Zamieszczone przez
Kaś
miumi - jasne, że dobrze że masz zasady, ale pomyśl jak Ty byś się poczuła gdyby Twoje własne dziecko Ci tak powiedziało... ja bym się odwróciła na pięcie i wyszła z informacją, że w takim razie są żłobki, albo opiekunki. Bo co innego spokojne ustalenie zasad i np. zostawienie na lodówce listy na co dziecko jest uczulone itd. a co innego jawny brak zaufania.
Bardzo Was lubię, ale doprawdy dziwi mnie podejście pt. babciom nie wolno dawać nic bez naszej zgody - dla mnie to jest paranoja. I osobiście jestem zdania, że jeżeli tak to ma wyglądać to naprawdę lepiej babciom głowy nie zawracać - przecież opieka nad dzieckiem to dla nich obowiązek, poświęcenie własnego czasu i wysiłku i oczywiście zasady postępowania trzeba ustalić, ale moim skromnym zdaniem jeżeli liczymy na czyjąś pomoc to wspólnie... a nie siedź babciu, ale nie waż się dać dziecku nic innego niż sterylne słoiczki...
A swoją drogą to dlaczego Wy się tak boicie normalnego jedzenia?? Przecież nikt dziecku codziennie schabowego z kapustą nie daje, a jak czasem spróbuje czegoś innego niż dietetyczne zupki itd. to naprawdę nic Mu nie będzie (oczywiście z wyjątkiem alergików), dzieci mają frajdę z poznawania nowych smaków.
Mam przyjaciółkę któa do 2 lat karmiła syna tylko słoiczkami - efekt totalny niejadek. Inna Znajoma jak ognia bała się słodyczy i McDonalda od czasu do czasu - efekt jak dziecko poszło do szkoły i ma kieszonkowe to wydaje od razu na fastofoody - NIE TĘDY DROGA!!!!
Moja Marysia owszem jadła słoiczki (do roku) ale nie tylko, jadła też nasze jedzenie, jadła ogórkową i żurek i kotleciki też jadła (lizaków nie bo to najgorszy syf - ale jak miała 3 lata to dostała lizaka od pediatry...) i nigdy jej nie zmuszałam do jedzenia samych super zdrowych rzeczy, do Mc Donalda raz na miesiąc, 2 miesiące też Jej pozwalam iść z nami i mimo to (a może właśnie dzięki temu) moja Córka uwielbia owoce i warzywa, zamiast słodyczy je suszone owoce i orzechy, albo miód. Je biały ser, ryby uwielbia ciemne pieczywo i praktycznie nie choruje. Uważam Kochane że najważniejszy jest zdrowy rozsądek, a i nie popadanie w skrajności....
Miłego dnia!!!