pisałyśmy naraz 3 :-D
Wersja do druku
pisałyśmy naraz 3 :-D
:D :D :D
ja się wypowiadam zazwyczaj za siebie :) a jak jest inaczej, to piszę ;)
dobra, ja już sobie idę.
idę na randkę. pa!
(będę zaglądać :))
mi. - uznałam, że skoro jedziecie jednym samochodem, to pewnie nie rozdzielicie się nagle, i nie przyjedziesz do Łazienek autobusem :-)
udanej randki !
Super, że na BLW będzie nas trochę. Jutro na nic nie idziemy - bo idziemy się szczepić. Polansujemy się w przychodni. A potem muszę rozpocząć przygotowania długiego na wystawę. Za to w sobotę na plecaki jadę.
A jakie niebezpieczeństwo w szybkim czytaniu??? Bo ja planuję nauczyć aby dawać książki do czytania co by mieć trochę spokoju. Gdzieś jest błąd w tej logice?
A mi się po prostu nie chce/ nie mam czasu :hmm: bawić w Domana.
Wolę miganie :)
moja córka nauczyła się wcześnie czytać, od ok 2 lat czyta biegle. Niestety zupełnie nie mieści się w szkole :/
edit - nie zauważyłam wzrostu ilości spokoju odkąd ELa nauczyła się czytać :-)
Ha! A u nas (całej trójki jednocześnie :) ) katar jak szybko się pojawił, tak też zniknął!
Niepotrzebnie rezygnowałam z warsztatów...
Nie, tak naprawdę, to aż tak bardzo nie żałuję, choć szkoda mi spaceru w Łazienkach :slingbaby:
a te miganie to mnie bardzo interesuje... Może się innym razem uda na takie warsztaty... A do mnie przyszły właśnie chusty: peniski i dmuchawce... :-D będę je testować... w dotyku śliczne miękkie i cudowne. Ech chyba się zakocham w większości chust...
mnie też miganie interesuje... tylko jakoś nie wiem jak się za nie zabrać...
spacer udany, udany... humorki dopisywały :D
:hello: ja po powrocie do domu myslałam że zjem wszystko co jest, razem z talerzem.. wilczy głód dosłownie. Chleb jadłam z zimnym gołąbkiem, potem z serem, aż się skończył, potem z pasztetem rybnym aż się skończył, a potem z dżemem, ale chleb się skończył.. strach pomyśleć, co będzie po warsztatach blw :-)
umawiamy się na spacer we wtorek przed blw? :-) bo dzisiejszy spacer był REWELACJA !! może ja taka głodna byłam od tej porcji śmiechu??? na codzień nie mam takich atrakcji..
a propos migania - ja nie uczę, bo Gaja zaraz pewnie wszystko powie ;-) stara już jest
no śmiechu było duuużoooo!
co do migania - ja uczę :) mi. - mogę Ci opowiedzieć, to mega proste! jak się da, to przekopiuję Ci płytkę :)
olcia - o rany, rany! to cudnie :)
Iza - wiesz co... no ja miałam mocno podobnie... jedna spacer mocno zaostrza apetyt ;) zwłaszcza taki udany!
aczkolwiek Kajetan zareagował zupełnie inaczej - nie domagał się dziś jedzonka, zjadł "o tyle o ile", a już przed samym zaśnięciem tylko chciał się przytulić do Taty :shock: i już śpi :) może go zmęczyła ta ostatnia noc i dziś będzie spał elegancko?
a wiecie czego się dziś dowiedziałam? że Viburcol stał się lekiem na receptę! :cry:
nawet nie będę ukrywać, że ogromnie Wam zazdroszczę :ninja:
choco - co powiedzieć.. szkoda, że Cię z nami nie było..
oj spacer był superowy! :applause:ubawiłam sie do łez :D
ale wilczy głód dopiero teraz mnie dopadł - zjadłam juz talerz jarzynowej i czekam na kolację, a jako, że jestem już u teściów, to nawet nie musze paluszkiem kiwnąć...:thumbs up:
mówiłam Wam, że mam super teściów?
a jak tam warsztaty z kontinuum?
olcia mnie też naucz migania i płytke bym poprosiła baaaaardzo, dobra? pierwsza lekcja w środę? ;)
ściskam Was juz Łodzi
PS Zosia spała w drodze 1,5h! to chyba po tym spacerze ;)
No fajnie Wam, fajnie, że taki spacer miałyście...
A ja po raz kolejny w ostatnich dniach byłam sama (dosłownie) z dzieciorkami moimi na placu zabaw. Stwierdziłam, że przedszkole wybudowali na osiedlu, to wszyscy chyba te dzieci tam wypchnęli :)
to niefajnie :(
a Lenka - widzę - kończy dziś siedem miesięcy :) :) pięknie!
choco, a czemu Cię tak mało?
Ja też żałuję spaceru, chętnie bym się z Wami pośmiała i przede wszystkim ze wszystkimi zapoznała :)
Iza, ja chyba nie mam cierpliwości, nie potrafię jakoś dociągnąć dobrze tego Twojego Amazonas'a. Zuzia jest kręcona i jak nie zrobię tego szybko to już Zuzia mi szansy nie daje, a niestety zawsze i tak muszę poprawiać. Jestem już trochę zniechęcona i mojego elastyka odkurzam. A nie chciałabym sie zniechęcić bardziej. Nie mam porównania, ale może na początek dla mnie lepiej jakaś łatwiejsza sztuka???????
nie wiem co masz na myśli pisząc łatwiejsza :-) może nosidło? tu już nie pomogę, bo nosideł nie używam i nie mam. Olcia ma hoptye do sprzedania..
sylvia - amazonas jest do wzięcia.. daj znać, czy jestes zainteresowana, jak nie, to wrzucę na straganik albo allegro.
mi. - jak z beżowym diamentem? nie rozmyśliłaś się? :-)
to tańsza, czy łatwiejsza? :ninja:
bo to nieczęsto w parze chodzi... ;)
art-butik - ja dojrzewam do pozbycia się samowiążącego cienkiego indio. Możesz najpierw obejrzeć (idziesz na coś z tygodnia? to wezmę jeśli i ja będę), bo pewnie i tak na stragan wrzucę niebawem. Tylko ostrzegam - ta chusta wciąga i ma się ochotę na kolejną.
Ale się ruch zrobił :lol:
A tu macie zapowiedź naszej sesji u Ani Bober - już widzę, że zdęcia będą cudne :applause:Mi., miło mi :mrgreen:, a Ty tam chyba czatowałaś aż Ania tę zapowiedź wystawi, hehe
http://forum.chusty.info/forum/showt...234#post871234
I wreszcie będę miała ładną fotkę do awatarka ;-)
nie mam pojęcia która to amazonas :-P poproszę zdjęcie i cenę na priva a co jak mi też będzie ciężko ją wiązac?
dziewczyny które mają inne do sprzedania: poproszę o priva z ceną i linkiem do chusty bo ja się jeszcze nie orientuję w tych nazwach slangowych. Obiecuję poprawę.
wrzucałam kilka postów temu na ten watek. ale nie namawiam, zeby pozniej nie było, ze jestem winna złych wiazań.. :twisted:
LM - cuuuudooo!!! urzekajace :-)
wlasnie powzielam decyzje, ze makijaż i fryz ZAWSZE bede robic wczesnym rankiem :cool:
LM- boszzzz.... piękne! cudne zdjęcia o poranku :) no piękne! a Hela taka podobna do Ciebie :) czy Ty coś mówiłaś, że Hektor jest niegrzeczny? nie wierzę! :)
Hop Tye - to chusto-MT, czyli zakłada się jak Mei Tai, ale ma szerokie poły i opatula jak chusta
nie namawiam, zachęcam tylko do wypróbowania... mogę pożyczyć, póki nie sprzedam :)
wątek tu: http://forum.chusty.info/forum/showthread.php?t=41149
mi., Me'shell - nie ma problemu, opowiem, pokażę, bo to bardzo proste i za dużo do opowiadania w sumie nie ma :)
Izu - kiedy się wybierasz do bebelulu po kluczyki? :) może razem pojedziemy :D
Olcia - hahaha :-P dobra, chetnie pocwicze dorotke :-)
me'shell - fiu fiu, juz 39 :-)
no dobra.. zbieram sie na spacer, na Bielany
nie no, żaden żart
kluczyki do samochodu oczywiście ;)
no pojadę z Izą, żeby podtrzymać ją na duchu - jeśli po mnie przyjedzie :D
sylvia, ja też mam to i owo na sprzedaż. Zaglądnij na stragan, a jakby co, zgadamy się i pomacasz
No Kochana, która sprzedała mi wirusa na wczorajszym spacerze?
bo ja zasmarkana :( buuu
ale nie daję się - czoch poszedł w ruch
A praca to męcząca jest Wam powiem!
ja zdrowa, mi. dzisiaj widziałam, i ona też zdrowa...
Izu? ;)
ja widzialam ze całowałas Zosie, a nas nie calowalas - czyli to Zosia Ci sprzedała wirusa, którego przechodzi bezobjawowo :-)
my zdrowe !! uff
ja nic nie rozumiem... jak Iza zostawiła kluczyki w bebelulu i równocześnie dostała się do Łazienek, a potem do Mamanii? :hmm:
me'shell - wirus pewnie miał większe szanse przy odporności, która Ci się w stresiku obniżyła :(
ja mam do sprzedania Panamę hopa, utracienką. trudna nie jest ;)
endurka, a Ty co ze swoich chcesz tanio w świat puścić? :ninja:
A tak w ogóle jak warsztaty? Warto było? Dowiedziałyście się czegoś ciekawego?
Poniedziałkowe o narodzinach więzi, za wiele do mojego życia nie wniosły, na dodatek słuchałam jednym uchem, bo drugim wysłuchiwałam jęków Starszaka,który chciał wszystkie samochody wystawione w Kalimbie :)