zara candy
katja
hopp lima i timbuktu
większość girasoli
Wersja do druku
zara candy
katja
hopp lima i timbuktu
większość girasoli
tylko katja:twisted::twisted::twisted:
koira - najpiekniejsza czerwien
indio sone -terra/sonne-rot
girasol - taki pastelowo wiosenny (na zdjeciu hamaczek w pociagu)
nati savannah
i jeszcze kilka ktorych miec nie bede bo choc piekne - to kolory absolutnie nie moje :rolleyes:
girasol tęczowy
katja
ellaeoo larae
zara curry
katmandu - nijak bym w tym nie wyglądała ale jest jedyna w swoim rodzaju
potem długo nic...
girasol leśna niezpominajka - znów chwila przerwy
a potem turkusowa nati ocean
indio sonengelb/chinablue i weis/blau (kolory, wzór taki sobie...)
a tuż potem już moja noubelle manon grise (też nie moje kolory ale piękna jest) i następnie już cała lista...
jeeeny - ciągle mi się zmienia
i chyba nie ma jednej najładniejszej moim zdaniem
aktualnie chce (czyli uważam za najładniejsze) rybki :))
a poza tym ysabel (jedyny pasiak który mi się podoba) :))
kolory wybitnie moje:
Hopp Lima
Girasol Czterolistna Koniczynka (zwłaszcza wersja diagonalna, dwuodcieniowa)
Limitowany Girasol Wrapper's paradise (chyba tak się to nazywało, ten taki pasiak zielono fioletowy)
i kolory mocno nie moje, które w wydaniu chustowym, na żywo, mnie powaliły:
Girasol bukiet tulipanów
Nati Sunset
a ja mam girasola, którego uwielbiam nad życie - bukiet tulipanów,ale urzekają mnie też alpejskie dzwonki :)
Girasol Wrapper's paradise
ysabel
Zara lemongrass
aarea
inka
Zara cary
...troszkę tego jest
jak jedna to jedna - pod uwagę brany wyłącznie wygląd, tzn kolor+wzór:
:heart::heart::heart: Vatanai Kaikoura :heart::heart::heart:
Drogie Panie:mrgreen:
piszcie pełne nazwy, bo połowy chust wymienionych nie kojarzę:hide:
u mnie:
-lana tatoo,
-zara forest,
-indio jedwabne
-neobulle Julie
-
ellaroo la rae i inka - i te mam:)
a poza tym zawsze podobała mi się maruyama
i leoś rouge za piękny odcień czerwieni
Storchenwiege Anna :love: dla mnie najpiekniejsza...
- didymos geckos co do koloru sama nie wiem co co spojrzę, to stwierdzam, że inny ładniejszy-chyba chciałabym mieć wszystkie :D
- rapalu Paisley czarna
- zara lemongrass
- babylonia fruit coctail
w zasadzie ponieważ jestem chustonówką moja fascynacja chustami obecnie jest tak wielka, że podoba mi się wszystko co jest chustą ;) no prawie, jak trochę ochłonę to będę wiarygodniejsza :D
Jade Fog i Maruyama, czyli obie, ktore sobie sprawilam i z ktorymi sie na razie nie planuje rozstawac :)
najlepiej byloby zrobic jakas porzadna ankiete z ktorej wynikaloby ktora chusta ma najwiecej glosow. bo tak to ja zdezorientowana bym byla jeslibym chust nie znala...
Moje niespelnione marzenie chustowe to lana sonnenstern fioletowa. Urzekl mnie ten wzorek i kolor, niestety juz nie osiagalna. Bardzo lubie tez kolor turkusowego diamentowego bambusa nati. Po prostu moje kolory.
anialodz - to chyba nieealne, bo rwymagałoby wymienienia większosci, jeśli nie wszystkich chust (wiadomo - nie to piękne, co piękne...:))
jest tyle pieknych chust, ehhh... szkoda ,ze nie mozna wszystkich wyprobowac i nacieszyc oko chociaz na chwile. ja ostatnio kolorystycznie bardzo lubie Hoppediz Nairobi, Timbuktu, La Paz...mozna by wymieniac w nieskonczonosc:)
Chusty Girasola to tez uczta dla oczu-np. teczowy :love:.