Re: reakcje otoczenia na chusty i pozostale "szmaty"
Ja zebrałam niezłą galerię różnych tekstów - od pocałunków w chustę (poważnie - na Teneryfie gorący południowcy nie mogli się powstrzymać od głaskania i całowania Zosi w plecy, więc indio glacier było dopieszczone jak nigdy przedtem i prawdopodobnie już nigdy później :wink: ) aż do - zamiast dzień dobry - tekstu: oj, będziemy tu mieli zaraz zwichnięte bioderka i muszę panią za to op.... - od pierwszy raz zobaczonego pana mieszkającego w tym samym pensjonacie. Miłe, prawda?
Co ciekawsze teksty będę sobie sukcesywnie przypominać...
Re: reakcje otoczenia na chusty i pozostale "szmaty"
Mi dziś pani w mięsnym :) powiedziała - ale mama to ma wygodnie, do sklepu może spokojnie wyjść...
Na co mój Franek strzelił uśmiech nr 5 i już była nasza ;)
Generalnie reakcje miłe, tylko czemu nikt się do mnie nie zwraca bezpośrednio, tylko - ale mamie to dobrze, ale mama ma wygodnie, bla bla bla
Re: reakcje otoczenia na chusty i pozostale "szmaty"
Heh, wracałam wczoraj od teściowej, idę wiaduktem, Mania spiw pistacjach, Bart jedzie w wózku. Korek masakryczny. Nagle opuszcza sie szyba w jednym z aut i słyszę z politowaniem: a mówiłem zeby podwójny wózek kupic :?
Nie znam typa. Nawet nie zaszczyciłam go jednym spojrzeniem. Za to Bart: spadaj buraku :D
Re: reakcje otoczenia na chusty i pozostale "szmaty"
Cytat:
Zamieszczone przez april
Za to Bart: spadaj buraku :D
:lool: :lool: :lool:
powinniśmy się uczyć asertywności od dzieci :applause: :thumbs up:
Re: reakcje otoczenia na chusty i pozostale "szmaty"
Cytat:
Zamieszczone przez april
spadaj buraku :D
Podoba mi się gość!
Mnie też dzisiaj przekonywała koleżanka, że najlepszym dla mnie rozwiązaniem byłby podwójny wózek - taaa, już to widzę - rycząca Zojka i siedzący z wielkimi przestraszonymi oczami Adaś z zatkanymi uszami... Dziękuję, to już wolę ryzykować, że "wyjdzie z chusty dopiero jak skończy 3 lata". Koleżanka psycholog, to WIE.
Re: reakcje otoczenia na chusty i pozostale "szmaty"
Cytat:
Zamieszczone przez agucha
Cytat:
Zamieszczone przez april
spadaj buraku :D
Podoba mi się gość!
Mnie też dzisiaj przekonywała koleżanka, że najlepszym dla mnie rozwiązaniem byłby podwójny wózek - taaa, już to widzę - rycząca Zojka i siedzący z wielkimi przestraszonymi oczami Adaś z zatkanymi uszami... Dziękuję, to już wolę ryzykować, że "wyjdzie z chusty dopiero jak skończy 3 lata". Koleżanka psycholog, to WIE.
he he he, Bardzo lubię takich wszystko wiedzących specjalistów;)
Re: reakcje otoczenia na chusty i pozostale "szmaty"
Cytat:
Zamieszczone przez Ilonsa
Cytat:
Zamieszczone przez agucha
Cytat:
Zamieszczone przez april
spadaj buraku :D
Podoba mi się gość!
Mnie też dzisiaj przekonywała koleżanka, że najlepszym dla mnie rozwiązaniem byłby podwójny wózek - taaa, już to widzę - rycząca Zojka i siedzący z wielkimi przestraszonymi oczami Adaś z zatkanymi uszami... Dziękuję, to już wolę ryzykować, że "wyjdzie z chusty dopiero jak skończy 3 lata". Koleżanka psycholog, to WIE.
he he he, Bardzo lubię takich wszystko wiedzących specjalistów;)
Brawo Bart!!!!! :applause: :applause: :applause:
Spece zawsze wiedzą lepiej :wink: tyle że TEORETYCZNIE :lol:
Re: reakcje otoczenia na chusty i pozostale "szmaty"
Cytat:
Zamieszczone przez Ilonsa
Cytat:
Zamieszczone przez agucha
Cytat:
Zamieszczone przez april
spadaj buraku :D
Podoba mi się gość!
