No, nie mów, bo teraz, to ja będę mieć wyrzuty sumienia, że Tymek rozrabiał... :confused:
A jeśli chodzi o spotkanie w przyszłym tyg., to ja też pewnie z dwójką :roll:
Wersja do druku
Nieeeee, to chodzi o to własnie, że Hektor szalał i inne dzieci maltretował. No w końcu to mój bił klockami i wrzeszczał. Dlatego mi głupio, szczególnie z powodu rękoczynów.
no ja w środę nie mogę niestety :( idziemy zapisać się do żłobka - w sensie Julkę :) i w środę jestem umówiona z Panią na 14. ot co...
aaa,,, mam prośbę zatem - mi. mówiłaś, że możesz mi pokazać plecaczek i że IzaBK jest mistrzynią w wiązaniach i też pewnie będzie mogła mi pomóc...
czy zatem możemy się jakoś spotkać w celach nauki, kawki, herbatki, macania Kupfela? ma przyjść podobno w pon., więc może we wt. dałoby radę, co?
mi., Izu? pomożecie plisss...
i jeszcze pyt - z jakiej długości chusty najlepiej wiązać plecaczki?
dzięki :*
BTW - bardzo ładne nowe fotki macie wszystkie oprócz LM, bo ona jak widać avatarka nie ma :)
lm - kiedys Gaja sobie odBIJE, hahaha ;-)
olcia - ja na plecak najbardziej powazam 4m. Z dłuzszych niz 4,6 nie wiaze, bo ogony sie po ziemi ciagną ;-) co do pomocy - chetnie !!
ok, skoro Sylvia pisze, żeby szukać miejsca alternatywnego, to ja tu zaraz privka machnę. niech każda z Was się spodziewa :twisted:
(ja o Podkowie będę wiedziała coś we wtorek, a napisać będę mogła o tym późnym popołudniem, zatem tym razem ona odpada)
no i nie mogę we wtorek. Iza, Olcia - możemy się umówić najpierw w poniedziałek na plecaki i inne. a na macanie chwilę później :) dzień, dwa tydzień. jest czas.
i ja mam fajną chustę na testach - zaskoczyła mnie. LL z bambusem. w poniedziałek będę podawać dalej, więc mogę Wam pokazać.
Mnie się na prosty plecak sprawdza 3,5 i 4,2. Dłuższe - dokładnie tak jak mówi Iza - się majta...
Ale pociesza mnie, że nie jeden plecak do zawiązania na świecie ;)
widziałyście te nowe chusty djdag? no bardzo ładne są! jak lody :)
i jakie tanie!
LM, Ty się przestań tak tłumaczyć. Dziś Kajetan miał bliskie spotkania z wózkiem na palcach i megawielką piłką na głowie i żyje. A ja się jakoś nie przejmuję. Wrzasków nie liczę, bo jakoś ich (zaskakująco zupełnie) nie słyszę od siedmiu miesięcy. Luzuj! Masz jakiś-tam wpływ na to, ale nie tak wielki jak by się wydawało. Prawda? Czy nie? :ninja:
suri - cale szczęście, że Ty się tak nie tłumaczysz :)
no. to się napisałam.
choco - ufff, ze jesteś :)
mi - wstępnie poniedziałek ok :-) mam pewną siatkę do oddania ..
Gaja nieustannie pyta 'cio to' i' cio to'.. chyba 'dlaczego' nadejdzie szybciej niz się spodziewam :/
jestem, jestem i trochę pobędę ;)
Izu w sprawie natek na kółkach pisz do następnej osoby :oops:
o zlocie opowiem na żywo ale ogólnie było fajnie :thumbs up:
olcia, mi. Izu - jeśli nie macie nic przeciwko temu, to ja też się chętnie pisze na poniedziałkowe spotkanie plecaczkowe!
Me'shell - fajnie :-)
gdzie? u mnie?
suri - ciarki mnie przeszły, gdy kątem oka ujrzałąm u Ciebie trzeci suwaczek :-) hahahahahahaha :-)
u każdej z Was trzech chętnie :)
w sumie :hmm: jak ogarnę, to można i u mnie ;)
:) Nom,w sumie mój pies, to dla mnie trzecie dziecko :)Cytat:
Zamieszczone przez
[B
zaproponowałabym ponownie swoją przystań, ale wtedy pewnie znów się nie odbędzie ;(
to może u mnie? ja nie zmotoryzowana, mąż bierze auto, więc nie będę miała jak dotrzeć :(
to co? wpadacie do mnie?
no tak - argumenty Olci są przytłaczające ;-) niech zatem bedzie u Olci :-)
mi. - teraz juz wiem, ramie TYLKO płaskie !!! i jeszcze jedno: MUSZE miec kółkowa!! moze sobie uszyje z tego beża nati, na dwie wystarczy...
yyyy, no to ja nie wiem.. chodz mi o takie bez zadnych zakładek, takie "naturalne" :-)
o! :-) a za ile sie szyje? pewnie wiesz .. ?? a co bedziesz szyc? bo nie pamietam, albo nie wiem:hide:
ja na kiedy bądź, póki co jeszcze jest nam obojętne kiedy
no, to w środę u Ciebie?
chyba sie wykuruje ja nie wiem jak mały z katarem ale też mu coraz mnie glutkow z nosa wyciagam... To zdecydujcie gdzie wolicie? :)
tylko która środa?
bo okazuje się, że akurat ta odpada, jadę podpisać wyrok do banku :(
no TA środa...
to jednak podpisujesz tę umowę? nazywasz to wyrokiem, robisz smutną minę i jednak podpisujesz? no nie wiem ;-)
sylvia - nie bierz do siebie, ale ja wolałabym Ciebie poznać najpierw w realu, a dopiero potem Cie odwiedzić w Twoim domu :-)
mi już się tak strasznie do tej środy nie spieszy, bo choco z testu zrezygnowała. Skoro problem z miejscówką, to luźno zaproponuję - może przenieśmy spotkanie na inny termin, gdy z miejscówką będzie "łatwiej" :-)
no to super, to jutro u mnie :)
to kto będzie? komu słać adres? :)
już się cieszę :)
o 12?
sylvia - :mrgreen:
olcia - ja poprosze! miałam, ale czyszczac skrzynke wyczysciła WSZYSTKO :hide:
ja też będę :)
Ja na plecaczkowe spotkanie się jeszcze nie piszę - no i mam już plany na jutro. Więc czekam na info o następnym spotkaniu.
A avatarek bym wstawiła, ale wszystkie zdjecia są na komputerze Roberta, więc dostęp do nich mam niełatwy ;-)
Ja na nastepne spotkanie też się piszę, jutro niestety nie mogę :(
no i przyszedł mój Kupfel... :bliss: i powiem Wam, że to jest miłość od pierwszego dotknięcia! :beat:
obawiam się, że inne indio nie będą mi się podobały po kaszmirku, jest taki mięciutki :rolleyes:
Izu - weźmiesz dziś swoje indio?
z inszych tematów - do niedawna myślałam, że moja córka nie lubi butli... dawałam jej z niej wodę i nic, gryzła smoka a pić nie chciała, za to z kubeczka to i owszem :)
ale ale... jako, że Julce pojawiły się 2 pierwsze zęby, zaczęła mnie GRYŹĆ! auć! więc stwierdziłam, że skoro mnie gryzie, a dodatkowo idzie do żłobka, należy nauczyć ją zasypiać bez cycucha. Opcjonalnie z butlą. No i zrobiliśmy butlę dla testu! Dziecko rzuciło się na nią przez pół łóżka, jeszcze stojąc zaczęła ją ssać, po czym wydudniła całą! (zaznaczę, że był to też pierwszy test mleka mod.)
ech... jak to czasami nie znamy własnego dziecka :D
indio zapakowane :-) kółkowe natki też..
fajną niespodziankę Ci mała zrobiła z tą butlą:-)
Olcia - no to czekamy na foty :-)
Iza - podeślij maila, to wyślę jak tylko zgram
ps. zostawiłaś okulary,m wzięła je mi.
och, na szczęście okulary nie będą mi potrzebne przez najbliższe dni.. w taką pogodę nie ma co razić mnie w oczy ;-)
napisałam priv :-)
no i masz Ci los... jakoś nam się udało wyjść bez Kufelka... ;)
doprawdy... jak to możliwe... :hmm:
:)
a Kupfelek był dziś na spaerku :)
fajny jest... :)
dziękuję za miłe spotkanie, za to, że przyszłyście, że przyniosłyście Wasze dzieci i Wasze chusty :)
i bardzo dziękuję za naukę plecaczka :) dziś debiutowałyśmy w Kupfelku na spacerku w plecaczku :)