...
- robiłabym zapewne krzywdę mojemu dziecku nosząc je w wisiadle (no chyba że by się nie dała)
- nie mogłabym mając kilkutygodniowe dziecko jeździć do pracy (a jeździłam, oczywiście z dzieckiem i chustą)
- nie gotowałabym, nie sprzątałabym, nie prasowałabym itp. itd. - generalnie nie cierpię tych czynności jeśli nie mam dziecka w chuście na plecach:)
- nie wiedziałabym nic o AP i EC
- w życiu nie uwierzyłabym, że wielopieluchowanie może być FAJNE!!!
- nie wydawałabym tyle pieniędzy bez sensu (czytaj na chusty i pieluchy, bo przecież wystarczy jedna chusta, sterta tetry i 2 otulacze:))
...... i pewnie długo jeszcze by wymieniać
generalnie chusty odmieniły nasze podejście do rodzicielstwa TOTALNIE!!! i chyba wszyscy na tym zyskujemy:)

