Postanowiłam przystopować i dziś na bazarku już nie kupiłam okazyjnego zestawu na noworodka :) Normalnie jestem z siebie dumna :cool:
A małżonek wczoraj zobaczył wiaderko na pieluszki i wyrzuty robił, że po co nam kolejny klamot. Musiałam mu całą teorię wyłożyć ale nie wydawał się przekonany ;) Dobrze, ze nie docieka, co jest już poupychane w tym wiaderku :hide: A w ogóle to przyszły do mnie dwa otulacze tetro, kupione na allegro przez dziecia żadnego nie używane tylko polanolinowane - one są cudne - na zdjęciach wyglądają na takie wielkie, tymczasem są zgrabniutkie i malutkie. Coś czuję, że będą moimi ulubionymi :)

