Nie znam. Czas nadrobić Świętojańską, jak w Gdyni będę. A jak cenowo?
Wersja do druku
Nie znam. Czas nadrobić Świętojańską, jak w Gdyni będę. A jak cenowo?
Również dołączam się do tych osób którym okładki NK się podobają.
Nawet nie wiedziałam, że było to tematem forum. :-)
Mam tego z NK, mam Szancera (oba dostaliśmy w prezencie) i mam dwa wydania z Siedmiorogu (Sto bajek a drugie Brzechwa dzieciom z ilustracjami Artura Piątka - nie mój styl ale zabawne i dzieciom się podoba, tutaj papier inny aniżeli w Stu Bajkach z serii limitowanej)
Sto bajek z Siedmiorogu to seria limitowana (wydano 10 000 egzemplarzy z okazji 55 rocznicy pierwszej edycji Stu bajek, każdy egzemplarz numerowany)- z tej serii limitowanej brakuje mi tylko jednej książki nad czym bardzo ubolewam, bo wydanie tych książek jest bardzo dobre
Natomiast wracając do Stu bajek ilustracje Jerzego Srokowskiego (tak jak w pierwszym wydaniu z 1958r.).
W książce - z okładki - jest "blisko 120 wierszy znajdujących się w tej kultowej książce" - jak dla mnie to sporo.
martamwmw Brzechwa składa się z dwóch tomów - Brzechwa dzieciom oraz Sto bajek
Dlatego powinnaś się zastanowić czy chcesz mieć dwa tomy, czy jeden lub coś zupełnie innego
Jeśli zdecydujesz się na dwa zbiory na pewno będzie dużo wierszy do czytania i będziesz zadowolona :-)
Nawet teraz zerknęłam na jakość papieru, faktycznie cienki, ale nie przeszkadza mi to zupełnie.
edit: jeśli chodzi o książkę Julek i Julka - jeśli dobrze pamiętam zaczyna się od momentu kiedy oboje maja po trzy lata. Jeśli się mylę to proszę mnie poprawić
Aaa, dopiero teraz zajarzyłam, że to dwa odrębne tomy są. Jakoś wydawało mi się, że to po prostu inny dobór wierszy i że się niektóre pokrywają, ale wynikałoby że powtórek być nie powinno? Dobrze zaczynam kombinować?
I jak się do doboru treści ma teraz to nowe wydanie NK Dzieła wszystkie? Nie trafiłam jeszcze na spis treści.
No nie no, porównałam sobie spisy treści Brzechwa dzieciom i Sto bajek i są powtórzenia utworów. W zasadzie Sto bajek nie ma może z pięć (albo i mniej, bo mi się już w oczach dwoi;)) utworów, które są w Brzechwa dzieciom. Nie ma więc sensu kupować dwóch. Sto bajek wygrywa ilościowo, bo poza kilkoma brakami ma sporo więcej.
Z planów zakupowych na razie ewentualnie rozważam Wiersze z charakterem Egmontu. I będę polować na Androny. Chyba, że pojawi się coś zupełnie nowego ;).
I tak zupełnie na marginesie, dlaczego Sto bajek Siedmiorogu, mimo iż limitowane wciąż jest dostępne nawet w dyskontach? Reklamują, że wartość wzrasta od razu po wyjściu z księgarni, a czy tylko mnie się wydaje że jakoś cienko to się sprzedaje? To już moje Androny wyśnione są większym białym krukiem.
Stare wydania Andronow pojawiają się na Allegro. Te z lat 80, więc trzeba trafić na dobry stan.
Tak, przeglądałam allegro, jest kilka. Jednak wolałabym wznowienie w twardej oprawie.
A było wznowienie?
Beniamin 12.2007, Jonathan 08.2009, Samuel 09.2011, Emma 02.2014
Tak, 2011 Prószyński. Albo 2009 ;).
martamwm nie potrafię odpowiedzieć na pytanie dotyczące Stu bajek Siedmiorogu - dlaczego jeszcze dostępne.
Jjeśli chodzi o rzeczone Androny to kupowałam w zeszłym roku w księgarni, więc jeszcze nakład wtedy był
Natomiast tam jest znacznie mniej wierszy aniżeli w Brzechwie dzieciom czy Stu bajkach
Wydanie Egmontowe jest cudne i polecam, ale też mniej niż w ww. pozycjach
W ogóle ta seria Egmontu jest warta uwagi. Co prawda mój syn najbardziej lubi Wiersze dla niegrzecznych dzieci natomiast Brzechwę z tej serii mniej czytamy.
Ilustracje najbardziej lubi z Siedmiorogu - Brzechwa dzieciom i na tym najbardziej się skupia. Wszystko zależy od dziecka
Te całe zbiory, to dla dziecka i tak na później. Sama koszmarka ilustracyjnego, choćby nie wiem jak się podobało, nie kupię ;). Na razie zostaje Egmont z charakterem. Ewentualnie rozważam tę limitowankę z Siedmiorogu, ale ze względu na papier długo, długo byłby dla mnie. Dziękuję za wszystkie wskazówki.
Jeśli chodzi o koszmarne ilustracje to szczerze nie spotkałam się z takimi jeśli chodzi o klasykę. Inaczej - nie miałam nigdy w ręku i na półce nie mam. A to, że coś mi się nie podoba nie oznacza, że komuś się nie spodoba.
A później i tak koszmarne ilustracje kupisz :-)
- Jak np: Biuro detektywistyczne Lassego i Mai.
No nie mogę znieść tych ilustracji i wiem, że temat pojawiał się na forum tutaj jakiś czas i co jakiś czas wraca.
A jednak Lassego i Maję kupujemy prawda? :-)
Tak się właśnie zastanawiałam jak ilustracje w tej nowej detektywistycznej serii z Media Rodziny?
Podzielicie się dziewczyny?
Lepsze niż w Lasse i Mai czy podobne?
Fakt, zawsze się może komuś spodobać. Nie strasz koszmarkami ;). Lasse i Maja googluje i nawet mi się podobają, nie będzie tak źle.
Ja się do ilustracji z Lassego i Mai po pewnym czasie przyzwyczaiłam. A moje dzieci bardzo lubiły od początku. Każdą nową część oglądały bardzo długo. 4-latek chyba jeszcze bardziej lubił to oglądać... Nie mam pojęcia co on w tym widział ;-)
Spadłamznieba, wklejam ilustrację z tej nowej serii detektywistycznej.
http://uploads.tapatalk-cdn.com/2016...12b4227c47.jpg
Tak, ta seria z MR jest dużo przyjemniejsza dla oka, ale tylko chyba dorosłego; moim młodym obie serie b.się podobają i obie jednakowo pochłonięte ;)
Gundi bardzo dziękuję za zdjęcia
edit: mojemu synowi też się podobają ilustracje w Lasse i Mai
edit:
Mam pytanie odnośnie Hani Humorek. Zauważyłam u siebie na półce kilka książek i tak się zastanawiałam dlaczego je kupiłam (i jedyne co mi przychodzi do głowy to Peter H. Reynolds).
Brakuje mi kilku tomów ale nie wiem czy dokupować czy nie (nie czytałam jej i nie mam pojęcia jak i dlaczego znalazła się w mojej biblioteczce)
Pomóżcie proszę i napiszcie mi coś o Hani Humorek.
DDojrzałam do Stu bajek z Siedmiorogu. Papier nieistotny, dodaję do koszyka przyszłych zakupów. Dziękuję wszystkim za rady.
a co sądzicie o "Czasodziejach"? Zamówiłam dziś, ale mam mieszane uczucia
znacie serię o czarownicy Winnie? warto? od jakiego wieku?
http://ecsmedia.pl/c/czarownica-winn...xt21035636.jpg
foto: empik.pl
znamy, polecamy, u nas 4+
Ponawiam pytanie odnośnie Hani Humorek bo nie mam niestety teraz czasu aby przeczytać to co mamy
Zna ktoś?
Warto dokupić brakujące części?
Patrząc na wielkość liter to raczej do samodzielnego wczesnego czytania ale nie jestem pewna, mogę się mylić.
Natomiast interesuje mnie treść
Będę wdzięczna za odpowiedź.
Czarownica Winnie u nas też się podobała, i dziewczynom i mnie, rzeczywiście od 4 mniej więcej.
Hania Humorek wynudziła dziewczyny. Imo nie warto kompletować serii
Wysłane z mojego LG-D620 przy użyciu Tapatalka
Ostatnio moje zakupy książkowe raczej nie trafione bo nic córkę nie wciągnęło na długo. Piszecie, że warto Czarownice Winni to spróbuję a co polecicie jeszcze dla 4 latki coś z humorem by nam się przydało i o uczuciach a także problemach 4 latków w przedszkolu ;) zastanawiam się nad "Przedszkolakami z ulicy Morelowej" warto kupić? A i dziecko ma fazę na inne kraje, język i kulturę, flagi wszelakie w Pl i poza.
Co ona lubi czytać najbardziej to: Kto kogo zjada i Pięciu nieudanych, Piaskowy Wilk nie podszedł.
Moja czterolatka lubi Mikołajka, a ja uwielbiam go czytac :)
Dziewczyny drogie powiedzcie czy wydanie Pięknej i Bestii z ilustracjami Manueli Andreani tekstowo ok? Bo mnie syn prosi o tę książkę i jedyną jaką znalazłam z ilustracjami przy których nie mam odruchu wymiotnego to ta. Chyba że znacie jakieś dobre wydanie tejże?
