Ło matko, 30 chust... Ja Antka nosiłam tylko w jednej. :omg: Za to dla młodej mam już dwie, jeszcze myślę o kółkowej "na potem", MT po starszym też czeka... Chyba coś jest z tym, że im dłużej w tematyce chustowej, tym gorzej dla portfela. :P
Wersja do druku
Ło matko, 30 chust... Ja Antka nosiłam tylko w jednej. :omg: Za to dla młodej mam już dwie, jeszcze myślę o kółkowej "na potem", MT po starszym też czeka... Chyba coś jest z tym, że im dłużej w tematyce chustowej, tym gorzej dla portfela. :P
nosząc Filipa miałam trzy wiązanki i manducę, ale rotacyjnie, max dwie sztuki w tym samym czasie,
mania kolekcjonerska mnie omijała;)
teraz jestem w ciąży i kiedy weszłam sobie w galerię chustowych fotek stwierdziłam, że nie mam bladego pojecia, co nowemu potomkowi chciałabym kupić (wszystkie poprzednie chusty o zgrozo sprrzedałam).
tyle pięknych chust jest, psiakość:) że proces decyzyjny mnie zabije, bo jednak stosik zawierający 30 sztuk to dla mnie abstrakcja.
Znowu, duuuuużo, za dużo :hide:
Co sprzedam, to w to miejsce dwie inne kupię :duh:
Ja nieustannie redukuje stos, sprzedaje 2 ,kupuje 3:hide: tym sposobem zredukowalam sie z 12 do 17
:lol:
A ja właśnie zeszłam poniżej magicznej liczby 10 i wcale mnie to nie cieszy :ninja: Teraz muszę szybko wyrównać straty ;)
A jesteście w stanie powiedzieć, ile kasy macie utopione (hmm, lepiej będzie brzmiało zainwestowane :twisted:) w chustach?
Ja minimalistycznie. Przy pierwszym dziecku miałam jedną elastyczną i jedną tkaną. Potem uszyłam sobie dwa MT. Teraz mam elastyczną, której prawie nie używam. Krótką do kangurka i plecaka własnie kupiłam Długą na okoliczność kieszonki i 2X za jakiś czas. MT mam z czego jeden w dzierżawie u siostry, a drugi już wrócił bo jej dziecko wyrosło.
z 14 wiązanek zredukowałam się do 10, o kółkowej, pouchach i nosidłach nie wspomnę:hide:
Podłączę się do dyskusji:) Kiedy Mała D. się pojawiła, sprawiłam sobie taką elastyczną samoróbkę za 60 zł. Teraz z przerażeniem stwierdzam, że mam już 3 kółkowe, 2 wiązane i 1MT. I już zapowiedziałam mężowi, że na gwiazdkę to mi się marzy taki Didymos. Mąż roześmiał się znacząco i wygłosił komentarz "a jedzie mi tu czołg?". A ja się dziwiłam kiedy któraś z forumowiczek napisała, że chusty uzależniają :)
ehhhhhh, po redukcji doliczyłam się 23 wiązanek, 1 kółkowej, poucha, 2 nosideł, 3 MT samoróbek... ładna mi redukcja:duh: stan przed był podobny alo taki sam:bduh: idę stąd:bduh:
naliczyłam 8 wiązanych i nubigo. myślę o tym, żeby zostawić 3 szmaty. ale jeszcze zobaczymy ;)