Jeszcze się załapałam:)
Wersja do druku
Jeszcze się załapałam:)
Się zgodzę. :)
Znam mamy, które nie chustują a jeżdżą na rolkach z dzieckiem w wózku. To też niezła forma aktywności ruchowej.
Moim zdaniem wiązanie chustonoszenia z aktywnością jest zbyt dużym uproszczeniem. Żeby móc rzetelnie powiązać chustonoszenie z aktywnością ruchową, trzeba by było sprawdzić, jakie nawyki miały kobiety zanim zaczęły nosić w chuście i potem jeszcze zapytać o to, jak wyglądała ich aktywność ruchowa po zakończeniu chustowania. Dopiero wtedy można by było zaobserwować jakiekolwiek tendencje.
poszło :lol: choć ja w górnych granicach normy ;-)
szyt, za stara :ninja: ale z tego co widzę, wiele nie tracę :twisted:
za to dzięki wątkowi zobaczyłam nowego awatara alionowego. aliona :heart:
W dużej mierze macie rację. Ułożyłam w ten sposób ankietę chcąc skonfrontować wyniki kobiet które chustują z kobietami które tego nie robią. Wydawało mi się, że to może mieć jakiś wpływ na aktywność fizyczną. Nadal chcę sprawdzić czy ma to sens, bo przecież zarówno jedna jak i druga grupa badanych przyjmując że podziałem jest tu chustonoszenie bądź też nie, dostaje te same pytania i nie wnikam jak bardzo była aktywna dana osoba przed urodzeniem dziecka. Zakładam że jeżeli kobieta była aktywna przed rozwiązaniem to teraz też będzie starała się być aktywna a jeżeli nie była to rzadko kiedy zdarza się że po narodzinach maleństwa nagle będzie ćwiczyła 3 razy w tygodniu. Raz ze względu na brak czasu, finansów, z powodu zmęczenia itp które często pojawiają się wraz z dzieckiem a po drugie dlatego że nie miała tego nawyku i potrzeby związanej z regularną aktywnością. Tym się kierowałam układając ankietę choć przyznaję, że mogłaby zawierać odniesienia do przeszłości oraz rozwinięcie wątku samej chusty. Dzięki za uwagi:wink:
a ja jeszcze tylko dodam, jeśli w ogóle to cos wniesie do tematu ;)
ostatnio byłam na aerobiku:lol:
po tym jednym razie stwierdzilam, ze jeszcze na to nie czas :( bylam wieczorem tak padnieta, ze na nic juz sily nie mialam, drugiego dnia rowniez:ninja:
więc : codziennie obowiązki - dzieci-dom itd tak dają w kosc, ze naprawde w moim przypadku aktywnosc fizyczna jest juz szalenstwem:rolleye:
natomiast przed ciazami cwiczylam :)
kurcze gdyby to było zaraz po urodzeniu Róży to bym się jeszcze nie łapała:mrgreen:
ale się łapię
Ooo, to ja stara mama jestem :mrgreen:
Pewien związek chusty z aktywnością fizyczną może istnieć. Np. ja zawsze byłam łazikiem-wędrownikiem. Jak nieco oswoiłam się z byciem mamą, to co jakiś czas robiliśmy sobie dłuższe wycieczki piesze tu i tam na bezdroża. A z wózkiem na pewno by się mi to nie udawało. Ale trzeba przyznać, że decyzję o noszeniu podjęłam z innych powodów.
Ja też się już nie łapię na tę ankietę:D
Zgadzam się z malabru, że łączenie chustonoszenia ze zwiększoną aktywnością fizyczną to uproszczenie. Dla mnie lżej jest nosić w chuście niż pchać ciężki wózek np. pod górkę, czy wnosić go na III piętro. Wożenie w wózku nie wyklucza jazdy na rolkach czy biegania. Widziałam matki jeżdżące na rolkach i uprawiające jogging z wózkiem.
Może zależy, jaki rodzaj sportu ktoś uprawiał przed zajściem w ciążę i po ciąży. Np. ja jazdę na rowerze musiałam odłożyć aż moje dziecko urośnie do fotelika rowerowego. Za to wędrowanie(tak jak Ty, gieniu) , chodzenie po górach w chuście jak najbardziej :D
Ciekawe, jakie wyniki wyjdą z tej ankiety. Siudaski, poinformujesz nas o rezultatach Twoich badań?
też wypełniłam:)
Wypełniona :cool: