"Czekoladek..." nie mam ale Doroty Gellner mamy coś o stworkach i potworkach z tej samej serii i nam podoba się bardzo.
a z ostatnich zakupów najbardziej zadowolona jestem z "Jajuńćka" fantastyczna książka, szczerze polecam.
Wersja do druku
"Czekoladek..." nie mam ale Doroty Gellner mamy coś o stworkach i potworkach z tej samej serii i nam podoba się bardzo.
a z ostatnich zakupów najbardziej zadowolona jestem z "Jajuńćka" fantastyczna książka, szczerze polecam.
Jajuńćka też mam, ale Kajtek się boi olbrzyma - króla...
Szukam książki/książeczki, która pomoże dziecku porzucić smoczka :ninja: Coś wam się kojarzy? Kołacze mi się Tupciu Chrupcio, ale może pomyliło mi się z odzwyczajaniem się od pieluszki...
HOp - to ja też podpinam się pod pytanie Doroteo
Nic wam się nie kojarzy? :-?
Moje dzieci niesmoczkowe, więc kojarzę tylko tytuły: Smoczek Maksa i Gdzie jest mój smoczek? (z serii o Małej Księżniczce). Ale zawartości niestety nie znam.
a my wypozyczylysmy własnie D.O.M.E.K z biblioteki!!!!super!
o smaoczku chyba pan kuleczka( jedna z czesci) jest jesli dobrze pamietam .
czytamy obecnie Trzeszczyki Agnieszki fraczek,
i Pokaz oko , pokaz nos-Malgorzaty Barańskiej- 102 wierszyki z gestami ksztalcące orientacje w schemacie ciała- baardzo sie meli podoba ale mysle ,ze i młodszym tez przypadnie go gustu i strarszym:-)
Teraz w księgarniach (bo chyba nie tylko w moim mieście tak jest ;)) promocja wydawnictwa Znak przy zakupie dwóch ksiązek ta druga jest za 1 grosz. pomijam ogrom wyboru książek dla dorosłych, ale jest też trochę dzieciowych: Miś Paddington, Mikołajek, Koszmarny karolek, no i pięknie wydane Momo, Niekończąca się historia.
I jeszcze jedną promocję znalazłam:
http://tako.biz.pl/oqo.htm
a ksiązki z tej kolekcji OQO są fantastyczne:
http://tako.biz.pl/pliki/oqo/zolw_okl_m.jpg
Żółwik to chyba mój faworyt, bo przy czytaniu ziewam głośniej niż bohater książki (sugestywna opowieść, ot co!). Fajne ilustracje, bardzo wyciszająca, uspokajająca opowieść.
http://tako.biz.pl/pliki/oqo/czekolada_okl_m.jpg
To chyba faworytka mojej córki, bo Czekolada to właśnie ta panna z okładki. Historia o odkrywaiu świata i o tym, że w domu wśród przyjaciół jest fajnie po prostu i bez żadnych "ale"
http://tako.biz.pl/pliki/oqo/ksiezniczka_okl_m.jpg
Graficznie, to moja najukochańsza z tej serii. i historia też miła. Z morałem.
http://tako.biz.pl/pliki/oqo/kukuryk_okl_m.jpg
Kukuryka się moje dziecko w "pierwszym czytaniu" przestraszyło, no bo kot huncwot chce zjeść kurczaka po prostu. Ale dobrze się kończy i można odetchnąć...
No właśnie, coś tak czułam, że Maks nie pomoże ;)Cytat:
Smoczek Maksa chyba nie pomoże, bo traktuje o tym, jak p[ies, kot i kaczka chciały Maksowi zabrać smoka, ale się nie dał
Dzięki, w każdym razie. Jak wam coś wpadnie w oko, to dajcie znać :)
Dorotea, chyba nie pomoge. A chcialabym. Mam w domu taka jedna ksiazke, po ang wprawdzie;), ale tam slow malo wiec to w sumie bez znaczenia i moglabym Ci wyslac za koszty przesylki, ale problem w tym, ze ja tam dopiero 15 maja wroce.
Ksiazke dostalam, lezy sobie na polce, a mloda i tak nigdy smoczka nie miala. Nawet nie wiem, czy dobra jest, bo chyba jej nie przegladalam. jesli bys chciala to bedzie na Ciebie czekala.
to ta:
http://www.amazon.co.uk/More-Dummy-P...3167346&sr=1-1
Nie zniechęcaj się do Maksa!!! Ja (hmm ja i synek?) go uwielbiam! No dobrze, nie wszystkie części mają "morał", ale niektóre są naprawdę super. Z tych, które znam, to najlepszy jest "Auto Maksa", lubię też "Nocnik Maksa" i - trochę mniej - "Misia Maksa". Od szokam wiem, że "Lampa M." nie jest najlepsza (bohater wchodzi na stołek, a z niego na nocnik - idealny poradnik dla małego rozrabiaki, czego nie robić....), ale za to "Piłka" (zdaje się) już im się podobała.
Malina, chętnie skorzystam z Twojej propozycji, tym bardziej, że mi się nie śpieszy :) Dokładnie czegoś takiego szukałam. Jeśli nie uda mi się coś namierzyć po polsku do 15.05, to odezwę się do Ciebie :)
A u nas Lampa maksa się pięknie sprawdziła. Tymianek wie czym grozi wchodzenie na krzesło i nie wchodzi :)
Mi też Lubomił się nie bardzo podobał,momentami zbyt abstrakcyjny i przekombinowany, a już na pewno za poważny dla mojej 3,5 latki.
Dzięki za opinie o "Lubomile..."
Ja za to ostatnio odkryłam "Pafnucego" Chmielewskiej. Jest rewelacyjny. Mamy 2 opowiadania (skarb Pafnucego i wielkie sprzątanie) i Kajtek jest zachwycony!!
W Maksie nie lubię jedynie tekstów ze słowem 'głupi' i zmieniam na 'niedobry', choć rzadko cenzuruję, ale uważam, że 'głupi' to takie polskie słowo wytrych i do tego szkodliwe. Więc wyrywam, jak chwast. :)