wszystko ok, wyglądają jak przed, w sensie intensywności koloru i rozmiaru, już chyba ze 3 razy je tak potraktowałam
Wersja do druku
wszystko ok, wyglądają jak przed, w sensie intensywności koloru i rozmiaru, już chyba ze 3 razy je tak potraktowałam
Ja swoją wygotowałam w pralce w 90 i nie odniosła żadnych obrażeń. W całości gotowałam ją raz po tym jak dowiedziałąm się, że dzieć rotawirusa załapał. Natomiast wpinane wkładki chłonne kilkakrotnie gotowałam i to z dodatkiem kwasku, też bez uszczerbku.
Ze smutkiem donoszę, że Monkey snuggles właśnie na facebooku ogłosiło zakończenie produkcji i zamknięcie interesu :(
Mamy cztery te pieluszki i to są najchłonniejsze i najwygodniejsze formowanki jakie mamy. Idealne na noce, nic nie przecieka. W dzień idealne na upały, puszczam małego w samej pieluszce bez otulacza i biega 2-3 godziny i nic, żadnego przecieku :) Bardzo żałuję, że Rachel zakończyła produkcję :(
O kurczę... :( Szkoda.
Ale wiesz co? Spróbuj bambusowe formowanki Ecodidi, szczególnie te z welurem bambusowym. Według mnie to jest podobna, fenomenalna klasa.
szkoda, to bardzo dobre pieluchy są.
Fajnie, że mam swoje - ostatnio wyciągnęłam z szafki MS po starszym tak na próbę raczej, niż żeby używać, tymczasem okazało się, że z podwiniętym przodem nieźle pasuje dla mojego długiego czteromiesięczniaka (ok. 7500, ale długi bardzo, udka niespecjalnie grube), nawet nie robi mu przesadnie wielkiego odwłoka (jak na tak chłonną rzecz), na pleckach stosunkowo płaska :thumbs up:
teraz to dopiero używki będę wysoko stały....fiu fiu
szkoda. jedne z moich ulubionych formowanek.
Mi się wydają bardzo podobne do formowanek Anavy krój praktycznie tan sam i chłonność też super.
Właśnie zdałam sobie sprawę, że używam ich przez mniej więcej rok (pół roku starszy, rok przerwy, teraz pół roku młodszy). O ile w czasie użytkowania przez starszego nic się nie działo, no wkładki trochę się zbiegły, o tyle teraz - porażka. W jednej, której wierzchnia bawełenka od początku mnie zawiodła delikatnością - cienka jak marny podkoszulek z supermarketu, i teraz materiał wierzchni jest poprzecierany/podziurawiony, a że takie zagięcia materiału między napkami się porobiły, to i tam najwięcej dziurek, ale w drugiej, z grubej, mięsistej dzianiny też materiał się przeciera, gumki dogorywają, najlepiej trzyma się pieluszka welurowa. Zdaję sobie sprawę, że ich przez ten w sumie rok nie oszczędzam (gotowanie co jakiś czas, suszarka mechaniczna, b. częste używanie), że większość ubrań by już poległa, ale od pieluch wymagam nieco więcej, a tu ino bambus i napki się mocno trzymają - jak na mój gust rok użytkowania to nieco za krótko jak na takie spustoszenia, zwłaszcza jak na mityczną niemal pieluszkę, zazwyczaj dziecku więcej czasu zajmuje dojście od wejścia w rozmiar OS do odpieluchowania.
Czy ja wiem, czy one podobne do anavy? Jedne i drugie ładne, ale wkład inny, inny bambus w środku; MS wydają mi się chłonniejsze, ale może to złudzenie, za to anavy miększe (w każdym razie moje, materiał od MS bardziej zesztywniał, ale mam dłużej)
mamy różne formowanki, ale chyba MS wygrywa :) nie ma szans żeby przeciekła, jest spora i można dobrze dopasować :)