Siedziałam w domu cały dzionek, więc tradycyjnie nosiliśmy się w naszych wielorybkach.
Wersja do druku
Siedziałam w domu cały dzionek, więc tradycyjnie nosiliśmy się w naszych wielorybkach.
po domku pawie przerobione na kółkową.
na zewnętrznej natka wełniasta pasiak fiolet:)
różowa wełenka nati pasiasta i czerwona wełenka również nati dzbanki :)
Intensywnie ćwiczymy plecak w pawiach.
Piękna manduczka motylkowa mimezisa ;)
ciekawe jak jej w moim bondku...
dziś króluje krótki rosenholz
dziś mało nosiłam bo wszędzie sie na sankach przemieszczaliśmy, ale przez chwilę w nati wełnianej sweet pleace
Rano leoś, po południu leoś i teraz Inka.
nati wełna grecja
Do 17-stej purpur:heart: , a od 17-stej Lemograss :mrgreen:.
peleryna Frodo ;)
grecja cud miód...puchato nam i cieplutko ;)
Lana tatoo,a po domu indio szmaragd:)
wczoraj do południa welenka Japan, wieczór Inka i dziś to samo :)
Pasiak różowy z wełną Nati po domu, a na spacerze jacob
babcina narzuta, pstrokacizna - katjusza :love:
natka wełniatka pasiak violet:)
Rano Nino jeansblau, potem Nino jeansblau, nie wiem po co mi inne chusty :hide:
A po południu czerwona manduca - dzięki Alicja!
czerwona, różowa i fioletowa wełenka nati
Lniana różowa Oppamama, Maya wrap oraz Niezastąpiony Nubik :)
a my już zaliczyłyśmy sprzątanko w indio biało-niebieskim laliki (wiem, profanacja, ale nie mogłam się oprzeć:oops:)
Świeżo nabyta maru. Po drzemce zamotam dziedziczkę w testową Zarę.
dzisiaj chrzest bojowy pslinga :)
W końcu w moim MT. I jestem przeszczęśliwa, bo chyba nie lubię się jednak plątać w 5m szmaty:oops::hide:
w kółkowym girasolku :)
psling :) rybki z welna :)
Storchenwiege Leo. Dziś przyszedł od znajomej do sprawdzenia. Narazie nosiłam na próbę synka w 2x. Wieczorem do pralki i jutro sprawdzimy w kieszonce Hanię:mrgreen:
indio ruby i samoróbka
ryby siena z kaszmirem, na pożegnanie bo jutro wracają do właścicielki :D
No to fajnie, sprobuj lise!
A my dzisiaj w perelce czerwonej, godzina po domku, a Aldo tesknym wzrokiem sie za okno patrzy.....moze pojdziemy na chwile, ale snieg pada....
zara forest :)
a ja miałam dziś Lilę na spacerze w indio czarno-białym, pod czarno-szarym płaszczem i w czarnej handmade-osłonce polarowej. Alez byłysmy eleganckie :p
dziś girasol dzika orchidea. Zamiast kocyka okryłam Zosie w wózku chustą więc pełniła ona funkcję 2w1 bo w Irlandi zima prawie taka jak w Polsce brrrr
a my dziś w końcu Simonek neobulle- bidulek miesiąc leżał w szafie przez te nasze nowości :)
Girasol Dzika Orchidea :)