to gdzie te ankiety? Już nabrałam apetytu.
Wersja do druku
to gdzie te ankiety? Już nabrałam apetytu.
się zgłaszam :)
i ja :cool:
pewnie, że wypełnię:)z chęcią:)
mogę i ja
kobitki, jak tylko promotorka klepnie temat i narzędzia to będę zgłaszać się po maile. Okazało się, że babka wyjechała do Pilzna i wraca za 2 tyg :/
Na razie wiem, na czym stoję ;) mam duuuużą grupę chętnych i pomocnych mam ;) a to już duuuużo
im więcej tym lepiej, bo z doświadczenia wiem, że zazwyczaj około 10-15% ankiet/kwiestionariuszy trzeba odrzucić ze względów formalnych a w miarę reprezentatywną grupę osiągniesz dopiero przy liczbie minimum 60 prawidłowo wypełnionych ankiet :ninja:
ja też chętnie pomogę.
Z przyjemnością wypełnię ankietę, a nawet kilka :)
Ja też chętnie pomogę :)
I ja :)
chętnie pomogę:)
też chętnie wypełnię ankietę
stawię się z każdą ilością ankiet dotyczących chustowania :) i kogo trzeba wciągnę :)
ja również mogę pomóc
Ja też jestem chętna :)
ja też się piszę :-)
Jak znam to forum (znam niby stosunkowo krótko, bo od lutego, ale je uwielbiam! ;)), będziesz miała całą rzeszę chustomam gotowych do pomocy :D. Ja też się zgłaszam w razie czego :D.
zgłaszam się i ja:)
lubię ankiety
ja też. i interesują mnie wyniki. bo też się zastanawiałam nad profilem takiej chustomamy(:
wyslalam, oczekuje na wyniki:)
Jeżeli i ja się przydam, zgłaszam gotowość:)
Powodzenia w pisaniu pracy.
może tylko dla wybranych :ninja:
Jest już ankieta, bo ja nic nie dostałam
Nie śledzę watku, jeśli ankieta będzie proszę o info na ostroszyc małpa wp.pl
no i nie klepnęła :(
przperaszam, że nie odzywałam się, ale sesja na głowie :/
generalnie pani prof. gdy usłyszała temat bardzo się zdziwiła. najpierw stwierdziła, że to pewnie nie zdrowe dla dzieci takie noszenie w chustach, bo przecież w łóżeczku dziecko leży to ma plecy wyprostowane a tu takie skulone...wytłumaczyłam
no ale potem zaczęła wymyślać, że może lepiej sprawdzić nie osobowość mam chustujących tylko rozwój tych dzieci (oczywiście znowu pod katem patologii), a ja uświadomiłam szanowną panią prof. że badanie będzie robione internetowo, a badanie rozwoju kilkumiesiecznych dzieci mozliwe jest face to face, poza tym moja grupa badawcza rozrzucona jest po kraju...
ale...potem moja promotorka stwierdziła, że może lepiej zbadać obraz ciała i relacje z partnerem matek noszących w chustach...no bo przecież taka chusta może być próbą odsunięcia mężczyzny od kobiety, odizolowania się jej od roli kobiety...itd...szkoda gadać.
promotorki już nie zmienię. pozostaje mi stary temat o relacjach społ. w grupie rówieśniczej :/ trochę nudny, ale po woli wychodzę z założenia, że wezmę bezproblemowy, nudny temat, napiszę, obronię się i mam mgr. potem mogę robić co tylko chcę.
OGROMNIE DZIĘKUJĘ ZA DOBRE CHĘCI! JESTEŚCIE KOCHANE!
trochę szkoda :( mogły wyjść ciekawe badania z tego. Ale może jest na sali ktoś, kto ma takiego promotora jakiego ja miałam (nieograniczającego studentów i z bardzo dużą ciekawością naukową :ninja:)
szkoda:(
nie lubię Twojej promotorki :/
hmmm, a ja myślę, że wyniki badania zaproponowanego przez Twoją promotorkę (chusta jako akcesorium w relacji partnerskiej:-)) mogłyby być zaskakujące:-) i bardzo ciekawe, na pewno nie chcesz się tego podjąć? fajnie jest czasem zabrać się za coś co z wierzchu wydaje się problemowe;-)
szast.prast: ale jej promotorce chyba nie chodziło o zastosowanie chusty jako gadżetu erotycznego ;) :twisted:
.... a moze jednak? ... :ninja:
Ja mogę powiedzieć bez badań. Kolejna chusta źle wpływa na portfel a zarazem, jak odnotowałam na partnera. Czyli kupno chusty wpływa negatywnie na relacje z mężem, a sprzedaż pozytywnie.
no, ale zakup chusty nowej wprawia w ruch łańcuch ekonomiczny (tutaj totalny skrót):
sprzedawca zyskuje, kupuje za te pieniążki następne rzeczy od sprzedawcy numer 2 a ten od sprzedawcy numer 3.... i tak w końcu kasa wydana na chustę wraca w formie wynagrodzenia do portfela męża :ninja: może zamiast narażać się na awanturę, warto uświadomić mężowi, że nic w przyrodzie nie ginie :twisted:
i jakże to stymulująco nie tylko ma miłość małżeńską, ale również na PKB wpływa!
no właśnie, no właśnie :D a zatem dziewczyny, ratujcie Polskę, ratujcie Unię - kupujcie chusty :mrgreen:
nie zazdroszcze promotorki...ja mialam promotora, ktory nic nie narzucal i byl ciekawy wynikow kazdej pracy...
ale kobieta ma fantazje, takie tematy z miejsca wymyslila:ninja: