Zawiozłam dziś wózkiem... karton kaktusów do babci (na przechowanie na zimę) :-) Z Antkiem na plecach. I cieszę się, że mam ten wózek bo inaczej musiałabym targać kilkukilowe pudło 3km. w rękach.
Wersja do druku
Ja się dziś zabiłam zakupami, choc w sumie za duze to nie były, z Piotrkiem z przodu...bo wózka na zakupy nie chce mi się znosić i wnosić:twisted: i jak wracałam to tez sobie o takim zakupowym myślałam... a tu proszę:) koleżanki juz wcześniej pomyślały:thumbs up:
A co do talibów to z przymrużeniem oka było:) chyba...?
mój mąż te tak ma, nie jesteś moim mężem aby? :P
(nawet pop się zgadza :D)
Przejdzie Ci jak będziesz musiał nosić kilkulatka, zakupy, i plecak z podstawowymi rzeczami:)
Ale serio to mi też się kroi serce jak widzę najmniejsze maluchy takie "porzucone" w tych wózkach, wokoło hałas, ruch a one takie samiutkie, nic nie rozumieją z tego co je otacza, są same. Jak płaczą to co najwyżej ktoś je potelepie i zatyczkę w buzię wsadzi.
Z drugiej strony marzę o lekkiej spacerówce na poniedziałek - muszę załatwić kilkanaście spraw z trzylatkiem na plecach, brzuchem i torbą pełną papierów i innych klamotów.
Oj ja wózek też kupiłam i miałam zamiar stosować zamiennie z chustą. Ale wózek już od 2 miesięcy jest nieruszany. Mały głównie się w nim darł. (Więc często można było mnie zobaczyć pchającą pusty wózek i Szymkiem w chuście.)
Mi przykro jest jak widzę w wózkach takie poskręcane dzieci. I jak widzę takie maluteńkie, nowourodzone to też mi ich szkoda, bo sobie myśle, że na pewno by chciały leżeć sobie przy mamusi...
No i staramy się chusty promować. Jak mały, nie daj Boże, zaczyna marudzić w chuście czy płakać to mu tłumaczę, że nie może tak robić. Bo w chuście trzeba być pogodnym, by dawać dobry przykład innym. Niestety nie zawsze chce mu się mnie słuchać...:cool:
hehe, dobrze, ze nikt mnie w ten sposob nie przekonywal, skutek bylby dokladnie odwrotny. Na szczescie moj maz byl bardziej dyplomatyczny. ;)
a ja tak właśnie mam:D najchetniej bym NAKAZAŁA noszenie bo to takie fajne;) i też mi żal biednych zawózkowanych Dzieci;) i nie ma tu nic do rzeczy fakt, że WIEM, że im się krzywda nie dzieje, BA! jakaś ich część jest RÓWNIEŻ noszona;) nic a nic mnie to nie interere, zrobił się ze mnie potwór chustortodoks;) nikogo na siłę nie nawracam na jedynie słuszną chustową drogę a i sama się nie zarzekam, że jak Hania jeszcze utyje to nie zechcę wózka na wycieczki całodzienne do innych miast np ale po osiedlu, na krótsze wyjścia, only chusty i Mietek;)
popu bym zakazała z rozkoszą;) zostwiłabym punk/hard core/drum'n'bass/reggae i rocka i metal progresywny i i ... no dobra, nawet new romantic bym zostawiła aha i goregrind/grind'n'roll koniecznie i... id stąd, OT robie;)
niestety nie mogę zrobić dla ciebie wyjątku. W Chustostanie wszystkie wózki będą zniszczone i są tu tylko 2 wyjątki
1. wózki sklepowe
2. wózki widłowe
aha i jeszcze są dwa wyjątki od tych 2 wyjątków
1. wózki widłowe w fabrykach wózków dziecięcych też zostaną zniszczone
2. wózki sklepowe w sklepach z wózkami dziecięcymi również zostaną zniszczone
Wózki będą niszczone na stadionach a jeśli w miejscowości nie ma stadionu to na głównym placu lub przed domem sołtysa.
Opornych będziemy wiązać (pieluchami tetrowymi) a głośno protestujących kneblować (pampersami - bynajmniej nie nowymi)
Wózki będą palone lub niszczone mechanicznie (walce, gruszki budowlane oraz rakiety klasy ziemia-ziemia i powietrze-ziemia)
Niech żyje Chustostan!
PS
Ale niektóre dziewczyny mnie rozpracowały - lepiej niż Czuły Tomek!
Wasz talib
http://images48.fotosik.pl/220/1f7e71ca9ad687camed.jpg
mój wózek możesz zniszczyć ale najpierw go kup :twisted::ninja:
:lool::lool::lool::lool:
Proszę zniszczyć http://www.ggtola.republika.pl/img9/wozek.gif
http://www.cosgan.de/images/midi/froehlich/d050.gif http://www.cosgan.de/images/midi/froehlich/d050.gif http://www.cosgan.de/images/midi/froehlich/d050.gif
No niech już i tak będzie, w takim razie zakupy nosić będzie mąż :ninja::ninja::ninja:
a wózki inwalidzkie ? będziesz nosić dorosłych też ?
gratuluje
:D
a tak na serio to miłego dnia
sprobuj mi wydrzec moj wozek! nie dam, nie dam, nie dam chocby mnie tlum talibow gonil
chyba MUCHA ...:bduh::lool::lool::lool::lool:...
zarty zartami ... nosze bo lubie ... wozek uzywam ale jakos ostatnio go mnie lubie ... zastanawialam sie ostatnio nad sprzedaza pierwszej mojej chusty i wmowilam sobie ze kolejnych dzieci nie bede nosic i kropka ...:duh: ...
... a po 10min stwierdzilam ze jak mam NIE NOSIC :confused: ... chusta wrocila na stosik :) poczeka na nowego chustonoszka :)
... nikomu na sile dziecka w chuste nie pakuje he he he ale jak w autobusie wpakuja sie 3 paniusie z wozkami i obladowane zakupami ze nie mozna przejsc to wtedy wszystkie te baby bym w chusty zamotala HA HA HA :evil:
wiesz Budziku to jest spoko rozwiazanie bo i mnie sie zdarzylo wiesc duza paczke na poczte a Julia na plecach :) ale normalnie wsciekam sie jak matka idzie z wozkiem zaladowanym zakupami a za nia idzie zaplakane , zmeczone dziecko ktore byc moze w tym momencie chcialo by sie przespac sie w wozku ... to mnie wkurza taki uklad
Dzis po chyba 2 miesiącach wyjechałam wózkiem na spacer :duh::duh:
To był najgłupszy pomysł ale dziecko sie uparło to nic ze fascynacja trwała kilka minut i do domu wracała juz w chuscie
Dlatego popieram i odstawiam definitywnie a jak mi dziecko z chusty wyrosnie to paczke na poczte w niej zaniose o:mrgreen:
mucha, coś ciekawego o Twoich ukochanych urządzeństwach znalazłam;)
http://blog.bangla.pl/?p=146
ja jestem inkwizytorem wyłącznie na widok wisiadeł i niemowlęcia karmionego butelką :twisted: zwłaszcza na widok jakiegoś kruszka, na oko kilkutygodniowego :twisted: musze mocno zacisnąć zęby, żeby nie rzucić "luźnej uwagi" :ninja:
kilka razy nie wytrzymałam i zadałam pytanie "dlaczego??!!!". A co???!!!-moim zdaniem nie ma laktacyjnej inkwizycji-wręcz przeciwnie. komentarze rzucane pod adresem matki karmiacej dłużej niz rok są ok, a na matkę karmiącą 2 tygodniowe niemowlę butelką nie można powiedzieć złego słowa??!! :twisted:
gdyby nie wozek mialabym rece do ziemii od noszenia paczek na poczte :twisted: