Bardzo się mi podobała Grzeczna. Mała też miała fazę, teraz leży na półce, ale na tapecie Pippi, więc wciąż promujemy aktywne kobiety :)
Wersja do druku
Ja np. przeczytałam w kilku miejscach pochlebne opinie o książce właśnie "Igor i lalki", swego czasu nawet byliśmy w księgarni celem już konkretnego zakupu, tym bardziej, że Mikołaj jest właśnie taki lalkowy, ma swoją Barbie i Arielkę, kocha kucyki Pony, ale: jak zawsze, wzięłam w ręce, przewertowałam.... i... jakby to powiedzieć, totalnie, kompletnie nie podobały mi się rysunki, twarze dzieci, emocje, jakie tam zobaczyłam, ich grymasy, mimika, no aż mnie odrzuciło. Nie kupiłam też książki w 90% przez ilustracje, i w 10% przez kilka tekstów wewnątrz. Ja wiem, że dzieci są różne, nie mam wpływu na to co się dzieje w przedszkolu, co dzieci tam mówią itd, ale tam gdzie mogę coś zaproponować, jednak wolę inne słowa.. ;)
Nie wzięłam jej, bo nie potrafiłam się po prostu do niej zmusić, nie potrafiłabym jej polubić.. :|
Młodszy, Ignaś, z kolei uwielbia na tyle świnkę Peppę, że 3 książeczki które mieliśmy w domu, czytane serio, jakieś 2, 3 razy dziennie, dzień w dzień, już mi uszami wychodziły, czytanie innych owszem, ale na koniec i tak - jego maslane oczka, przekrzywiona rozkosznie główka i ciche zapytanie po swojemu... "Peppa...?" :lol: Więc rozwiązanie znalazło się w postaci 12 nowych historyjek o sympatycznej śwince zakupionych w formie używanej na allegro ;) Budżet nie ucierpiał aż tak, rodzice mają choć nieco urozmaicenia, a dziecko - przeszczęśliwe... :rolleyes::rolleyes::rolleyes:
Nie wiem, czy mogę się tu ogłosić z moją prośbą: może ktoś ma niepotrzebne/nieczytane dwa komiksy z Pippi??? Ktoś mi je ostatnio sprzątnął z allegro, a moja mała Pippi ma fisia na punkcie Fizi...;)
Komiksów jeszcze nie przerabialiśmy, bardzo rzadko je się widuje...
Gdyby ktoś coś, to :mighty:
Wiem, że na tym Forum wszystko jest możliwe! :ninja: :kiss:
A znacie Wydawnictwo Tako? I tu ciekawostka - pracuje z kolesiem, ktory jest wlascicielem tego wydawnictwa:) Mam sporo ich ksiazek na polce w pracy:) Taka pracownicza minibiblioteka:)
Kupiłam "W pogoni za życiem" o życiu muchy i jętki...ilustracje są przepiękne nawet dla mnie. Tekstu za dużo jak dla Gabi ale dorośnie:) Warta obejrzenia
też mamy z tako kilka. aktualnie dziewczyn ulubione "o żółwiu, który chciał spać" i "biegnij, dynio, biegnij". fajne dla dwulatków, bo powtarzalność duża
super inspiracje! dzięki:) ja się zatrzymałam na etapie baśni polskich, braci grimm i innych tego typu opowiadań i nieśmiertelnego Mikołajka... A tu proszę:) zaraz zacznę zamawiać przez internet co ciekawsze propozycje :)
Przyniosłam do domu zawodowo, ale moim dzieciom bardzo się podoba, wiec polecam :-) Nowa seria Egmontu, książeczki do samodzielnego czytania. Fajne sa bo małe, lekkie, ładny papier no i można dopasować do umiejetności dziecka.
http://www.egmont.pl/pl/o_wydawnictw...ci/art311.html
psotny Franek na liscie zyczen do nastepnego zamowienia ;) bo W ma swojego strazaka, a starszak tylko okropnego krolika Franka (takie grubotekturowe byle co, napisane straszna polszczyzna :? od babci...)
u nas, jakby zoologii bylo malo do ryjowki, swinki i niedzwiedzia doszla Kicia Kocia :rolleye: a w szafie na swoja kolej czeka jeszcze krowa Matylda :lol:
a pan Brumm w koncu podbl serca chlopakow :) nie mozemy sie doczekac na nastepny tom (koncem pazdziernika ma byc).
