Zapolować można ;)
Wersja do druku
Zależy jak grube i jaki splot...
Zębate czarne mimo że grube to były mięciutkie i super nośne... imo porównywalne z niebieskimi/fioletowymi gekonami
a z kolei tulipy są cieńsze ale jakby sztywniejsze/ bardziej się gniotą i mają zupełnie inny splot i inne właściwości choć też fajne :)
Ja tam uwielbiam lniane Natki. Pamiętam jeszcze te Karuskowe jaskółki turkusowo-beżowe, które były mięciutkie jak masełko. Moje koniczynki jeszcze tak nie zmiękły, ale wiem, jak mogą :thumbs up: No i oczywiście pięknie noszą.
Nie wiem, jak to będzie w tym diamentowym splocie, ale podejrzewam, że podobnie, jak nie lepiej.
Ciekawe tylko, czy da się coś upolować :D
eee ale mi to polowanie, jak nikt nie poluje :)
wzięłam turkus ...... hmmm teraz myślę czy na pewno chce :)
edit: noo i turkusów nie ma :) jednak ktoś też był tak szalony jak ja
Jeszcze turkus 4,2 widze dostepny. :)
Ciekawe, czy coś jeszcze z lnem puszczą :hmm: Ja chwilową forsą nie śmierdzę, więc turkus przeszedł mi koło nosa :thumbs down:
o kurka, co dziś było?
To ladne turkusowe i fioletowe w slaczek... :(
a dzisiaj w sklepie będą papugi ;)
z lnem :lol:
A mnie ciekawi jedno.
Jak to się stało ,że jedna z osób odpowiedzialna za windowanie cen , wystawianie na forach zagranicznych prawie pełnej rozmiarówki i kolorystyki naraz jest "twarzą marki".
To albo dziewczyna ma super szybkie łącze, albo ma znajomości w Nati- a Nati godzi się na wykupowanie części towaru spod lady- czego tak usilnie się wypiera.
Chyba Nati nie zrobiło rozeznania PR:)
Zdecydowanie fotki mi się nie podobają. Pierwsze co się rzuca w oczy, to złe wiązania.
A z kolekcji podoba mi się diamentowy splot:)
określenie "złe wiązanie" to akt łaski wobec nati.
jaka szkoda, że z braku czasu nie przekopiowałam wiązania a la rozjechany nietoperz i nie wkleiłam tu :twisted:
ktoś przytomny w nati juz usunął je z albumu na fejsbuku.
Dziewczyny ja tu nikogo nie bronię ale naprawdę nie jest łatwo dobrze zawiązać nową niepraną sztywną lnianą natkę
coby daleko nie szukać proszę moja fota z wątku niżej
https://lh5.googleusercontent.com/-j...2/DSC06929.JPG
sorry za :op:
Kochana, Twoje to jest cud miód wiązanie. wierz mi.
poza tym nie każdego gniota trzeba od razu prezentować publicznie (nie pisze o Twoim zdjęciu, tylko o tym co nati zapodało).
jak się robi sesję to się można a nawet trzeba postarać.
słusznie, że te najgorsze kwiatki usunęli.
teraz już chyba nic takiego strasznego nie wisi na fejsie, ale wiązanie plecaka z koszulką w fioletowym pawo spowodowało u mnie wytrzeszcz oczu.
nie dlatego, że nigdy nie widziałam złego wiązania ani dlatego, że samej nigdy mi sie nie udało zamotac gniota.
po prostu takich kwiatów się nie wrzuca jako owoc specjalnej sesji. przynajmniej ja bym tego nie zrobiła.
fotograf robi przecież setki zdjęć żeby wybrac kilka dobrych.
no i kto im zabronił tę szmatę przed sesja wyprać?
ja doskonale wiem jak sie wiąże nieprany gruby len. wiąże się po prostu ciężko.
a jednak brak we mnie empatii.
no i pociągnęłam off top :hide:
edit: a to kto w sesji wystepuje, to mnie już ani ziębi ani grzeje, żeby było jasne.
zbulwersowało mnie po prostu wiązanie.
offtopic w wątku o nowych wzorach to są raczej te posty piętnujące nati za jej politykę sprzedaży i zamierzone lub wyimaginowane działania na tym polu...
a ja już myślałam że moda na kopanie nati skończyła się w chwili gdy zaczęły się cyrki z kupowaniem oschałamiających oschy...
a Tobie Zuz te piękne jaskółki bardzo pasują - chusta zmięknie i będzie już z górki :)
edit: faktycznie amst, może to dobre wyjście napisać o tym do Natalii, to może wymusić wyłożenie kart na stół...
nie podoba mi się jednak pisanie "na okrętke": "pewna osoba" "znana z tego że" itp bo to otwiera pole do domysłów bardziej lub mniej uzasadnionych. napiszcie prostym tekstem
Dziewczyny, a moim zdaniem, to wyglada tak, że chust nie mogli przed sesją wyprać, bo podejrzewam, że one z powrotem trafiają do pudełka i idą na sprzedaż :( A co do wiązań, to w tego typu sesjach chyba bardziej chodzi o to, żeby ładnie zaprezentować chustę niż ładne wiązanie (bo to nie konkurs wiązań). Ja na stronach wielu producentów widziałam źle zawiązane chusty, ale zawsze wydawało mi się, że to zabieg trochę celowy, żeby chusta się ładnie prezentowała. Taki przykład: któraś forumka już jakiś czas temu pisała, że obrazki na chustach po zamotaniu są niewidoczne. I miała rację (ja jedną taką kupiłam, i ech... nic nie widać po zamotaniu). To jak producent ma zachęcić do zakupu? Chustofachowiec się nie zwabi, albe laik pewnie tak ;) No tak myślę...
Tylko że można ponieść koszty jednej chusty do sesji i wyprać ją albo podarować modelce - mamaani, juzefina lub mala i tak ją sprzeda :lool:
O wiązaniach nie będę się wypowiadała, a bardziej o jakości tych zdjęć - przy "My Wrapland" to śmiech na sali... nawet nie mówię o stylizacji, o przemyślanej kompozycji, tylko o tym, że zdjęcia nie są ostre... :hmm:
amst, wydaje mi się, że pracownicy Natibaby mają za zadanie monitorować rynek i wiedzą o tym...
a ja bym chciała tylko taki mały OT napisać: "kto sieje wiatr, ten zbiera burzę"
:mrgreen: (amst, nie kieruję tego do Ciebie - żeby nie było niedomówień :kiss:)
Napisałam do Nati.
Wiecie co, mnie to wcale nie dziwi, że Nati nie kojarzy nazwisk z nickami.
Ja też nie kojarzę :poke:
Ba, ja mam część z Was w znajomych na FB i nadal nie zawsze kojarzę, muszę sobie zerkać do ściągi w privach :lol:
Mylicie, że każda firma, produkująca chusty, powinna przed sesją prześwietlić modelkę na wszystkich płaszczyznach? Bez sensu trochę IMO :roll:
Może z tymi koszmarnymi wiązaniami to taki trend nastał? Wszak ostatnie pawie i słoniopawie prezentowane były w wiązaniach..:hmm:..nieeee, nawet ciężko to wiązaniem nazwać. A beznadziejne wiązania natkowych nowości imho raczej wzoru nie eksponowały. Przeciwnie, odwracały od niego uwagę koszmarnym wiązaniem właśnie:duh: Dla mnie to strzał w stopę, tym bardziej, że sesja nie powala (w porównaniu z sesjami irysów, czy balonów)
Madzi - o żółwiku zapomniałaś:lol:
no właśnie też się tego obawiam. Lepiej było poświęcić chustę, wyprać i sprzedać choćby jako "okazję cenową", ale byłoby ją łatwiej zamotać
Meta, no ale chyba nie wierzą, że osoba, która kupuje po kilka chust z tego samego wzoru i koloru, ale inny rozmiar, tudzież ten sam wzór w różnych kolorach i kupuje regularnie i naprawdę dużo, robi to dla siebie :ninja:? A kupuje przecież jako osoba z imienia i nazwiska, a nie jako nick.
(wiem, wiem, powinnam siedzieć cicho, bo też mi się zdarzyło kupić kilka dino i elfów i sprzedać :hide: i parę innych chust też. A w dodatku jak tu wejdzie mamaani w kolejnym wcieleniu to znowu mi się oberwie tu i na priwach na TBW :twisted:)
NP. Ellevill zawsze IMO miał gnioty a nie wiązania. Ale jakie to są sesje - BOOOSKIE :love::love::love:, dzięki którym chce się posiadać wszystkie ich chusty.
Więc to nie jest tak że złe wiązanie przekreśla wrażenie ostateczne i chęć kupna chusty...
Dziękuję za wszystkie uwagi. Nie wiedzieliśmy o historiach ze zbanowaniem Pani modelki. :frown
Nie jesteśmy w stanie śledzić praktyk odsprzedażowych naszych chust. Czytam fora, ale jest ich wiele, a na ogół nie znamy nicków osób kupujących. W zasadzie dopóki ktoś nas nie poinformuje o nieprawidłowościach przy odsprzedaży, to często nie mamy świadomości ich istnienia. Staram sie jednak na to reagować. Przykładowo, przedsprzedaż Jaskółek została zorganizowana w reakcji na sytuację, w której Jaskółki krążyły po 300 Euro, co budziło frustrację.
Trwa narada, czy usunąć całe albumy z Facebooka. Część osób zamieściła już swoje komentarze. Rozważamy, czy usunięcie albumów nie będzie brakiem szacunku dla tych osób, sama nie wiem. Są inne zdjęcia zrobione podczas tej sesji, ale nie zostaną one wykorzystane.
Zdjęcia trafiły na Facebooka bez konsultacji z osobą cenzurującą jakość wiązań. Ktoś się u nas pospieszył i dostał już burę. Osobiście mam alergię na źle zawiązane chusty, więc podzielam Wasze odczucia. :roll:
Przepraszam jeszcze raz wszystkie osoby, które poczuły się dotknięte zachowaniem kogokolwiek, kto u nas pracował czy kupował i sprzedawał nasze chusty.
Wbrew temu, co co niektórzy o nas piszą, my naprawdę ciężko pracujemy nad tym, aby wszyscy czuli się dobrze potraktowani.
Wiele osób tak kupuje :lol: - to stali klienci. Większość z nich to hobbyści. Mają całe szafy w chustach. :) Przyznaje jednak, że tego nie monitorujemy. Nie jesteśmy w stanie śledzić losów chust po tym, jak od nas wyjeżdżają. Z wdzięcznością przyjmiemy od Was w przyszłości informacji o nieprawidłowościach.
Jeśli ktoś traktuje zakupy chust jako działalność biznesową, to powinien założyć działalność gospodarczą. To jest bardziej uczciwe wobec osób kupujących, wobec reszty forumek, wobec społeczeństwa i wobec nas również. :roll:
Dziś o godzinie 15.00 w naszym sklepie pojawią się nowe chusty: POLARIA SZARY z wełną merynos, 30% wełna merynos 70% bawełna!
http://sphotos-f.ak.fbcdn.net/hphoto...46723399_n.jpg
merynosik, mniam:ninja:
Podobają mi sie te misie :lool:
:rolleye:
czemu one wyglądają na błękitne?
będzie taki kolor jak dmuchawców? bardzo by mi się takie marzyły...