calineczka: smarować możesz i w wielorazówkach, tylko papierek trzeba włożyć.
Wersja do druku
calineczka: smarować możesz i w wielorazówkach, tylko papierek trzeba włożyć.
zadek wyleczony :mrgreen:
:applause: którym sposobem?
u nas też :):)
było to tak: 1 dzień bez pieluszek, zadek sypany mąką. noc z pieluszką wysciełana wełną (częsta zmiana pieluszki). rano pupa była jak nowa :)
wietrzenie + dwa razy dziennie krem starszej siostry- E 45 i kuperek znów jak nowy :wink:Cytat:
Zamieszczone przez alajakubik
dodam jeszcze do kompletu sposób mojej teściowej przetestowany na bardzo wrażliwym wnuku: dość gruba warstwa sudokremu + bardzo duża warstwa mąki ziemniaczanej - po jednej takiej kuracji pupka jest prawie jak nowa
Dziewczyny, walczę z odparzeniem już ponad 2 tygodnie, próbowałam wielu rzeczy: mąka ziemniaczana, kapiel w krochmalu, gencjana, Sudocrem, Bepanthen, Alpika (oczywiście nie wszystko naraz). Zmieniam pieluszki bardzo często, co jakiś czas rezygnuję z otulaczy i malutka jest w samej pieluszce (flanela, frotte Imse Vimse, bawełna Bambino mio, tetra). Daję też papierki, ostatnio kupiłam otulacz polarkowy i wkładki "sucha pielucha". Niestety, ciągle to strategiczne miejsce jest zaognione, są krostki. Nie wiem, może ma też znaczenie, że córeczka (ma dopiero miesiąc) do każdej pieluszki robi kupę lub chociaż "kleksa". Czuję się beznadziejnie. Właśnie zamówiłam wełnę leczniczą, wkładki jedwabne i krem nagietkowy... Może to pomoże, bo jak nie, to już nie wiem :(
)tormentiolem smarowali stacha nawet na oiomie. tlumaczenie na niewiele sie zdało, bo..stosuja to od 30 lat :evil: wiec zabieralam masci-i tym sposobem 7 mam ich w domu:/
nam na odparzony tylek przy mega biegunce nie pomogly ani maka ani linomag ani sudocrem. ani nawet tormentiol, bo nim dwa razy cienko posmarowalam w odruchu desperacji i tez nic.mały mial juz rany:((
az w koncu farmaceutka polecila mi super masc TORMAZOL. ma sklad bardzo podobny do tormentiolu, ale bez kwasu borowego. kosztuje ok 2 zł :lool:, ale bardzo trudno go dostac, na pewno w aptece 24 h na swiatowida moga go sprowadzic na zamowienie, ale jak sie poszuka i uprze, ze na pewno taka masc jest ( bo panie wcisklaly mi, ze chodzi mi o tormentiol :evil:) to tez zamowia. w necie tez jest.
jeśli nic nie pomaga a TORMAZOLU nie nabędziesz to proponuję mocz do analizy oddac - może to bakterie tak atakują podle... i kuracja tabletkowa potrzebna...Cytat:
Zamieszczone przez merolik
Pestce też nic nie pomagało dłuuugo aż w końcu Furagin po 2 tygodniach zmiany na lepsze przyniósł... POwodzenia :kiss:
Dzięki :) Spróbuję zdobyć Tormazol najpierw. Farmaceutka poradziła teściowej Tormentiol, posmarowałyśmy 2 czy 3 razy - wyglądało lepiej. I dopiero wtedy przeczytałam ulotkę! I poczytałam w Internecie na temat Tormentiolu... Niewypał (od tej pory najpierw czytam ulotki ;)).
Co do moczu... Wydaje mi się, że to już bardziej coś w kupie uczulającego :( Od ponad 2 tyg. nie jem nabiału, nic nie pomaga. (Jem jednak herbatniki, a tam bywa trochę mleka w proszku, chyba trzeba będzie i z tego zrezygnować).
Może to też być mocz, tak jak piszesz.