Potrzebuję uzupełnić biblioteczkę mojego czteroipółlatka. I mam problem. Wybrałam się ostatnio do empiku i jedyne, co mnie zainteresowało to "Mitologia dla dzieci" Kasdepke. Ufając, że autor uhonorowany wielokrotnie, wzięłam i żałuję, bo mity są zbyt drastycznie podane wg. mnie.
Co kupić?
http://www.empik.com/sekretne-zycie-...0533,ksiazka-p
http://www.empik.com/przygody-rodzin...0396,ksiazka-p
Coś z tego się nada? Macie pomysły?
Chodzi mi o rozsądny kompromis pomiędzy treścią i ilustracjami oraz żeby te opo9wieści nie były przesłodzone - najlepiej cos przygodowego z dawką humoru :)
Pippi:)
Dzieci z ulicy awanturników
Piaskowy Wilk
Burzliwe dzieje pirata Rabarbara
możesz spróbować Koty,czyli historie z pewnego podwórka (czy jakoś tak).
Ostatnio z Alą czytałyśmy Pompona, też fajne.
P.S. Tylko mi się podobała mitologia Kasdepke. Ali też.
Kurczę, mi się ta mitologia też podoba, ale zabijanie ojca itp. klimaty wydają mi się ciut za ostre. A może się mylę?
Moje dziecko jest zafascynowane tematem śmierci, zabijania ... :hide:
A powiedz, to, co linkowałam, to się nadaje czy nie ta kategoria wiekowa?
Mellopsów czytaliśmy w wakacje - w środku fajne obrazki a pod nimi mało tekstu; przygody są - mniej więcej takie, jak opisałaś. Kategorii wiekowej w sumie nie potrafię określić - ja czytałam już moim, ale wydaje mi się, że aginia pisała, że u nich to hicior (starszy chłopiec w pierwszej klasie, brat młodszy o 2 lata).
Wiem, że to nie bardzo oryginalne, ale może jakieś książki Astrid Lindgren albo Muminki?
u nas (4 lata 4 miesiące) na tapecie:
Pippi
Karlsson z dachu (hit nad hity)
Lotta z ulicy Awanturników
Emil ze Smalandii
Dzieci z Bullerbyn
czyli wszystko co Astrid dla młodszych popełniła :)
Poza tym bardzo nas zachwycił Piaskowy Wilk (mamy wydanie zbiorcze, grubaśne, jesteśmy przy trzecim chyba czytaniu od deski do deski).
Poza tym mniejsze formy wciąż niezmiennie:
Mama Mu, Pettson i Findus, seria Mądra Mysz,
do samodzielnego "czytania" seria o ulicy czereśniowej i Mamoko i różności na bieżąco z biblioteki przynoszone: ostatnio zakamarkowe dziwne Zwierzęta.
Ja bym podpowiedziala "opowiadania z piaskownicy" i kolejne Renaty Piatkowskiej wydawnictwo Bis. Swego czasu znałam je na pamięć, a czytałam je na zmianę z piaskowym wilkiem.
Ostatnio hitem jest ta seria z wydawnictwa dwie siostry z ilustracjami dobrych rysownikow. Kupiliśmy przypadkiem na szybko tak coś do pociągu i padło na "babcia na jabłoni" - dawno nie widziałam żeby coś go tak zainteresowało, teraz czytamy "galka od łóżka" - ale to juz sześciolatek
właśnie nad tą serią się zastanawiam. U nas już obrazki nie są potrzebne w dużej ilości, raczej dobra, wartka historia, dowcipni bohaterowie itd itp. Nie mam pojęcia od której zacząć żeby nie wtopić - Malutka czarownica mnie kusi. Pewna_mama napisz prosze coś więcej o "babci" i "gałce" :)
Piątkowską mamy, mam z nią problem - dla mnie jest poprawna, no fajna nawet, ale wolę szczyptę magii, czegoś jeszcze od łopatologicznych historyjek przedzszkolnych, czyli dla mnie górą Pan kuleczka i Piaskowy Wilk, lub Dzieci z Bullerbyn.
o ta seria z dwóch sióstr jest fajna.
"Czarodziejski młyn" bardzo się Ali podobał. "Malutka czarownica" też. Jeszcze druga książka tego autora: "Mały Duszek" też jest fajna.
Ostatnio zachwycila mnie seria o tacie wydawnictwa Bona, śmieszy wszystkich i Alę i nas, nie zawsze w tym samym momencie ;).
Mellopsów ani krasnali nie czytałam jeszcze, za to Piątkowska mnie szczerze irytuje i po "A może będzie właśnie tak" nie zamierzam czytać żadnej już książki tej autorki.
Widziałyście, niedługo pojawi się nowe Mamoko :bliss::bliss::bliss:
o Mamoko nowym, w OT-ach co prawda watek nawet jest ;) http://chusty.info/forum/showthread.php?t=87465
Mistrzowie Ilustracji Dwoch Siostr sa rozni - bo tam i krotkie formy (Sniadanie Krola Milnego, 30 lutego Chotomskiej) jak i normalne opowiesci. F lubi - ale np. Zwierzyniec panstwa Sztenglow byl jeszcze za trudny (i mnie z deka irytowal), Odwiedzila mnie zyrafa i wspomniane wczesniej wiersze lubi bardzo. inne na razie czkaja na swoja kolej.
Melopsi sa fajni (pomijajac watek nieobecnej mamy); Astrid Lindgren (tez w wersji Zakamarkowej :)); Kasdepkego lubimy (choc mitow akurat nie mamy); Petson (w listopadzie ma byc nowy!!!), Mama Mu - dla starszaka zwlaszcza Mama Mu na rowerze i inne opowiadania, bo tekstu wiecej; Wesoly Ryjek :) Samotny Jedrus, Florka cala - to tak szybko, z ostatnich dni.
poza tym musze napisac, ze krowa Matylda jest swietna :) raczej dla mlodszych, tekstu ma bardzo malo - ale dawno sie tak z F nie usmialismy w trakcie czytania. swietne ilustracje, z roznymi smaczkami (zwlaszcza rower odbity na krowim zadzie wzbudzil zachwyt dziecia ;)). krowy w ogole maja szczescie do bycia bohaterkami fajnych ksiazek - Mama Mu, Lukrecja, teraz Matylda...
i Pomelo tez polecamy, jak juz wsrod zwierzat jestesmy :)
no tak, to chyba najbardziej tradycyjna (i idealna przy tym - wszyscy w niej szczęśliwi) rodzina pośród naszych książek - mama, która macha swoim mężczyznom chusteczką na pożegnanie, czeka wiernie, gotuje pyszne obiady i piecze rodzinie torty... Ale i w trudnej sytuacji potrafi sobie poradzić, choć rzadko taka się trafia. A przy tym jest obiektem miłości taty - mądrego, silnego, romantycznego przy tym (duet muzyczny przy ognisku), prawdziwego ideału mężczyzny ;)
teraz zakupiłam
Rózgę Kasdepki-super
Dziwne przypadki bajkopsarza Kasdepke
Misja Lilka Skarpetczaka Trojanowskiego
część leci do nas
Z "nowości": Mój 4-latek bardzo lubi Przygody Tintina. Bajki Brzechwy - klasyka - rządzą przez ostatni miesiąc :)
Dziękuję za wszystkie podpowiedzi :)
W tej chwili mamy na tapecie "Pirata Rabarbara" i bardzo się nam podoba :)
Powiedzcie jeszcze, dla jakiego wieku będą odpowiednie książki Janosha? Bo gdzieś mi świta, że bardzo je ktoś zachwalał...
a ja mam prośbę.. czy któraś z obeznanych dobrych dusz mogłaby rzucić okiem na pozycje tego użytkownika http://allegro.pl/listing/user.php/r...us_id=10635891 czy jakaś perełka jest, którą warto kupić?
będę tam zamawiać coś i chętnie bym dorzuciła dziecięcą literaturę.. bardzo proszę! jak dirk;), o tak:mighty:
lipniacy :heart: jedna z moich ulubionych ksiazek wczesnej podstawowki. zupelnie nie pamietam dlaczego, chyba sobie nabede ;)
straszny rozrzut. z perelek na pewno "co okret wiezie" Ireny Tuwim wypatrzylam, tylko stan sredni - ale za to cena przyzwoita (inne bywaja za ponad 100 zlotych czasami). Ptasie ulice Kubiaka - z serii poczytaj mi mamo - moze nie perelka, ale za to jakie wspomienia :) sporo klasykow - Swirszczynska, Kubiak, Szelburg-Zarembina, Broniewski... cos bym dla nas wybrala, pewnie z klasykow wlasnie.
