Bardzo rzadko nosze w kangurku. Oto powody:
- może ze dwa razy udało mi się go dobrze zamotać, tak bym była zadowolona
- często poły zsuwają mi się z ramion
- gdybym miała krótszą chustę częściej bym próbowała, bo te długie ogony mnie zniechęcają
Wersja do druku
Bardzo rzadko nosze w kangurku. Oto powody:
- może ze dwa razy udało mi się go dobrze zamotać, tak bym była zadowolona
- często poły zsuwają mi się z ramion
- gdybym miała krótszą chustę częściej bym próbowała, bo te długie ogony mnie zniechęcają
Kangurka ćwiczyłam jeszcze w ciąży bedąc na warsztatach, drugie wiązanie to kieszonka...oba stosuje :) kangurka bardziej po domu, kieszonke na dworze-bo zima...
Na początku kangurek wydawał mi się strasznie skomplikowany, ale teraz jest o.k. nawet mi szybciej idzie od kieszonki :D
a to znalazłam w necie:
http://www.youtube.com/watch?v=mSJaf...eature=related
ostatnio tez zrobiłam na próbe na później:
http://www.youtube.com/watch?v=wRRQh...eature=related
zalety:
rozłożenie ciężaru na ramionach
stabilność karku
szybko się maleństwo wyciąga
fajnie wygląda
wada:
u mnie ogon- za długi (moja girasolka to 5,2! a 2ga 4,7)..no ale zawsze się jakoś artystycznie poobwiązuje ;)
my lubimy kangurka :D