Ja piorę bez proszku i bez odkazacza - w 60st i wszytko jest ok. Pieluchy czyste :)
Wersja do druku
Ejpril, nappy fresh składa się głównie z sody i aktywatorów, także wypranie w nim bez dodatków tak samo zadziała i dopierze.
Ja czasem płukałam pieluchy w NF (na dłuższym cyklu płukania), a później do normalnego cyklu dawałam łyżkę, dwie zwykłego proszku.
O wygotowanych kieszonkach też czytałam- ponoć żyją ;) Niemniej nie próbowałabym tego z chinkami- one są delikatniejsze (obserwuję, że te nowsze są mniej wytrzymałe od starszych). No, ale jak programator w pralce siądzie i zamiast 40, włączy 95 st. C to to już nie mamy wpływu. Loteria :)
Wysłane z mojego SM-G900F przy użyciu Tapatalka
Oh powaznie dziewczyny? To jakoś nowy magiczny świat dla mnie ☺ mam wieczne probelmy z którymś tam z kolei proszkiem wiec z chęcią będę prała bez☺
Wysłane z mojego GT-I9195 przy użyciu Tapatalka
Bez proszku nie radzę :)
Coś musi rozpuścić złogi, wypłukać brudek czy usunąć plamy.
Ale raz kiedyś, czemu nie? Proponuję jednak wyprać raz z proszkiem i ponownie nastawić cykl bez proszku.
Wysłane z mojego SM-G900F przy użyciu Tapatalka
Zupełnie bez proszku to bym się nie zdecydowała. Myslalam o samym nappy fresh. Czy myślisz, że to nie jest najlepszy pomysł?
proszek NIE ROZPUSZCZA zlogow, proszek przyczynia sie do ich powstawania :) Wyjasnilam to jakieś parę postów wcześniej.
Jesli chodzi o kupy to sprawa jest jasna - trzeba to zaprac, najlepiej czyms co rozpuszcza tluszcz a wiec np. mydlo zolciowe.
Natomiast jesli chodzi o pieluszki zmoczone moczem....mocz ma pH kwaśne, soda, NF, Miofresh zasadowe - i to wystarczy, o to w praniu chodzi - zeby cos usunac musimy zastosowac inne pH. Nie potrzebujemy tradycyjnego proszku do prania zeby usunac z pieluszek mocz. Proszek zawiera zupelnie niepotrzebne nam do tego komponenty, ktore sie potem w pieluszkach odkladaja i powoduja problemy typu smrodek, sztywnienie itp itd. Mocz się usuwa wodą, nie proszkiem.
Zeby cos dobrze wyprac, a juz przede wszystkim zeby usunac mocz z pieluszek potrzebujemy:
1. Wody - duzej ilosci wody (czyt. plukanie, plukanie, plukanie)
2. Temperatury - bez temperatury niczego nie wypierzemy. Minimum 60C, zeby pranie w ogole mialo sens (chyba, ze walniemy chemiczny proszek to wtedy mozemy sobie prac w 30C). Nawet wydzielina gruczolow lojowych czlowieka ponizej 30C jest w stanie stalym, w 40stu - takim sobie plynnym ale ciagle trudnym do usuniecia. 60C to jest to ;)
3. Czegos, co nam zneutralizuje zanieczyszczenia i ulatwi ich usuniecie czyli czegos po przeciwnej stronie pH. Przykladowo mocz wiemy ze jest kwasny, ulane mleko tez jest kwasne - wiec soda, NF i tym podobne sprawdza sie bardzo dobrze. Gdybysmy natomiast prali coś zabrudzone np. pastą do zębów lub czymkolwiek innym, zasadowym - wtedy soda nam nie pomoże a pomoże kwasek. Bo pranie to nie jest mycie naczyń gdzie liczy się praca detergentu (który usuwa tłuszcz).
Dlatego nie ma co się "bać" prania bez proszku - tu nie ma zadnej filozofii - to jest kwestia zmiany naszego myslenia i nastawienia sie na fakty :)
Ejpril zawsze ktoś Ci powie "ja bym nie wyprała bez proszku", "ja bym nie wyprała w samym NF", "ja bym nie wyprała w samej wodzie". Nie wyprałabym, bo....?
co do dziwnego zapachu pieluszek - prawdopodobnie za słabo wypłukane albo za słabo wykwaskowane. Ile dałaś kwasku? A wesz czy masz twardą wodę w domu?
Marta, miałam myśli złogi z moczu.
Bardzo fajnie wyjaśniłaś :)
Pranie w samym NF to przede wszystkim spory koszt. Poza tym często czytam, że NF uczula dzieciaczki.
Sama przez pewien czas prałam w domowym proszku, sodzie i efekt był taki, że na naturalnych wkładach zaczęły się robić prześwity. Moim zdaniem domowy proszek nie dopiera, pozostawiając złogi na włóknach. Często w grupie pieluszkowej mówi się o tym, że domowy proszek niszczy wkłady. Dlategoż tam nie jest polecany.
Sama swego czasu używałam głównie wełny i prałam wkłady w sodzie, więc nie doświadczyłam tego na sobie, ale pule prane w sodzie trzeszczą- trudno mi powiedzieć dlaczego.
Ogólnie ile mam wielopieluchujących tyle sposobów prania. Przez prawie 2.5 roku próbowałam różnych rozwiązań- różnych proszków dziecięcych, domowego oraz zwykłego. Teraz piorę juz tylko formowanki i trenerki, młody już prawie ich nie moczy, a właśnie testuję płyn do płukania pieluch ecozone. Jestem bardzo ciekawa efektów
Wysłane z mojego SM-G900F przy użyciu Tapatalka
Ale baryczko nawet jak sie pierze w proszku to tyle samo NF schodzi na jedno pranie (tzn. tyle zaleca producent zeby zdezynfekowac pranie). Dobrze czasami wyprac z proszkiem jak sa zabrudzenia. Domowe proszki moga byc niszczace dla tkanin, szczegolnie jesli jest tam soda kaustyczna. Poza tym domowe proszki piora lepiej w wysokich temperaturach i przy odpowniedniej twardosci wody, inaczej efekt jest slaby. I dodatkowo trzeba potem umiejetnie neutralizowac pranie np. duza iloscia kwasku lub octu. Naprawqde duza - zeby to mialo sens. A tego niestety np. bambus nie lubi :(
Ja piore z NF nie dlatego, ze NF "pierze", bo tak jak pisala Nastusienka sama ciepla woda spiera mocz, ale dlatego, ze w kupie i moczu sa bakterie, ktorych szczegolnie z kieszonek (ktorych nie piore w 95 bo PUL) chce sie pozbyc. Dodatek proszku do prania mi nie usunie bakterii, sam proszek tez niewiele pomoze.
Przyjrze sie moze dzisiaj temu plynowi Ecozone pod wzgledem chemicznym :)
Wiesz, Marto, nie zwracałam uwagi na to co i jak działa na tkaniny/złogi. Raczej to kwestia obserwacji i informacji od innych mam
Na początku prałam tylko w 40 st C z NF, później zaczęłam na 60 i zmiennie. Z czasem przestałam dodawać NF do każdego prania.
Nigdy w samym odkażaczu nie prałam, za to wypróbowałam różne proszki.
Oczywiście podstawą jest wypłukanie i wywirowanie pieluch przed praniem zasadniczym. Zwykle dokładałam też do prania nasze jasne ubrania.
Dziś już pieluch prawie nie piorę, ot dwie formowanki na tydzień i to zwykle nie zasiusiane. NF lubię dodawać, bo ma właściwości wybielające i czytałam, że kilka mam w takich celach go stosuje.
Z domowego proszku zrezygnowałam w obawie o wkłady bambusowe, teraz planuję do niego wrócić, chcę prać bardziej ekologicznie.
