a te wełniane (nie kaszmirowe konkretnie) didki to nie sa takie bardziej "gryzace"????? to mnie zastanawia.......
Wersja do druku
a te wełniane (nie kaszmirowe konkretnie) didki to nie sa takie bardziej "gryzace"????? to mnie zastanawia.......
Niech pasja sie wypowie, ale z tego co mi wiadomo z lektury codziennej-obowiazkowej-wszystkie indio-welniaczki sa milusie, kaszmir czy nie kaszmir. :)
na mój rozum powinny trochę gryźć,minimalnie ale jednak,tylko ludzie w zimę poubierani to co on ma niby gryźć.
mam tunikę z mieszanki i gryzie na gołe ciało,choć jest mięciusieńka.
Agata,a Ty kiedyś pokazywałaś indio farbnięte na czerwonawo,to był rozek?
a co tam wygrało,bo nawet nie wiem?
kaszmiru też chyba jednak nie farbnę,bo podoba mi się szary 8))
mogliby jeszcze z merynosa zrobić :lol:
taaaaaa merynosy i mysie ***** :lool: :lool: :lool: jak to sie babom w "głowach" przewraca :twisted:
A welniane otulacze na pieluchy?
Luska ma BL z wielbladziej welny i nie gryza wcale.
No serio ciezko mi zgadywac, bo nie macalam.
a te wełniaki co je wygrzebali znikąd na didymos.de to sie rozeszły jak ciepłe bułki...... a polowe tansze od kaszmiru :twisted:
Indio farbniete na czerwony to byl rozzek-carminrotem go potraktowalam.
naaa...ja do mnie przyjdzie Indio schefer z welenka :D to sobie pomiziam.
wiedziałam,że schifera złapiesz :lol:Cytat:
Zamieszczone przez petisu
tak sobie pomyślałam,że to może zależeć od długości włosa to gryzienie,a wielbłądzia wełna należy do zestawu kaszmir-merynos :D
ja myślę o tej zwykłej wełnie owczej-ta musi na pewno gryźć.a z niej są domieszki w chustach chyba.
co to jest indio rotbuche?te zdjątka dobijają normalnie
pasja od kilku dni przytula welenke, ale o gryzieniu nic nie wspominala.
Przyjdzie to zdam raport. ;)
Dementuję :D - wełniaki nie gryzą nic a nic. Są absolutnie boskie. To mój chustowy punkt dojścia - dla mnie chusta idealna. Najmiększa, jaką widziałam (storch leo to przy niej to blacha :D, nawet lilibulle nie jest takie miękkie - no nic!), najdelikatniejsza, najbardziej plastyczna, najfajniej się układa, dociąga i wiąże, w mały węzeł. Nosi znakomicie! całkiem porównywalnie z lnem i konopiami - też nic nie osiada, nic się nie luzuje, ciężaru nie czuć (na razie mam 8200g dziecka). Całe wiązanie pieknie się dopasowuje do noszącego i noszonego, nie ejst takie sztywne jak przy konopiach i lnie, tylko pracuje z każdym ruchem - bosko! :).
Pomyślałam sobie, że ze względu na fantastyczną miękkość to chusta idealna dla noworodka.
I tu ogromne dzięki dla mał-gosi - za to, że dała mi wełniaka poznać i wypróbować. I dla pasji - za to, że pomogła mi wygrzebać w sieci indio rotbuche, które niedługo, mam nadzieję, do mnie dotrze :).
I już po nim nie kupie żadnej innej chusty :twisted:
jakiejś wełny mi brakuje do mojej indio kolekcji....
mam nadzieję że didek cosik na jesień wypuści :) wtedy zrobię fotki stosiku i oprawię sobie w ramki :lol:
cenowo to nie bardzo mi się opłaca taka podmianka, a żal skrócićCytat:
Zamieszczone przez tulipowna
czyli jednak chodzi o długość włosa wg mnie.Cytat:
Zamieszczone przez Beotia
Beotia-nie widziałaś chyba konopii Hanti :lol: wszystkie teorie przewraca do góry nogami :lol:
dlatego zastanawiam się czy oby wełna jest mi niezbędna do życia :lol:Cytat:
Zamieszczone przez magda1980
ja Ci oddam wełnę za te konopie,co? :D
poczekam aż didek wypuści wełenkę na jesieni :lool:
normalnie,niezłomna kobieta jesteś :lol:
kiedyś pękniesz 8)) :wink: :lol:
tylko żebym wtedy przy kompie siedziała :evil:
:DCytat:
Zamieszczone przez magda1980
naa, ja też sobie zrobię takie konopie! :D
Już widzę, że duuużo da się z nich wycisnąć :D
wełniane indio gryyyyyyyyyyyyyyyzie i już.
miałam na sobie pasjowe i gryzie.
ale ja z tych co 1% domieszkę gryzącej wełny wyczują w ciuchach na odległość... :twisted:
zgadzam się :)Cytat:
Zamieszczone przez mart
poza pasjową wełenką mierzyłam jeszcze jedną i gryzły obie
i za ciepło mi było
może na jesień ok ?