-
Właśnie mam sol. okropny upał nie sprzyja testowaniu, ale na krótkim spacerze plecaczkowym byłam. I potwierdzam to co już przy jazzie stwierdziłam: chusta bardzo fajna, dobrze się nosi, łatwo dociąga. Brzegi okropnie sztywne. Za to kolor super. Taki letni. Sprawia bardzo pomarańczowe wrażenie mimo ze pomarańczy nie ma tam za dużo :)
-
Testowałam dwie jazz i sol. Chusty piękne jazz testowałam bardziej przy początku kolejki i jak dla mnie była strasznie sztywna i gruba ( pewnie dlatego że mam mięciutkiego girasolka) i ogólnie nie przypadła mi do gustu bo nie mogłam sobie z nią poradzić, a teraz niedawno miałam sola i szok chusta była już trochę załamana co prawda nadal nie radze sobie z dokładnym dociąganiem bardziej mięsistej chusty ale jak zamotałam Misia do plecaczka to :szok: mojemu klocuszkowi ubyło jakieś 5 kilo :shock: no i tym sol podbił moje serce no i jeszcze te kolorki ...piękne takie jak lubie
wrzucę fotki ( wiem wiem kiepskie wiązania ale mieliśmy kryzys chustowy )
http://images31.fotosik.pl/334/af6843792ac73ed9m.jpghttp://images30.fotosik.pl/256/dde3bf56e36b0027m.jpg
-
Miałam okazję testować azurka - kolorki bardzo mi przypadły do gustu, fajnie się nosiło :)
Mam porównanie tylko do swojego girasola - chusta na pewno twardsza, zupełnie inna w dotyku, początkowo miałam pewnie kłopoty z dociąganiem ale szybko się nauczyłam, o wiele wygodniej mi się motało małą w plecaczek i nosiło niż w moim girasolku natomiast do kieszonki jednak wolałam girasolka.
Krawędzie faktycznie mogłyby być mniej sztywne ale specjalnie mi to nie przeszkadzało. Generalnie uważam, że chusta jest fajna szczególnie do dzieci ciut starszych i cięższych.
No i przede wszystkim chciałam jeszcze raz bardzo podziękować Petisu za możliwość przetestowania tej chusty
-
U mnie właśnie jest azur. Chusta na pewno grubsza i 'twardsza' od mojej BB. No i krawędzie bardzo sztywne, początkowo myślałam, że je jakimś materiałem obszyli ;) Co do wiązań to zdecydowanie trzeba się przyłożyć, wszystkie niedociągnięcia bardzo szybko wychodzą na jaw ale jak się dobrze chustę dociągnie to nosi świetnie. Chociaż muszę się przyznać, że mam problem w poprawnym zamotaniu kangura w chimparoo, w BB idzie mi znacznie łatwiej. Jedyne co mi się nie podoba to ta metka na środku, zdecydowanie zbyt duża jak dla mnie.
-
Właśnie dotarła do mnie JUliette i jestem bardzo zadowolona. Kolory super, chusta w dotyku miękka, może krawędzie trochę twardawe, ale zobaczymy przy motaniu. Na razie Młody śpi. A naszywka wizualnie jakoś bardzo mi nie przeszkadza. Na razie tyle.
-
Juliette już powędrowała dalej :lol: Jestem nią zachwycona! Nie tylko kolory ( a te przecudne) ale i reszta mi sie podobała. Nosiło mi sie w niej jak w Nati, którą bardzo lubię. Nawet te sztywawe krawedzie za bardzo mi nie przeszkadzały. Fakt , że trzeba sie było przyłożyc do wiązania, tym bardziej,że nosilam głównie na plecach. Logo w ogóle nie przeszkadzało, może być. Chciałam nawet kupić ją od Petisu, ale ona się nie zgodziła , buuu! :wink: Gdyby ktoś mógł takowa kupić lub sprzedać jestem chętna!
Zrobiłam też zdjęcie, ale...niestety tylko telefonem, bo mi się aparat zepsuł, a raczej kartę pamięci szlag trafił, a nie zdążyliśmy jeszcze kupić nowej :? :oops:
http://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/v...fxr6FGp2IX.jpg
-
Miałam okazję ponosić w Azurku.
Sprawdził sie i w lesie ,i na imprezie rodzinnej.
Świetnie nosil 13 kg mojego Maćka i 6 kg chrześniaka.
Milutki,mięciutki.Świetnie się w nim mota.Jednym słowem-świetna chusta.
Dziękuję za możliwość potestowania :D
-
Re: Chimparoo
miałam przyjemność wcześniej testować Azura i był super. O Solu nie mogę tego powiedzieć , strasznie sztywny mimo prasowania jakoś mnie nie zachwycił
-
Re: Chimparoo
Piękna Juliet goscila u mnie.