Mnie też dzisiaj przekonywała koleżanka, że najlepszym dla mnie rozwiązaniem byłby podwójny wózek - taaa, już to widzę - rycząca Zojka i siedzący z wielkimi przestraszonymi oczami Adaś z zatkanymi uszami... Dziękuję, to już wolę ryzykować, że "wyjdzie z chusty dopiero jak skończy 3 lata". Koleżanka psycholog, to WIE.
he he he, Bardzo lubię takich wszystko wiedzących specjalistów;)
Brawo Bart :applause: :applause: :applause:
Spece zawsze wiedzą lepiej tyle, że TEORETYCZNIE!!! :lol:
Re: reakcje otoczenia na chusty i pozostale "szmaty"
Cytat:
Zamieszczone przez april
Za to Bart: spadaj buraku :D
:lool: :lool: :lool:
Re: reakcje otoczenia na chusty i pozostale "szmaty"
Cytat:
Zamieszczone przez Angua
Cytat:
Zamieszczone przez april
Za to Bart: spadaj buraku :D
:lool: :lool: :lool:
Tiaaaaaaa, wy sie smiejecie, ale czasem ile wstydu ja sie najem za niego :oops:
To tak OT: Barciu nie wymawia tw, zamiast tego mówi ch. No i w zwiazku z tym nie możemy mówić, że coś jest fuj bo wiadomo co mu wychodzi. Be to baran robi więc też się nie da. No i wpadliśmy może nie na najlepszy sposób, ale trudno: mówimy, ze to syf. I o ile w przypadku śmieci na spacerze to się sprawdza, to niedawno kupowałam mu rękawiczki w 5-10-15. Sklep w eleganckiej galerii. Wchodzimy, wybrałam, mówię:daj to ci założę. Na co Barciu: nie chcę, to syf jest
:oops:
Ech, brak słów.
Re: reakcje otoczenia na chusty i pozostale "szmaty"
April - niezłego masz gagatka w domu :D
ciekawa jestem miny ekspedietki w sklepie jakby to usłyszała :lol:
Re: reakcje otoczenia na chusty i pozostale "szmaty"
No to rzeczywiscie:))) :D
Re: reakcje otoczenia na chusty i pozostale "szmaty"
a ja mam pytanie o naszą klasę i Wasze zdjęcia w chustach-jakie reakcje i komentarze odwiedzających? miłe/niemiłe/brak?
u mnie zachustowane zdjęcie główne i dotychczas 100 procent pozytywnych :szok: a takie riposty mam w zanadrzu....
jeśli był podobny wątek proszę o link :)
Re: reakcje otoczenia na chusty i pozostale "szmaty"
A dziś sobie lansowałam się w mojej Lanie Style w Łazienkach. I dobiegł mnie komentarz dziewczęcia lansującego się z koleżanką: "o, zobacz, ale śliczny węzełek na dziecko"
Wyobrażacie sobie.... "węzełek"! o mojej Lanie http://emoty.blox.pl/resource/zla.gif
:wink:
Re: reakcje otoczenia na chusty i pozostale "szmaty"
W piątek mieliśmy usg w szpitalu i poszliśmy z chustą oczywiście. Po wyjściu posadziłam Kacperka na przewijaku i szykuję sobie chustę do kieszonki. Pani patrzy i patrzy w końcu mówi a co to - taki specjalny worek na dziecko? :szok: odpowiadam - nie to chusta.. wsadziłam Kacperka, dociągnęłam, zawiązałam węzeł i słyszę jak Pani mówi - Wygląda Pani jak mama kangurzyca :D
Re: reakcje otoczenia na chusty i pozostale "szmaty"
My wczoraj pojechaliśmy na zakupy. Jak na razie nie słyszałam żadnych "tekstów". Jedynie ludzie się dziwnie patrzyli.
Re: reakcje otoczenia na chusty i pozostale "szmaty"
Cytat:
Zamieszczone przez bigbabs
a ja mam pytanie o naszą klasę i Wasze zdjęcia w chustach-jakie reakcje i komentarze odwiedzających? miłe/niemiłe/brak?
u mnie zachustowane zdjęcie główne i dotychczas 100 procent pozytywnych :szok: a takie riposty mam w zanadrzu....
jeśli był podobny wątek proszę o link :)
u nas 100% komentarzy pozytywnych :):) ale ja mam galerię zablokowaną - tylko znajomi moga oglądać :twisted:
Re: reakcje otoczenia na chusty i pozostale "szmaty"
U mnie komentarze ok, jeden kolega tylko zatroskany że dziecko nie ma ruchu :D
a u meża jedna koleżanka stwierdziła że jej takie chusty nie przekonują....reszta komentarzy pozytywna.
Ja w sobotę latałam z koleżanką po salonach z sukienkami ślubnymi i to była moja pierwsza dluższa wyprawa w Nati komunikacją miejską. Reakcji głosnych żadnych, natomiast Panie które siedziały w autobusie na przeciwko mnie patrzyły na mnie z wyrzutem i cos szeptały między sobą. Spojrzałam tylko, uśmiechnęłam się ( Lenka oczywiście słodko spała ) i tyle.
Re: reakcje otoczenia na chusty i pozostale "szmaty"
brat z bratowa nie rozumieja mojego chustoswira (spodziewaja sie blizniat, wiec na zdrowie! niech sobie nosza na rekach, jak im sie podoba)
mama twierdzi, ze uzaleznilam dziecko od siebie.
dresiarze wczoraj mnie wysmiali na glos.
a ja mam wszystkich w doopie i dalej motam sie w szmate.
Re: reakcje otoczenia na chusty i pozostale "szmaty"
Mój brat jak zobaczył nas z chustą stwierdził że to super mieć dziecko tak blisko i że on też chce - po czym kupili wisiadło :shock: