Hanti, gdzie masz tatuaż??
A w temacie:
tez kiedyś myslałam, że bee miała jedną :DD
Mam dwie długie, kółkową, MT, chustoMT i jeszcze bym chciała....
Wersja do druku
jestem zbyt niestała w uczuciach, żeby mieć jedną szmatkę. co rusz zakochuję się od nowa :)
ja tez mam jedna, elastyka oddalam oczekujacej mamie, bo w momencie gdy w domu polawila sie dluga chusta elastyk poszedl w odstawke.. a po co ma sie kurzyc, jak komus moze pierwsze tygodnie umilic
Ja zazdroszczę posiadania jednej chusty i umiejętności bycia szczęśliwym przy tym stanie rzeczy :frown. Zaczęłam nosić od urodzenia małego i przez mój dom przewinęło się 7 chust :ninja:, z czego 3 zostały ( 2 wiązane i 1 kółkowa), ale.... marzę straszliwie o przynajmniej 10 innych :cryy:.
Ja też mam jedną, zostawiłam sobie didka.
No i elastyka zostawiłam z myślą, że jakoś to się ułoży z 2 chuścioszkiem.
Ale podziwiam, że wchodząc na forum się opamiętałaś, bo można chustoszału dostać :)
...a ja chyba kupię druga...własnie didka...jak z urlopu wrócę i uznam ze stan konta na to pozwala...:D
ja mam - zawsze miałam - po jednej z każdego rodzaju, który mi odpowiadał ;)
czyli - jedna wiązana (raczej krótsza, niż dłuższa), jedna kółkowa, jeden pouch, jedno podaegi :)
I przywiązuję się ogromnie. Wiązanki nie oddam nikomu i za nic (no może wnukom...), kółkowej podobnie. Poucha uszyłam nowego jak stary się rozpadł od intensywnego użytkowania. Podaegi wymieniłam na lepszy model. I koniec.
Dla ewentualnego przyszłego nowego chuściocha kupię nową chustę, ale też jedną.
ja także mam jedną, ale to bardziej ze względów niedyspozycji finansowych. Gdyby nie to , zapewne miałabym ich więcej :mrgreen:
Ahahaha, przepraszam Cię, Marta, ten wątek mi się na oczy rzucił przy szukaniu czegoś zupełnie innego i nie mogłam się powstrzymać :D
Przyznaj się, ile masz dzisiaj???
:lol:
Przez mój stos przewinęły się tabuny chust. Na stałe mam fale allegro, ptaki jedwabne i terrę:) Reszta jest wymienna:)
Podziwiam!!
Ja bym tak nie mogła...bo dla mnie chusta to tak jak u hanti - jak bluzka. Albo jak kolczyki (których też mam całe garście), co na jedno i to samo wychodzi. Nie mogłabym chodzić wciąż w tej samej...Minus podstawowy to ten, że kieszeń boli :)
I też kocham je wszystkie :)
uch... podziwiam, choc to juz pewnie nie aktualne ;)
jedna chusta..... gdybym nie weszła na to forum pewnie nosiłabym dalej w jednym jedynym girasolu - wiosennej łączce, hihihi
no ale niestety weszłam na forum.......;)
Cóż, u mnie od poprzedniego posta też się trochę zmieniło.
Pozbyłam się jednego elastyka i mam tylko jednego ;)
Sprzedałam jedną nati i mam tylko nati kółkową ;)
trzy tkane bawełenki, indio z lnem, MT, chustoMT i idzie kolejna kółkowa
Na razie - koniec.
Ja miałam elastyka i kółkową, ale tkaną mam wciąż jedną i tę samą od lutego 2009 roku - dolcino. Kilka chust macałam, do kilku się przymierzałam, żeby kupić, ale ciągle noszę w tej starej i już zapowiedziałam, że córka dostanie ją w posagu.