a ja mam inną prośbę - ostatnio u nas na tapecie konie i pociągi, może ktoś coś fajnego polecić - nie żeby Tomek albo coś w ten deseń - wolę czytać coś, od czego mnie nie odrzuca... Chętnie czytamy "Lokomotywę" Brzechwy, ale widzę, że potrzeby są większe, a o koniach to już w ogóle chyba nic nie mamy - oprócz konia w Pippi, ale go tam trochę mało. Zainteresowany tematami jest dwulatek, ale on słucha bajek czytanych siostrze, więc coś dla czteroletniego dziecka będzie jak najbardziej ok.
moje dziecko podpowiada - Pan Brum jedzie pociagiem :)
szybki przeglad polek wylowil jeszcze cos takiego - Freight train.
a my jeszcze Wielki napad i Inwazję wirusów-bardzo się podoba N.-sens oki natomiast to, coi mi nie odpowiada-zmieniam (bo jest trochę o ptasiej grypie i szczepieniach :)
mimka - jeszcze Przygody jeza spod miasta Zgierza Chotomskiej sa fajne - moi lubia, w kazdym razie.
dzięki, natalo! będę wybierać.
a powiedzcie, kiedy czytacie dzieciom?? bo ja nie potrafię na to wygospodarować czasu, od kiedy się drugie na świecie pojawiło...:( do snu też nie ma jak, bo światło przyciemnione, no i karmię młodą, która już by nie jadła spokojnie, jakbym nad nią czytała:roll: i muszę się za to zabrać, tylko jeszcze nie wiem, od której strony najlepiej..
ciagle... rano, przed wyjsciem do szkoly czasem sie cos krotkiego udaje wcisnac miedzy sniadanie a ubieranie. po szkole, przed kolacja, w lozku... wieczorem albo obu - mlodszy najczesciej slucha ssac i zasypiajac ;) albo W zasypia wczesniej a my czytamy ze starszym (albo u nas w lozku albo u niego czasami). jak starszy jest w skzole to czytamy z mlodszym. dzis "czytali" sobie sami - Bruma o jezdzie pociagiem, myslalam, ze pekne ze smiechu :D tyle tylko, ze W przyzyczajopny - od poczatku sypialam ich razem czytajac starszemu...
dzięki! Mądrej myszy to ja tak specjalnie nie kocham, bo... taka mądro-nudna trochę, Brumma mamy jednego, z akwarium na głowie, i jakoś średnio, ale ten z pociągiem to może być właśnie to (zajrzałam do środka na stronie bony)! Bardzo fajnie wygląda też ta angielska.
Może ktoś jeszcze coś o koniach albo z dużą ilością koni?
KaiDo, teraz przypomniało mi się, że jeszcze mamy Jedzie pogiąg z daleka, o taki http://www.weltbild.pl/jedzie-pociag..._p1229335.html, muszę poszukać bo dawno go nie widziałam. Szybko zerknęlam na amazona i znalazłam takie fajne coś http://www.amazon.co.uk/Farmyard-Tal...0573127&sr=1-4 - z planszą torową i małą ciuchcią (choć chyba nie będę aż tak kochana, zwłaszcza że mamy drewniany pociąg).
mimko - najtrudniej było u nas z czytaniem jak młody wszedł w fazę intensywnego czytania, bo ciągle przychodził i miał swoje typy, a jego siostra natychmiast przybiegała ze swoimi - no i bardzo mało było książek akceptowalnych dla obojga. Teraz jest lepiej, bo coraz większy zbiór wspólny ;)
a widziałyście tą królewnę śnieżkę:
http://wilga.com.pl/odWilgi/okladki/...ka+okienka.jpg
To ta sama seria co Alicja w krainie czarów. I jest chyba fajna (niby oglądałam, ale młody w tym czasie demolował księgarnie i nie obejrzałam zbyt dokładnie :P )
teraz czytamy właściwie tylko przed snem.