To jest taka chusta,która od razu chwyta ze serce.Piękna, słodka jak leśne owoce.Cudowne kolory!
Była delikatniejsza od Azura i dlatego te sztywne krawędzie bardziej mi przeszkadzały.
Długość,jak dla mnie -w porządku.
Do wiązań trzeba się przyłozyć,ale warto!
-
Re: Chimparoo
Miałam przyjemność testowac Juliet, i w zasadzie jestem oczarowana jedynie kolorami. Cała reszta mnie nie powaliła - krawędzie sztywne, materiał nie za gruby, ale sztywnawy.
Wizualnie rewlacja, natomiast jesli chodzi o komfort noszenia, to inka czy leoś zdecydowanie wygrywają z Juliet.
-
Re: Chimparoo
Przeklejam swoją opinię o Juliet:
1. barwy Juliet są powalające, duuuużo lepsze niż na wszystkich zdjęciach jakie tu widziałam :hide: :) (+)
2. splot wizualnie podobny do lilibulla, ale chusta jest zdecydowanie cieńsza.. (+)
3. brzegi (co mnie bardzo zaskoczyło) mają już splot zwykły płócienny (czy jak to tam się zwie..) przez co są dużo sztywniejsze od reszty chusty, wydawało mi się to minusem, ale docelowo te brzegi nie dociągały się zbyt mocno przez co nie wpijały się dziecku w nogi (++)
4. logo na środku chusty nie podobała mi się, bo głupio z boku dziecia wygląda :roll: jakby chusta była moja to bym je odpruła :P (-)
5. końce chusty jakby krzywo ucięte, ale nie przyglądałam im się specjalnie... a poza tym i tak tego nie widać jak chusta jest zawiązana
6. nośność chusty jest bardzo dobra, na spacerkach z moim 12 kilowcem czułam się jakby ważył dużo dużo mniej (++)
7. materiał jest miły i śliski w dotyku (a drapie mnie większość widzianych przeze mnie indio i żakardów...) (+)
Moja subiektywna ocena od 1-6: 6, bo to jedyna chusta z którą dzieć mnie ganiał, żeby go ponosić :)
moim zdaniem super chusta , ale niestety dalej nie w sprzedaży :(
-
Re: Chimparoo
A mnie Chimparoo nie podeszło.
Zalety:
- fajny kolor
- dość porządna nośność.
wada:
jedna, ale dla mnie dyskwalifikująca - sztywne, wrzynające się krawędzie.
Nosiłam Kubę z przodu, i było znośnie. Materiał się dociągał, krawędzie owszem, przeszkadzały, ale nie było to drażniące. Natomiast plecaki były wyjątkowo niemiłe. Może dlatego, że nie jestem mistrzynia plecaków i pewno robię wiele rzeczy źle... ale podjęłam kilka prób i każdorazowo było źle. Dla porównanie wsadziłam w kilka innych chust i jakoś było lepiej.
Zatem: może to i moja wina że tak odczułam te krawędzie bo się źle motałam. Ale mi Chimparoo nie przypasowało.
Bardzo dziękuję za możliwość testowania - to dla mnie ciekawe doświadczenie było.
-
Re: Chimparoo
Testowałam Juliet. Chusta przepiękna, szkoda, że nie będzie sprzedawana. :( Nosiło mi się w niej fajnie i z przodu i na plecach. Wielka naszywka, choć rzeczywiście nie za piękna, paradoksalnie pomagała w natychmiastowym odnajdywaniu środka chusty. Daję chuście szóstkę, bardzo mi przypadła do gustu.
-
Re: Chimparoo
U nas była też Juliet, która jest o wiele milsza i bardziej miękka niż Azur. Z racji długości motaliśmy się (na kurtkę) jedynie w kangurka i było bardzo fajnie. Nie dociągało się źle a przez kurtkę i krawędzie nie przeszkadzały. A kolory przepiękne!!!
-
Re: Chimparoo
Zbiegiem okoliczności testowałam dwie chusty na raz - Azura i Sol. Dotarły tego samego dnia i nosiliśmy się naprzemiennie. Azur był bardziej sztywny niż sol .
Koloru obu są rewelacyjne, jeden stonowany drugi antydepresyjny :P
Nośność obu chust jest podobna, krawędzie mi nie przeszkadzały. Jedynym minusem dla mnie była długość, nie udawało mi się zawiązać 2X na kurtce, ale to raczej wada moich rozmiarów.
Wystawiam chustom 5 - naprawdę bardzo mi się podobały
-
Re: Chimparoo
W piątek popołudniu dotarł do mnie Azur.
Pierwsze wrażenie - sztywny.
Pierwsze szybkie motanie - ciężko mi się dociągał, no i chusta okazała się krótka jak na moje gabaryty, bo przy 2X wiązałam się już na skosach... Ale to dobrze, że się przekonałam jaka długość dla mnie dobra, bo już kombinowałam, żeby sobie sprawić jakąś krótszą chustę 8))
Dziś poszliśmy z synkiem na krótki spacer, no i nosiło się nieźle; a przez to, że materiału miałam mało, to musiałam mocno naciągnąć i syn przyklejony był do mnie jak mało kiedy ;) Chociaż jak zobaczyłam fotki, to się zdziwiłam, że tak beznadziejnie zawiązałam 2X, bo wydawało mi się, że jest idealnie ;)
No i ja nie mam jeszcze odwagi nosić na plecach, więc nosiłam tylko z przodu. Może plecaczki byłyby wygodniejsze, hmm.. :?:
Generalnie chusta do potestowania super (dzięki za taką możliwość), ale - na szczęście dla mojej kieszeni :hide: - nie zapałałam do niej miłością... Kolor fajny, ale przez tę sztywność, twarde krawędzie i wielkie logo oceniam na 3.
Wklejam fotki (synek przeziębiony, a ja zaraz pewnie też, więc sorki za nasze miny niewyraźne):
http://img356.imageshack.us/img356/5446/chza9.th.jpg
http://img356.imageshack.us/img356/8964/ch2gt1.th.jpg
-
Re: Chimparoo
I ja po testach. Goscil u mnie Sol.
Kolory mi sie podobaja :-) Chusta mieciutka i cienka i jakby z poslizgiem przy motaniu. Niestety konce obszyte innym materialem psuja chuste.Sa sztywne i potrafia sie wpijac w nogi ciezszego dziecia (a moje juz do takiego sie zalicza).
http://lh4.ggpht.com/_DaSLCOU2Sis/SU...0/100_1066.JPG
-
Re: Chimparoo
Koncze nie sa obszyte innym materialem. Brzego sa poprostu inaczej tkane, ale to ten sam material.
-
Re: Chimparoo
Jakiś czas temu nosiliśmy się w testowym Chimparoo Azur. Powalił mnie na kolana. Mnie, czyli osobę nie lubiącą granatów! Kolory fantastyczne. Odcień granatu i niebieskiego naprawdę świetny. Niestety nie udało mi się zrobić ani jednego zdjęcia gdzie kolory byłyby takie jak na żywo :( Tyle o kolorach, czyli sprawie najbardziej subiektywnej.
Mimo, że Azur był testowy to pozostał bardzo sztywny i twardy, ale to akurat bardzo mi odpowiadało bo ja nie lubię flanelkowatych albo mięsistych chust ( wyjątek stanowią niektóre Indio ). Chusta dociągała się bez problemu, motanie szło szybciuteńko. Nosiła świetnie 9 kg mojego synka. Nic się nie wrzynało w ramiona. Jak dla mnie ideał! Gdyby były na polskim rynku takie chusty dostępne to pewnie bym taką kupiła. Naprawdę polecam :)
Nie podobała mi się naszywka, ale ją można sobie odpruć ;)
Bardzo dziękuję za możliwość testowania :)
-
Re: Chimparoo
I ja dziękuję za testowanie! :)
Miałam Juliet.
Chusta, kiedy do mnie dotarła, była mięciuteńka, wiotka, flanelkowa, ale wyglądała na dawno niepraną, więc ja wyprałam przed użytkowaniem i - czary mary - zrobiła się sztywna i twarda jak beton ;). Brzegi bardzo sztywne. Przez to nieco toporna w wiązaniu, ale przy dziecku gabarytów mojego (ponad 10 kg, 13 miesięcy), nie był to żaden problem. W zamian chusta naprawdę świetnie trzymała, robiła wrażenie super-nośnej (choć te brzegi jednak mogłyby być nieco bardziej miękkie). Wszywka z logo mi nie przeszkadza (przy wiązaniu w kieszonkę) - jakaś taka inna jest :). I całkiem estetycznie wykonana.
Jednym słowem - tak od strony "technicznej" - Chimparoo to chusta pancerna :). Ale fajna dla starszych, cięższych chuściochów.
A kolory - świetne! Oglądając na samych zdjęciach może bym się nie zachwyciła, ale na żywo wydały mi się takie smakowicie soczyste, fajnie połączone: jagody, jeżyny, borówki, maliny... jakoś jak leśnie mi się kojarzy :)
http://mysa.pl/blog/st080.jpg