ja miałam :) tutaj jest podgląd http://mamailusia.blogspot.com/2015/...-na-pewno.html z zakończeniem ;) Rybka zjada kolejne rybki, robi się coraz większa a na końcu okazuje się, że jest mała w porównaniu z ..... ;)
Wersja do druku
ja miałam :) tutaj jest podgląd http://mamailusia.blogspot.com/2015/...-na-pewno.html z zakończeniem ;) Rybka zjada kolejne rybki, robi się coraz większa a na końcu okazuje się, że jest mała w porównaniu z ..... ;)
O, dzięki! Podoba mi się :D Jak i "Już jadę", które od paru dni wałkujemy (ja chętniej niż Młoda...). A pozostałe książeczki z serii? Bo jakoś po okładce i szczątkowych podglądach mniej do mnie przemawiają...
To ja jeszcze mam pytanie za 100 punktów ;)
Znacie jakąś książkę dla maluszka z występującym w niej słoniem? Basia ma fazę na słonie :)
Pomelo i Elmer, ale to trochę dla starszych a może i nie ;)
Słoń Trąbalski, a może przygody Leona i Malinki :D tekstu tam jest niewiele :D my ich bardzo polubiliśmy :D
Mamy Pomelo i kolory i - szczerze mówiąc - dziwna dosyć. Wszystkie są w takim klimacie? A Elmera muszę wykopać, bo chyba kiedyś kupiłam o schowałam na potem. A może to był Grufallo? W każdym razie dzięki za podpowiedź :)
u nas pomelo nie podszedł zupełnie
Ben stwierdził że jest "beźsiensiu" i nie chciał do niej wracać
A "Chcesz być moim przyjacielem"? Nie miałam w rękach, ale ma słonia na okładce :)
Nie mam o kolorach to nie porównam :/ jeszcze takie coś przyszło mi do głowy
http://static.bonito.pl/files/cache/...9d191acdbc.jpg
ale to już inny przedział wiekowy
http://mediarodzina.pl/zasoby/images...n_slonia01.jpg
http://ecsmedia.pl/c/najmniejszy-slo...xt24960936.jpg
kustafa , annagdynia dziękuję!
Ten Najmniejszy słoń ciekawie wygląda, tylko nie dla Basi, póki co. Aniu, znasz tę książkę?
magnus, jeszcze to podpowiem, słoń na każdej stronie: http://ksiazkinaczacie.pl/2015/10/18...amy-w-ksiazce/
muzykalnego słonia J. też lubi, więc jeśli Ci się podoba to bierz.
Kern jest cudowny, ale zdecydowanie dla starszakow - tam tekstu jest naprawde duzo (chyba nawet wiecej niz w Ferdynandzie). Pomelo i kololry jest specyficzny - sprobujcie tych normalnych opowiastek - u nas czytane do dzis i uwielbiaja wszyscy.
a Babar tlumaczony byl, ale czytalam gdzies straszna recenzje tegoz tlumaczenia, wiec raczej nie polecam.
jest jeszcze Sloniatko cudowne zupelnie, ale to by trzeba bylo gdzies upolowac, niestety.
Jakiś czas temu było o książeczkach z okienkami. "Sekrety ludzkiego ciała" to see inside / look inside? Dla starszych czy młodszych?
see - dla starszych. btw W uwielbia - kiedys glownie klapki odkrywal, teraz zaczyna sie interesowac zawartoscia bardziej - wiec to chyba spokojnie ten wiek (moze lekko na wyrost, ale lekko).
magnus, o słoniu jest jeszcze Niezapominajek, śliczne ilustracje i malutko tekstu z pięknym przesłaniem
Seria pytan ode mnie bo sie znowu tego nazbieralo:
Czy Turlututu na wakacjach jest bardziej do czytania czy kolorowania? Bylam przekonana, ze to nie jest ksiazka tylko kolorowanka z zadaniami. Ale na niektorych zdjeciach wyglada jak zwykla ksiazka. Czy da sie z niej korzystac bez pisania po niej? Nie lubie za bardzo takiego polaczenia jak np. Kicia Kocia w Afryce, gdzie to niby ksiazka a jednak wolno po niej pisac :/
I pytanie mam o ''Listy od Swietego Mikolaja'' Tolkiena. Warto to przeczytac dzieciom w okresie przedswiatecznym?
Czasem piszecie do roznych wydawnictw z jakimis pytaniami... Nie wiecie czy wydawnictwo Znak odpisuje na takie maile? I na jaki adres pisac wlasciwie? Bo ja pisalam kilka razy na rozne adresy mailowe, ktore znalazlam na stronie i niestety zadnych odpowiedzi nie bylo:( A ja ciagle z tym jednym pytaniem: o co chodzi z ''Doktorem Dolittle na Ksiezycu''? Ze zapowiedz byla na okladce a ksiazki nie ma. Bo ja sie niestety nie znam, moze po prostu to tak dlugo trwa? A moze zdarza sie czesto, ze mimo zapowiedzi ksiazka nie zostaje wydana?
Okladke z zapowiedzia juz kiedys wklejalam: #9414
A tu jeszcze zdjecie w srodku, ksiazka wydana w 2014 wiec mysle, ze o jesien 2014 wlasnie chodzilo.
http://images76.fotosik.pl/54/db7c8c167400d136med.jpg
Wiem, ze sie powtarzam troche z tym Doktorem, ale chcialabym wiedziec czego sie spodziewac. Tym bardziej, ze czytamy akurat czesc poprzedzajaca ta o Ksiezycu.
Turtlututu jest pol na pol - no, moze troche wiecej czytania niz malowanki. troche jest takich zadan jak w poprzendim tomie - podmuchaj, potrzyj, nacisnij - a troche malowanki. moi przeczytali, na malowanki jakos nie zwrocili uwagi - wiec niby mozna - ale jednak te zadania do malowania sa dosc integralna czescia ksiazki - pomaluj to co zabierzemy, zamien deszcz w lake kwiatow etc. w sumie mozna czesc pozmieniac - nacisnij co zabierzemy na ten przyklad - ale wszystkiego sie nie da.
co do Doktora - to tez czekam. wypatrzylismy jak i Wy na okladce zapowiedz - i chwilowo cisza. pisac nie pisalam, moze by trzeba sprobowac? tylko gdzie konkretnie to nie wiem. imo milo by bylo, zeby nawet jak nie sa pewni terminu cos odpowiedzieli - ale Znak ma fatalny pijar (ze tak po polsku napisze ;)). jak czasem czytam posty 'zachwycownych czytelnikow' na forum gazetowym to sie za glowe lapie - mnie to dosc skutecznie zniecheca do niektorych ksiazek.
O, to przynajmniej moge sie teraz domyslac, ze nie mam co liczyc na odpowiedz;) choc regularnie pisac bede, to moze sie w koncu ktos zlituje i odpisze cokolwiek. Tez jestem zdania, ze jesli nie sa pewni lub nie wydadza jednak tej ksiazki, mogliby odpisac. Nie takimi glupstwami ludziom glowe zawracalam a odpisywali ;) Wlasciwie nie jestem pewna czy te maile to dobre byly... Weszlam na strone ksiegarni, potem wydawnictwa, dalej na Znak Emotikon, a tam byl wypisany zespol: dyrektor wydawniczy, redakcja, biuro prasowe,produkcja. Napisalam chyba na wszystkie adresy, albo przynajmniej na trzy.
Dziekuje za opis Turlututu. Moze jakos przezyje to pisanie po ksiazce. Moj 3,5-latek we wspomnianej juz ''Kici Koci w Afryce'' pisal tylko po czesci do tego przeznaczonej, choc go troche kusilo po opowiadaniu pisac....
Gundi, a próbowałaś zadzwonić?
Ja tak kiedyś nie mogłam dobić się mailowo do Hokus-Pokus i do Naszej Księgarni. A na telefon odpowiedzieli od razu.
A nie probowalam :) i nawet nie pomyslalam o tym;) Dzieki.
A, na ktory numer najlepiej dzwonic? Dyrektor wydawniczy, Redakcja, Biuro prasowe, Produkcja. Te numery sa podane.
Nie ma innych numerow. Dzieki:)
Gundi, ja nigdy nie piszę, zawsze dzwonię :) Uwielbiam taką formę realnego kontaktu i rozmowę z ludźmi po drugiej stronie :)
dziewczyny czy "Wesoły Ryjek" dla dwulatki to za wcześnie? Pan Brumm chyba będzie ok? I jeszcze Pettson i Findus- mamy tę kartonową książeczkę i Mała uwielbia, czy "Goście na boże narodzenie" nie będzie dla niej za długie?
Tuja, u nas Wesoły ryjek nie chwycił w ogóle. Myślę, że dla dwulatki za długi i za mało obrazków (chyba, że mocno oczytana lub szukasz czegoś przyszłościowo).
Pan Brumm IMO powinien być jak najbardziej ok (polecam szczególnie część o pociągu).
Pettson i Findus mimo fajnej grafiki ma długą treść - próbowałam ostatnio z moim prawie trzylatkiem i niestety po kilku stronach już nie był w stanie się skupić. Wrócimy za kilka miesięcy.
U nas tez Wesoly ryjek lezy, nawet starszy krzyczy ze nie chce jak go wyciagam.
Pan Brum i pociag czytalismy kilka razy, ale na razie bez szalu.
dzięki dziewczyny. Generalnie najbardziej lubi w książeczkach kotki i rowerki ;) może macie jeszcze jakąś propozycje o takiej tematyce? :)
U nas Wesoły Ryjek i pierwszy Petson to były prezenty zeszłoroczne świąteczne, u niespełna 3 latka chwyciły bez problemów.
U nas kartonowy Pettson tak zachwycił, że teraz "jak Findus się zgubił" i rwetes w ogrodzie czytam 1,5 roczniakowi;)
No kochamy Pettsona rodzinnie:)
Tujko może jakas Kicia Kocia? ;)
U nas z kolei Wesoły Ryjek uwielbiany
A Pan Kuleczka? Autor ten sam, ale opowiadania krótsze. I takie cudownie ciepłe. U nas były ukochane właśnie w tym wieku i długo potem
Mela na rowerze?