Jako że każdy wypust ma inne właściwości, nie ma gwarancji, że inne będą takie fajne;)
Wersja do druku
Jako że każdy wypust ma inne właściwości, nie ma gwarancji, że inne będą takie fajne;)
Ja miałam fioletowe - bardzo fajne ale już dalej poszły.
https://lh3.googleusercontent.com/-N...%252520051.jpg
ładne te fioletowe :)
a jakie one są dotykowo? takie jak te nowe, mięciutkie?
pewnie tego nikt nie wie, co? ;)
Mięciutkie i przytulaśne :)
Nigdy więcej żadnej Natki, miałam motylki z jedwabiem, jakiś czas temu odkupiła je ode mnie pewna mama i dzisiaj mi przysłała zdjęcia, co się z nimi stało, jako, że ja je sprzedałam, to mi się oberwało. Tylko u mnie jeszcze wyglądały normalnie, ale tak nie powinno się dziać z chustą :(
Napisałam do Nati, ale nie wiem, czy przyniesie jakiś skutek, na pewno była prana zgodnie z instrukcją, przypuszczam, że ktoś wiązał plecaczek prosty, ale chusty nie kupuje się do oglądania, tylko do użytkowania i nikt się cackał nie będzie.
Nie wiem, co mam dalej zrobić, źle się czuję z tym, że ta chusta tak wygląda, ale też nie jest to moja wina.
http://i1162.photobucket.com/albums/...n/DSCF0113.jpg
http://i1162.photobucket.com/albums/...n/DSCF0111.jpg
http://i1162.photobucket.com/albums/...n/DSCF0110.jpg
http://i1162.photobucket.com/albums/...n/DSCF0107.jpg
http://i1162.photobucket.com/albums/...n/DSCF0099.jpg
http://i1162.photobucket.com/albums/...n/DSCF0098.jpg
http://i1162.photobucket.com/albums/...n/DSCF0093.jpg
http://i1162.photobucket.com/albums/...n/DSCF0092.jpg
nie wygląda to ładnie :(
demona też pisała, że te różowe się trochę rozchodzą...
ale rozeszły się nowej właścicielce, tak? od Ciebie wychodziły bez wad?
a masz jeszcze paragon? (cholewka, ja ostatnio je wyrzucam po kilku tygidniach albo i po sprawdzeniu, że chusta nie ma błedów :hide: )
Nati nie daje paragonów:)
Moje się ie rozeszły tak :omg: poprzesuwały się przed pierwszym praniem delikatnie, bez dziur. Po praniu się zeszły
oj ta długa krech źle wygląda :/
tak, stawiam na plecak prosty. ja tak załatwiłąm wełnianą grecję.
pozostanie kupować pasiaki storcza :-)
ja też miałam paragony
Daje, daje... Ja nie dostawałam tylko wtedy, gdy natychmiast wpłacałam (jesienią limity wychodziły chyba jakoś przed południem, o ile dobrze pamiętam:hmm:, potem się ustaliły popołudniowe godziny dla Amerykanek...), przelew był od razu i chciałam, żeby przesyłka wyszła tego samego dnia - pieniądze jeszcze nie były zaksięgowane u nich, ale ja dołączałam potwierdzenie...
W każdym pozostałym przypadku paragon był w foliowej torebce z chustą.
nie, no trzeba reklamować:ninja:
nie fajnie to wygląda
ps paragon też dostałam
a ja własnie chciałam się na nie dziś wymienić, ale już nie było...a nie da się tego naprawić??
ja mam te motylki od demony
mi sie nic wiecej nie rozeszlo
teraz zostaly pofarbowane, zobaczymy jak wroca
a dzis jeszcze przeslalam te motylki nowe, nieuzywane do nowej wlascicielki
mam nadzieje ze zazalen nie bedzie ;)
no to czuje sie paragonowo wyrózniona :mrgreen:
Nie wygląda to ładnie, ale gdyby nie przyjęto reklamacji, można podjąć próbę naprawy.
Można spróbować poprzesuwać nitki za pomocą igły. Miałam podobne rozejście w starej Katji wełnianej, ale było tylko jedno i niewielkie, tutaj całość wygląda trochę gorzej :-|
Taa, możliwość reklamacji minęła i to by było na tyle, naprawdę tak jest?
