o matko! aż mnie w żołądku ścisnęło (z zazdrości) i dreszcz przeszedł od stóp do tyłka (zapewne odruch zerwania się na nogi w celu sprintu do najbliższego lumpeksu) :lol:
Wersja do druku
o matko! aż mnie w żołądku ścisnęło (z zazdrości) i dreszcz przeszedł od stóp do tyłka (zapewne odruch zerwania się na nogi w celu sprintu do najbliższego lumpeksu) :lol:
ja mam od jakiegoś czasu ochotę spytać znajomą panią z lumpeksu, czy bywają u nich chusty :) Tylko jak pani wytłumaczyć o co mi chodzi??
Pytać chyba muszę o "taką zasłonkę, bądź obrus szerokości 70cm i dłuuuugiiii":lol:
Wszystkim szczęściarom gratuluję znalezisk:applause:
Ja widuję same ukwiecone ciężkie angielskie zasłony:roll:
Ja dziś byłam w dwóch lumpkach :ninja:
A tak serio, to szukam w skrzyniach pościelowo-obrusowych.
Kiedyś właśnie pytałam babek, czy nie mają czasem długich bieżników :lol:
To ja od poniedziałku po lumpkach chodzę :)
i ja sie wybiore
nawet wiem dokąd ale nie powiem
:ninja: we wtorek bo w poniedzialek nie czynne
Tą forumka, co wyrwala Didka wiekowego spod kota, jeżeli mnei pamiec nei myli - była Kasia z Chustomanii.
I ja od zawsze grzebię w zaslonkach, bez skutku jak na razie :cryy::lol::twisted:
ych przez Was dziś w śnie znalazłam dwie chusty, jedna była w jaszczury i z frędzlami z każdej strony;) druga jakiś fiolet hehe
Jak sobie uświadomie,że każda wizyta w lumpku bez przeszukania zasłon = jedna chusta...to miałabym stos,a nie stosik :mrgreen:
no to jutor idę do lumpeksu :D jak wszyscy :p. będę grzebać we wcześniej omijanych skrzyniach ze szmatami :) Jak wszyscy :lol:
Ja też jak pomyśle, że tyle przegapiłam to mnie, aż ogarnia:cryy:, ale ja to nie wiem czy bym poznała, bo na oczy własne widzę tylko Katmandu ,z której mam MT od Marta-li i to tylko kawałek. A w piątek byłam na łowach, ale się śpieszyła (tak to jest jak się jedzie na zakupy z mężem) i tylko zaszłam w jedno miejsce i fajny bieżnik atłasowy znalazłam, będzie miętek dla dzieci w przedszkolu-trzeba dziewczynki od małego przyzwyczajać do noszenia, a nie tylko sam wózek.
A ja się zastanawiam, kto się tej chusty pozbył?
sadzac po metce to wiekowa chusta, wiec raczej ktos kto sie jej pozbyl nie znal jej wartosci :)
a jak poznac katmandu np?? tez ma metkę?
Taaa, to ja tez napadnę na moje okoliczne ciuchlandy i też pogrzebie w tych obrusach, które nigdy mnie do tej pory nie interesowały ani trochę...
o matko! lecę zaraz po 10! :mrgreen:
już się rozglądam od jakiegoś czasu ale za dużo czasu na dziecięcych spędzam:ninja:
Tłumów na forum nie ma - pewnie dziewczyny już w drodze do ciuchlandów :lol: Zreszctą - co JA tu jeszcze robię?!... :duh:
Chusty sa podobno rozpoznawane w lumpkach jako "material na lezaki"
s.
Przepraszam, czy mogłabys w tytule wątku dodać, ze to wątek niebezpieczny dla zdrowia i samopoczucia? Wiesz, tu zaglądają kobiety cięzarne - patrz Sylvetta:lol:. Dostałam skurczu - i nie posądzam o niego Braxtona - Hicksa, czy innego tam . Nie bójmy sie tego powiedzieć - był to skurcz DIDYMOSA
:P
Czy jest lekarz na sali? Zanim zaczęłam uprawiać kurstwo domowe, pracowałam w Wawie przy Sobieskiego, chyba powinnam odnowić znajomości z ordynatorami :D :D :D
właśnie przeczytałam wątek
chyba zemdleję...
Hehehe, z powodu tego wątku wybrałam się ze ślubnym do szmateksu (szuka sobie spodni narciarskich) mówiąc mu, że też chcę Didymosa za 6 zeta (normalnie gdzież by mnie tam było stać) i wiecie co?? W części na wagę, wśród zasłonek, wisiała chusta, o taka Limmat jak tu:
http://www.baby-dreams.ch/product_in...Pola-Tuch.html
Mój mąż z przyjemnością za nią zapłacił, choć wcześniej odgrażał się, że na żadną chustę więcej mi nie pozwoli :applause::applause::applause::applause:
:omg::omg:
Cisnienie mi skacze za kazdym razem jak tu wchodze :duh:
Juz nigdy wiecej!!!
mdleję!
Super!!!!:D
Lumpek z niemiecką odzieżą?
Gratulacje!
Ja raz szukałam, ale nie miałam siły się przekopać przez wszystko.
a ja Wam zazdroszcze cierpliwosci.. poszłam.. trzy razy ruszyłam jakimis szmatami i wyszłam..:hide::hide: nawet wizja didymos wsród zasłon jakos mnie nie zmotywowała do grzebalstwa :hide::hide::roll: