ja czkam na swoje...moze jutro bedą :D
tz. podobno jutro
ps: niop, moze byc ciekawie
Wersja do druku
A jaskółki to za ile poszły, bo ja jakoś nie w temacie :)
ponad 700
To i tak mało, na TBW potrafią być i po 200euro.
wełniane? :omg: łał, majątek!
A no bo jaskółeczki wełniane bardzo milusie i nośne są. I nie dziwię się, że są cenione wysoko. Osobiście uważam je za o wiele lepsze od didków i cieszę się, że natki są takie poszukiwane. :)
podobnie jak atelka,czuję sie uleczona ; stokroc ladniejsze jaskolki welniane (choc np lnianych nie lubilam i sprzdalam).
a co do jaskolek co to do Czech poszly za 700...malo! trzeba bylo na pewnym innym forum wystawic (wiesz, ze do Ciebie mowie kochana:ninja:)
i spokojnie poszlyby za więcej, bo w przeciwienstwie do bladych, szare to cudo wielce pożądane:)i warte nawet 200 e (sama bym dala, gdybym swoich nie miala;))
Taaa, ja też nie choruję na pancy. Ja mam ciężkie myślenie, potrzebuję czasu a w tej zabawie niestety to głupia cecha :-( Teraz mi żal że nie kupiłam wełnianego brezo, a miałam w koszyku :duh:
ładna, ale szara:ninja: jakos ten kolor mi nie podchodzi
nie no sporo welen didek mial, chocby przepiekne sniezynki. niestety mnie pogryzly, a szkoda:/
a mnie pancy uwiodła, uwielbiam ten wzór i razem z elfami uważam za the best of Nati , jaskółki też niczego sobie....no ale o gustach ...
no ja generalnie wielka fanka wzoru jaskolek nie bylam, ale te welniane w szarosci (oraz jedwabne szare) to genialne zestawienie po prostu.
chcialabym jeszcze szare dmuchawce z welna, to byloby to!