Wysłane z mojego SM-G900F przy użyciu Tapatalka
dzięuję Ci bardzo za odpowiedź :) po wywietrzeniu pieluszek zapach zniknął więc może to przez wilgoć. Kwasku dałam z 2 łyżki na ok. 15 kieszonek. Wody jeszcze nie sprawdzałam, raczej średnio trwarda. Jeszcze w tym miesiącu przeprowadzamy się w góry więc tam już sprawdzę.
a powiedz jeszcze - czy jest gdzieś miejsce, gdzie dzielisz się swoją widzą, jakiś blog, czy coś w tym stylu? Rrozumiem, że nie tylko proszki do prania, ale i wszelkiej maści inna chemia działa podobnie, czyli raczej szkodzi, a ewentualnie naciąga na pieniądze. Z chęcią dowiem się więcej :)
Ah, to w takim razie mam nadzieję, że jesteś już blisko mety ☺
A zdradź jeszcze w czym pierzesz ubranka?
Wysłane z mojego GT-I9195 przy użyciu Tapatalka
albo w gotowym proszku, kotry sie sklada z mielonych orzechow pioracych, sody i nadweglanu albo w mieszaninie platkow mydlanych i sody, czasami z dodatkiem nadweglanu sodu. Plucze z kwaskiem lub octem a potem puszczam dodatkowe plukanie bez niczego. Wszystko mi sie spiera a jak jest cos oporniejszego to wczeniej namaczam albo spieram mydlem zolciowym :)
a marchewka, jagody, jabłko w czym zeby to pusciło...? a jeszcze plamy po mleku z kołnierzyka, bo niby wyprane a po prasowaniu plamy wracają?
to zalezy czy plamy sa stare, zaprane i zaprasowane bo wtedy moze byc ciezko. Jesli stare to przede wszystkim namoczyc na 24h porzadnie w czyms zmiekczajacym, moze byc nawet dodatek gliceryny plus plyn do mycia naczyn. Potem wyprac z dodatkiem nadweglanu. Jesli plamy sa w miare swieze tzn wyschly ale ubranka nie byly wielokrotnie prasowane, to na jagody kwasek, na jablko nadweglan sodu, na marchewke tez nadweglan albo mozna kupic tzw. gotowy "wybielacz tlenowy". I w nim jeszcze namoczyc i wyprac w temperaturze najwyzszej jaka ubranka zniosa. Jesli to nie pomoze a ubranka sa biale to zostaje nam rozcienczony Domestos :D Albo kosz PCK ;)
dzieki :) Jestem w 37 tyg ;)
uff, to już niewiele zostało :) no nic, nie męczę Cię więcej i życzę pięknego porodu :)
dzieki ta ost. propozycja jest mi najbardziej znana na plamy :) wczeniej jeszcze naszywki :) słońce
plamy niby znikły a po jakims czasie sie pojawiają a zwłaszcza po prasowaniu to jest wkurzające,bo ponowne pranie i ten sam efekt
udanego porodu :)
A ja jeszcze o jedno Ciebie podpytam... A nasze wszystkie ubrania, bo dzieciecych nie puore oddzielnie to jak dam we wstepne pranie ocet i do plukania a w zasadnicze proszku to wypucze z ubran zlogi proszkowe? Na 40 stopni?
Czy wiesz moze jak zadzialaja efektywne mokroorganizmy jak je dodam do płukania?
Czy ocet czy kwasek nie odbarwi mi ubrań czy ręczników?
I jeszcze o banana, ziemię i pomidorai pomarańcze zapytam.
Czy plyn do naczyn eko roslinny moze byc czy raczej jakis ludwik czy jaki najlepiej do pieluch?
A platki mydlane sie kupuje czy sciera dowolne mydlo czy tylko szare? W tym proszku robionym to wszystko moge prac?
Wysłane z mojego LG-H525n przy użyciu Tapatalka
To i ja jeszcze zapytam, bo dziś nie planowana wpadka - dwójka w kieszonce. Mowilas, że zapierasz to miejsce mydlem. Może być biały jelen ?
moze byc ale jak nie masz zolciowego to o wilele lepszy bylby plyn do naczyn (niewielka ilosc), bo mydlo w twardej wodzie tworzy osady no i pieluszki raczej nie lubia mydla. Trzeba potem dobrze wyprac i wyplukac w kwasku.
