie bedzie :wink:Cytat:
Zamieszczone przez tulipowna
łoooo ja ostatnio burze wywołuje hahaha :)
DonKaczko niczego się po takich mam cudownych misiów nie spodziewam :)
zwłaszcza, że owa cudowna mama cudownego misia przygotowała się na pierwsze dziecko jak na batalię...
hahahahahahahaha :)
ubawiłam się ostro. Zwłaszcza tym, że próbuje komuś zagrać na nosie :) Dobre dobre :)
Jedyne co mnie poraża to nie czytanie ze zrozumieniem. Sama się kiedyś sparzyłam właśnie na bb bo tyle nagród, bo takie super... wywaliłam kasę na półtorej chusty w błoto :( ale się nawróciłam. Laska pyta, odpowiadam, a potem obrywam jizzz jak ja nie lubię takich cudownych mam cudownych misiów :)
Tulipanku emblemat faktyczne cudny :)
a za postami tez ledwo nadążałam, szczególnie że dwa fora trzeba było śledzic jednocześnie :P
Kobieto, splułam ekran!!! :rolleye: co za tekst!Cytat:
Zamieszczone przez Jasnie Pani <img src=\"{SMILIES_PATH}/icon_smile.gif\" alt=\":)\" title=\"Smile\" />
Ja też rozważałam kupno Baby Bjorna, na szczescie tego nie zrobilam, ale za to kupiłam Premaxxa mimo że wiedziałam już wtedy o istnieniu chust wiązanych. Niestety nie wiedziałam jeszcze wtedy o istnieniu tego forum ani o tym że chustonoszenie to nie tylko posiadanie "nosidła typu chusta wiązana" ale że to rodzaj poglądów. na wychowanie dziecka i na życie w ogóle.
Wciągnęło mnie to bo te poglądy są mi bardzo bliskie. Mimo że wzorcową może nie jestem (np wciąż używam pampersów :? ) ciepła atmosfera jaką wokól siebie stwarzają chustomamy trzyma mnie tu skutecznie.
I przede wszystkim: są tu przecież osoby bardzo różne, np o różnym statusie materialnym - a nigdy, przenigdy nie odczułam żeby któraś się tym chwaliła. Nawet między wierszami.
Trochę się na koniec rozpisałam, ale tak mi się jakoś zebrało :)
znowu nie nadążam za postami :shock: wszystkie pisza naraz czy co :?: