Będziemy kupować raczej tę nowszą wiskozę, ale to różnie bywa. Czasami nie mam wyboru. Wiele chust trochę sprężynuje, wełna również.
Wersja do druku
Przyszla!
Wpadlam po uszy choc nie motalam. Sztywna w porownaniu do low czy no cottonow, ale jak zmieknie po praniu jak marble to ja wymiekam. I ten kolor:beat: bosssski (a jeszcze jakis czas temu rozowego strawic nie moglam:bduh:)
Natalio, oby tak dalej!
(a jeszcze scinki zamowilam i tak tez sie pojawily te dmuszki, bedzie torebka do kompletu, jak mi sie tylek w strone maszyny bedzie chcialo ruszyc)
ide wyprac, a jutro zabieramy na podboje Jey. Bodenskiego, a co, bedziemy blyszczec :mrgreen::twisted:
kachasku zdjęcia zdjęcia!
i gdybyś sprzedawała kiedyś tam, to wiesz ;)
Zdjęcia tylko na płasko i niewyraźne, ale coś wrzucę może ;)
Gdybym, to będę pamiętać :)
Zastanawiam się, zdąży wyschnąć do wczesnego ranka czy nie zdąży...
W miejscach gdzie juz wyschła, nie jest sztywniarą. I nie jest bambusowym kocem jak wczesniejsza wiskoza, takie moje odczucia na chwilę obecną :) ale jest też jej mniej w składzie:rolleye:
Kachasku, jak się nosza dmuszki? Bo kolory obłędne i cudnie wyglądacie zamotane. :applause:
Wyglądacie cudnie! fajna ta chusta. Taka damsko męska :)
to moze ja wkleje to, co juz prywatnie jednej odpowiedzialam
wiec... co by ci tu... nie pomoge bo jeszcze jej nie wyczulam motalam wczoraj chyba 5 razy i bylo roznie. Pierwszy raz, zupelnie dobrze, drugi raz... 4 proby zamotania, mloda wierzgala bo braciszek pajacowal (mialam wrazenie, ze jeszcze chwila a zamotam ja glowa w dol), jak juz zamotalam bylo calkiem przyzwoicie, ale nie nosilam dlugo, 15-20 min, potem spacer jakas godzine i marzylam przez chwile zeby juz byl hotel, ale czy to z winy chusty, cz wiazania tego nie wiem. bardziej stawialabym na nieudolne wiazanie. Faktem jest, ze jak to wiskoza, jest sliskawa, i trzeba sie do wiazania przylozyc, a zabraklo mi czasu i cierpliwosci . Nie uwierze w przypadku tej chusty, jak ktos napisze, ze jest samowiazaca. No way. Przynajmniej nowka (tu dopisalam teraz ;)) Orchid mota mi sie szybciej, ale tez dmuchy sa sztywniejsze (choc po praniu miekkie). Kieszonka calkiem calkiem, podobalo mi sie ale tez nie dlugo, bo pannie z kolei sie nie podobalo, bo wolnosci jej trzeba bylo. Wieczorny spacer za to... miodzio trwal ponad godzine do 1,5h, a moglby jeszcze dluzej
to tyle po jednym dniu, pomoglam?
teraz mnie naszla jeszcze mysl, co do osiadania, sprezynowania... nie roznilo sie bardziej od bawelny, za to w porownianiu do flamingow nc, wydaje mi sie, ze lepiej, sporo lepiej. Spod pupy w trakcie spaceru nie wyjezdzala (a flamingi mi uciekaly w prostym, tzn nie mi, a Klaudii ;))
jeszcze co do plecakow... ogolnie ostatnio jakis nieudacznik ze mnie, bo cokolwiek nie zamotam, zawsze cos mi nie pasuje:rolleye: stad moze odczucia negatywne:twisted:
Miałam nadzieję upolować Dmuchy przy okazji wiosennych porzadków w Nati, ale stronka się muuuuli, a moje dziecko potrzebuje uwagi i nie chce siedziec w chuście, zatem- odpuszczam, zwłaszcza po Twojej recenzji...
A mnie się udało i dmuchy i koty różowe :sick:
ale ze nabroilam? :ninja: mam zamiar je motac i dzisiaj i jutro i... i rozpracowac... poza tym wiadomo, ze kazdemu podchodzi co innego, to jest moje subiektywne zdanie i tak jak pisalam, poki co jestem na tak :) ale ja mam tak, ze nawet jak nosi beznadziejnie, a wzor/kolor mi sie podoba to bede szmatki bronic :)
a i mam wrazenie, ze w momencie, gdy na wierzchu jest rozowa strona, chusta lepiej wspolpracuje, moze tylko wrazenie, nie wiem...
Gratulacje Zuz!
Kachasku nie nabroilas;-)
Kachasku - nabroiłaś :znaika: jak zobaczyłam w akcji na Was to tak naprawdę mnie dopiero ujęły :sick:
haha
Czy ktoś jest chętny na dmuchawce 4,2?
Zamówienie mogę oddać jedno.
Nosiłam w niedzielę 3godz z małą przerwą na promie, kiedy to mloda chciała być sternikiem ;) po porządnym zamotaniu było dobrze, fajnie całkiem :) najgorsze te polary, ale znów ciepło się robi, bez bluz będzie na pewno lepiej :)
podbijam:)
Ktos je ma aktualnie?