Pyza na polskich dróżkach
Ja i moja siostra Klara + polecana tutaj niejednokrotnie (jeśłi się spodoba to dalsze częśći)
Dżok legenda o psiej wierności,
Sven Nordqvist - Pettson i Findus
O wróbelku Elemelku
Pippi
Lotta
Małe kobietki - śliczna jest dla dziewczynek idealna
Niebieska niedźwiedzica
Mój cień
Miś uszatek
seria Poczytaj mi mamo
dzięki spadłamznieba :heart:oj zapotniałam o "Pyza na polskich dróżkach" ceny kosmiczne na aukcjach może znajdę w bibliotece, Dżok może się spodobać :) a Małe kobietki nie dla starszych dziewczynek ? (ale kupię :) bo czytam recenzje i mi się podoba), Lotta i Pippi już były czytane jakiś czas temu, nie przypadły córce, Niebieską niedźwiedzice mamy i raz przeczytana, Poczytaj mi mamo bez rewelacji dla córki. Wczoraj czytałam Gdzie jest moja czapeczka 4 razy, 6 razy Pięciu nieudanych, 3 razy Kto kogo zjada :hide:
Czy warto kupić tego Usborna Baby's Very First Touchy-feely Animals Play Book
http://www.bookdepository.com/Babys-...?ref=bd_recs_1
Skłaniam się na pierwszy rzut ku tej pozycji, bo nie ma okienek do wyrwania. Dobrze kombinuję?
Jeśli chodzi o Pyzy (dwa tomy) to nawet nie wiedziałam, że kosmiczne ceny. Kupiłam niedawno w antykwariacie 40 zł komplet. Wydawało mi się, że to dobra cena, więc wzięłam.
Kiedyś widziałam za niewielkie pieniądze w tych koszach z książkami (tania książka czy jakoś tak), ale wtedy nie wzięłam i zapomniałam o niej.
A Florkę próbowałaś?
Ona chyba będzie ok dla 4 latki (może rok na wyrost, bo Florka ma chyba około 5 lat z tego co kojarzę)
tylko proszę nie krzyczcie...
wiem było to już wiele razy wałkowane..., ale naprawdę nie mam siły szukać...
Czy 1 księga Basi zawiera w sobie jakiekolwiek opowiadania z tych wydanych pojedynczo np. Basia idzie do dentysty?
(spis treści pozostałych znalazłam, wydaje mi się że w tej jest zbiór opowiadań z jakiegoś tygodnika/miesiecznika ale nie wiem na ile blisko jestem tej wieży co to tam dzwoni)
dziewczyny czy opowiadania Jana Twardowskeigo z naszej Ksiegarni i z Bellony powtarzają się? bo widze ze róznica w cenie jest duża i zastanawiams ię którą wybrac
U nas hitem kompletnym jest "Ballada" Blexbolexa http://wytwornia.com/index.php/s/karta/id/44
Nie wiem dlaczego nie trafiłam na nią wcześniej, nie pamiętam jej z wątku - może i trafiłam, może i była tu o niej mowa, ale teraz jest dla niej u nas właściwy czas - jestem więc wdzięczna Annii za zamówienie zbiorowe w Wytwórni, bo właśnie wertując ich ofertę ze względu na zamówienie trafiłam na Balladę.
Książkę dostała na chustozlocie moja córka pierwszoklasistka - stwierdziłam, że to powinna być doskonała książka dla początkującego czytelnika. Jej się podoba, średni syn jest zachwycony. Czekam kiedy oprócz tekstów z książeczek Cieszyńskiej, Star Wars Staneckiej z Czytam sobie (to jego pamiątka ze zlotu - po Cieszyńskiej pierwsza samodzielnie przeczytana książka, i w ogóle pierwszy nieco dłuższy tekst) zacznę słyszeć z kibelka, jego zwyczajowego miejsca lektury, słowa z "Ballady"... Nie jestem może zachwycona ilustracjami, ale całością oczarowana. Najchętniej bym ją widziała jako prezent dla każdego pierwszoklasisty - niestety na prezenty typu składki rodzicielskie na koniec przedszkola jest stanowczo za droga (nie jestem pewna, czy sama bym kupiła w cenie okładkowej).
Syn najmłodszy przywiózł ze zlotu "Mój cień". Kupiłam właściwie głównie dla siebie, ale synek szczęśliwy, zwłaszcza że ma słabość do książek "o kjuliku" (poprzednio to był biblioteczny "Medal pana zająca" - fajny). Kiedy czytałam wszyscy byli zasłuchani - potem synek wziął książkę do przedszkola i dopiero dziś wróciła, dopiero jutro pewnie będziemy kończyć.
A ponadto średniemu synkowi na prezent dla kolegi chciałam dać Mamę Mu na drzewie - powiedział, że on by to chciał dostać, na to włączyła się córka, że chciałaby żeby to była jej książka. Mama Mu zostanie wydana synowi niedługo na imieniny, a jako prezent powędrowali Lasse i Maja w stosunku do których dzieci nie miały takich oporów. Nawet nie wiedziałam, że mam takich fanów Mamy My...
Kustafo - wydaje mi się, że czarownicę Winnie mieliśmy kiedyś z biblioteki na Stryjeńskich, więc możesz tam wypróbować.
"w kieszonce" - warto dla 2-latka?