wybaczcie post pod postem, wpadłam żeby „odszczekać” wcześniejsze moje narzekania na książki p. lindenbaum.
pożyczyliśmy z biblio „pobawimy się?” i jest mega zachwyt. książka czytana po kilka razy pod rząd. wciąż nie do końca rozumiem jej fenomen: niby taka normalna, żadna to historia. ale opowiedziana oczami dziecka i chyba to jest klucz do sukcesu. do tego świetna grafika.
mój dwuipółlatek uwielbia, polecam gorąco :heart:
http://ksiazkiobrazkowe.blogspot.com...awimy-sie.html
http://poleczkazksiazkamibeel2.blox....8377760819.jpg