Jak wysyłałam, to jestem 100% pewna, że tak nie było, nie wiem - dalej jestem odpowiedzialna za tą chustę, mam jej zwrócić pieniądze?
hm, moim zdaniem, nie jesteś już odpowiedzialna za chustę. Od Ciebie wychodziła bez wad. Gdyby dziewczyna kupiła ją bezpośrednio u nati, też by teraz nie mogła nic zrobić, skoro możliwość reklamacji minęła. Miała pecha :( Gdybym kupiła jakąkolwiek chustę i ją sama uszkodziła (choćby nie wiem, kobalt-rouge i chusta by mi się rozeszła, no to moja wina, a nie osoby, u której była chusta poprzednio... )
(to tak rozumowo, a że głupio może Ci być z tym, to inna sprawa... Ale moim zdaniem, to już naprawdę nie Twój problem aktualnie, mówiąc krótko)
wiesz skoro wiesz na 100%, że chusta wychodząc od Ciebie była ok... przecież nie odpowiadasz za chustę do końca jej żywotu. Ale z drugiej strony, fajnie by było się "dogadać" z nową właścicielką chusty, żeby nie było niesnasek :/
A co na to Nati??
ach... czyli rozumiem, że po okresie 2 lat (czy ile daje gwarancji??) przy normalnym użytkowaniu chusta może się w taki sposób rozejść?? hmmm ciekawe - :hmm:
Zaczynam się intensywnie zastanawiać, czy chce te jedwabne jaskółki...
A dlaczego minął okres reklamacji?
Chusta od Ciebie wyszła ok, właścicielka otrzymała chustę, obejrzała, zaakceptowała zakup. Nie możesz za chustę odpowiadać przez cały okres jej użytkowania.
Właśnie - kiedy ja kupiłas? Mnie napisano że reklamowac mozna w ciagu 10dni :omg: od zakupu przy okazji zakupu pewnej chusty, wtedy to olałam bo chuste z wada puscilam dalej i osoba kupujaca wiedziala i nie miala z tym problemu, ale... to przeciez chore jest :hmm:
Rozumiem że zwrot w ciagu 10 dni ale reklamacja? Masz prawo kupic komus chuste w prezencie i jej nie otwierac przez miesiac, jak sie potem okaze wadliwa to co przepraszam mamy zrobic???
Mnie sie wydaje ze albo to jest wbrew prawom konsumenta albo osoba udzielajaca informacji jest nie w temacie i myli te dwie kwesie zwrot/reklamacja.
Anita - napisz do Natalii!!!
A osobiscie tez uwazam ze nie Twoj to juz problem skoro chusta byla ok wychodzac od Ciebie. Jednoczesnie rozumiem ze sie z tym zle czujesz :kiss:
Bo nie ma gwarancji, dostałam odpowiedź z Nati, że reklamacja jest do 10 dni roboczych, mniejsza o to, nie mam siły się szarpać z tym, mam inne sprawy na głowie.
Myślę, że jak się poprzesuwa nitki na miejsce i upierze się w ciut cieplejszej wodzie, to te rozejścia znikną i będzie ok.
Po 3m-cach?:omg: Przyznam szczerze ze po takim czasie, bym się w to nie angażowała.
Jeżeli chodzi o reklamacje, to pewnie chodzi o zmianę właściciela.
no to chyba NATI sie cos pomylilo bo to nie jest zwrot nowej chusty ktora sie nie spodobala tylko REKLAMACJA
a jesli chodzi o Twoja sytuacje to naprawde sobie odpusc po 3 miesiacach
dziewczyna chyba szuka naiwnej
tzn. że nati nie daje w ogóle gwarancji na chusty? A to nie wiedziałam... :omg::omg::omg:
Didek daj dwa czy nawet trzy lata gwarancji...
10dni? na zwrot, ale nie na reklamacje !
Są 2 lata rękojmi, czyli w przypadku towaru niezgodnego z opisem.
a czym się różni rękojmia od gwarancji - w regulaminie piszą tylko o rękojmi i nie ma przy tym haśle żadnego okresu trwania rękojmi...