Barbareks jutro Ci odpowiem bo padam po weekendzie ;)
Moja mama mówi że brała mydło typu biały jeleń, tarkę do ścierania warzyw i samodzielnie robiła płatki mydlane. Potem pieluchy uprane do garnka i gotowała kilka minut. Nie wiem tylko czy dzisiejsza tetra by to wytrzymała.
No u nas tetra już ponad rok leży nieużywana, a gotować kieszonek się nie odważę ☺
1. nie, nie wyplucze :) To nie jest dobra metoda. Zeby pozbyc sie zlogow, ktore juz w ubraniach sie pewnie od dluugiego czasu odlozyly trzeba porzadnie wykwaskowac albo wyoctowac i dobrze wyplukac. Potem mozesz normalnie prac ale nie dawaj nic kwasnego do prania wstepnego, bo to sie nie wyplucze a potem zareaguje z proszkiem i nici z porzadnego prania. Co do temperatury - ja osobiscie niczego nie piore na 40 stopni z powodow wymienionych w postach wczesniej. Jesli chcesz prac na 40 musisz dac wiecej proszku (lub bardziej agresywny proszek czyt. tradycyjny).
2. Nie wiem jak zadzialaja bo sie na nich nie znam ale z tego co czytalam to zawieraja bakterie kwasu mlekowego i drozdze - dlatego ja bym tego nie dala do plukania np. bielizny czy pieluszek. Ale mozna zapytac producenta EM co o czyms takim sadzi. Pamietaj jednak, ze plukanie ma za zadanie usunac resztki proszku a tego efektywne mikroorganizmy raczej nie potrafia.
3. Nie powinine odbarwic. Pralam ostatnio czarny recznik na 95 i plukalam w kwasku i sie nie odbarwil :D Ale gwarancji Ci nie moge dac.
4. banany sie bardzo trudno usuwa, szczegolnie jesli plamy sa stare. Mozliwe ze juz tam beda na zawsze. Mozesz sprobowac wymoczyc w jakims ekologicznym produkcie czyszczacym na bazie cytrusow a potem wyprac. Pomidory powinny zejsc octem a ziemia porzadnie wyprana plynem do mycia naczyn lub mydlem do prania (jesli stara to najpier namoczyc w nadweglanie).
5. lepszy niestety jest tradycyjny detergent.
6. Platki mydlane jak chcesz, mozesz zetrzec jakies delikatne mydlo - najlepiej o jak najprostszym skladzie czyli marsylskie na przyklad. Albo kupic gotowe platki mydlane do prania. Mozesz prac wszystko w domowym proszku lub plynie. Na internecie jest sporo przepisow np. do delikatnych tkanin, do bialych, do mocno zabrudzonych itp.
A jeszcze pomarańcze bo mam zolte plamy ...
Jeste Ci niezmiernie wdzieczna za te rady.
Moze masz pomysł mam spodnie jasne lubego odzież z tych technicznych szybkoschnaca i od blota ulicznego i zostały zolte jakby tluste plamy. Probowalam odplamic i plamy rozlaly jakby przesunely do kolan.. Co z tym swinstwem zrobic by uratować? Na 60 stopni boje sie puscic ale jak trzeba bedzie to spróbuję..
Wysłane z mojego LG-H525n przy użyciu Tapatalka
https://uploads.tapatalk-cdn.com/201...fba835155a.jpg Dziewczyny, a czy któraś z Was miała po praniu takie cos? Wkład nie miał styku z dwójką. Był tylko zasikany. Na innych tez mam podobne plamy, ale nie na wszystkich. Prałam w samym nappy.
Wysłane z mojego GT-I9195 przy użyciu Tapatalka
Bardzo dziwne. Po praniu dopiero wyszlo?
fonopisane
albo syfki z pralki po wczesniejszym kwasku/occie albo pralas razem z czyms bambusowym i to puscilo kolor. Plukalas w kwasku?
Wyszło po praniu. Na kilku wkladach. Kieszonki całe. Syfki z pralki raczej nie, bo czyściłam jakieś 10 prań temu. W kwasu nie płukalam. Tylko 60st.+ łyżka nappiego.
Jakieś wkłady Bambusowe tam były. M.in te 5 warstwowe puppiego. Z takim brązowym obszyciem. Ale mam je od ponad roku i zawsze razem piorę...
to bardzo dziwne. Ani pranie w NF ani nawet pranie w samej wodzie niczego takiego nie powoduje.
https://uploads.tapatalk-cdn.com/201...eb1e7de80f.jpg
https://uploads.tapatalk-cdn.com/201...fb5de3e753.jpg
Po dzisiejszym praniu wyszło mi na niektórych wkladach takie coś... jestem zalamana. Może jest to jakoś związane z brakiem proszku w praniu?
Wysłane z mojego GT-I9195 przy użyciu Tapatalka
Bardzo dziwne te plamy :( pierwszy raz coś takiego widzę... A na białych ubraniach nic się nie pojawia?
a jest jakikolwiek zapach? ,Nawet gdyby to byla jakas bakteria itp to i tak nie jest to zwiazane z brakiem proszku, bo proszek nie dziala antybakteryjnie :) Rzeczywiscie dziwne to. Chyba jeszcze nikomu sie takie cos nie zdarzylo po NF a sa t i osoby, ktore piora w ogole bez proszku i bez NF.
A to jest opcja, że to bakteria? Zapachu nie ma. I te plamy są tylko na bambusach. No i na jednym konopnym. Kieszonki bez szwanku.
Marta_B - normalnie chylę czoła... :D
Niechybnie dołączam do oczekujących na bloga :)
Mam tylko jedną wątpliwość - napisałaś wyżej, że bambus nie lubi kwasku/octu - a co ze strippingiem w takim razie? Albo z dodawaniem owych do płukania w celu zmiękczenia pieluch? Rety - całe życie się człowiek uczy ;)
Ejpril taka opjca istnieje, szczegolnie w przypadku wkladow, ktore sa bardzo chlonne i ktore nie zostaly dobrze wyprane/odkazone/wyplukane
a potem byly dlugo wilgotne. Ale u Ciebie raczej ta opcja odpada. Natomiast gdyby bylyby niedoprane plamy z powodu braku proszku to po prostu
plamy zostalyby po praniu.a Twoje "wyszly" po praniu czyli cos sie stalo z bambusem. Niektorzy producenci zalecaja pranie nawet w 35 stopniach,
sody nie wolno, kwasku nie wolno itp itd - nic z tymi wkladami nie da sie praktycznie zrobic zeby je dobrze wyprac i odkazic dlatego ja sie ich pozbylam :D Mam kieszonki z bambusem i kiedys po praniu wyszly mi brazowo-zolte. Okazalo sie ze to moj maz zamiast NF wsypal wybielacza tlenowego (nadweglan). Ja bym na Twoim miejscu jeszcze zrobila inspekcje pralki tzn obejrzala filtr, uszczelke itp. Moze cos w tej pralce jeszcze jest. A jak nie to cos Ci niszczy bambusa.
LavandUla dzieki :) Co do strippingu to niestety z bambusem jest ciezko. Sa specjalne preparaty do strippingu np z Grovii ale tam w skladzie jest soda, ktorej producenci nie zalecaja. Albo specjalne odwapniowacze na bazie kwasu mlekowego (ale to tylko do usuniecia zlogow proszku). Pozostaje wielokrotne pranie i plukanie bez niczego. Jesli chcesz po praniu zmiekczyc a masz suszarke to najlepiej nastawic na niska temperature i powolny program i dac tam kule do suszarki. Wtedy wklady bamusowe wyjda miekkie :) Ja swoje bambusy (kieszonki) od czasu do czasu i tak traktuje kwaskiem, co nie pozostaje bez echa niestety. Poza tym zauwazylam, ze np. bambusy od Puppi sa b. slabe a te od Blueberry praktycznie niezniszczalne.
Dziękuję Ci bardzo za odpiwiedz. A co zrobić w przypadku tej pierwszej opcji? Bo pamiętam, że jedna część wykwaskowanych wkładów stała wilgotna w wiaderku i czekała na swoje płukanie.moze to z tego powodu?
Marta_B a wiesz czemu po nadwęglanie żółte plamy wychodzą na bambusie? Z ciekawości pytam, bo to przecież wybielacz