Pediatra zaproponował Clotrimazol, bo może to grzybicze. Trochę pomogło, ale niezadowalająco. Natomiast po kilku dniach używania kremu nagietkowego Weledy i oliwki z nagietkiem tej samej firmy oraz zakładania jedwabnych wkładek wreszcie jest lepiej! Boję się mówic, że dobrze, żeby nie zapeszyć, ale o wiele wiele lepiej :)
Cytat:
Zamieszczone przez merolik
O, ja własnie pomyślałam, ze to grzybek...My się z tym co jakiś czas borykamy, nam clotrimazol pomaga-ale podobno nie zawsze działa, wtedy cos silniejszego się podaje.
Ale skoro Weleda działa, to :thumbs up:
Nie ma sensu się głodzić, bo mleko powstaje z surowicy a nie z treści jelita. Białkowe elementy zostają pocięte na aminokwasy i drobne peptydy przed przejściem jelito-krew. Trzeba uważać tylko na związki aktywne drobnocząsteczkowe, np w herbacie, czosnku itd, które przechodzą do krwioobiegu niezmienione.
Idąc za radą ziołolubnego teścia spróbowałam dodanego do kąpieli wywaru z kory dębu - na czerwoną pupkę było jak znalazł!Także nasza ostatnio odkryta dermatolożka (przeciwniczka sięganiu po sterydy i antybiotyki jako leki na wszystko) poleciła kąpiel w krochmalu i korę dębu właśnie...Powodzenia w walce z czerwonymi pupkami! :D
Czyli że co? Że nabiał jedzony przez matkę nie może wywoływać reakcji alergicznej u dziecka???Cytat:
Zamieszczone przez dafinka
Wszędzie spotykam się z odmiennymi opiniami, w praktyce też inaczej mi to wyszło.
lekarzem nie jestem ale
nabiał może powodować alergie, gdy się go je. Wtedy odpowiedź immunologiczna powstaje na ściankach jelita, gdzie jest dużo makrofagów.
chyba, że mówimy o nietolerancji na białka swoiste mleka, ale wtedy żadna dieta nie pomoże
Cytat:
Zamieszczone przez Elunia
a jak Ci wyszło w praktyce, Elunia? nie mogłaś czegoś jeść?
Cytat:
Zamieszczone przez Elunia
Mój synek miał krew w kupkach (w tych płynnych niemowlęcych było widać jak na dłoni).
I jak nie jadłam nic z mleka krowiego, to było ok, a jak tylko spróbowałam zjeść np. loda bigmilka albo cokolwiek nabiałowego, to znów była ta krew. No i w niejednej książce wyczytałam, że krew w stolcu może być objawem alergii.
Ja też lekarzem nie jestem, w ogóle jak urodziłam, to byłam przeciwna jakimkolwiek zapobiegawczym dietom eliminacyjnym, ale ta krew mnie nieźle nastraszyła.
Więc albo coś w tym jest, albo dziwny zbieg okoliczności.
Wolałabym, żeby rzeczywistość była taka, że matka może sobie jeść wszystko i nie ma to wpływu na dziecko.
Dafinka, a Ty skąd masz taką wiedzę? Chętnie zgłębię temat.
Peptydy, makrofagi :shock: , piszesz jak fachowiec :wink:
to rozumiem, mnie też by wystraszyła i pewnie też bym stosowała dietę bo straszny ze mnie stachulec
psto takie zboczenie, jestem biotechnolożką i wydaje mie się, że trochę takiego 'czuja' mam, ale 'czuj' to nie wiedza lekarska
da się jakoś zaradzić na to uczulenie na polar? bo podejrzewam, że mój młody to właśnie ma... :cry:Cytat:
Zamieszczone przez magda1980
Są jeszcze suche wkładki z innego tworzywa na pieluszkarni.
Nikt nie napisał, więc ja dodam - u nas świetnie działają mini-kąpiele (kilkuminutowe moczenie tyłka) w misce z lekkim roztworem nadmanganianu potasu (fiolet krystaliczny, nie mylić z gencjaną, do kupienia w aptece za parę groszy). Odkaża, wybija wszelkie paskudztwo ze skóry. Potem wietrzenie i smarowanie Tormazolem. A że jest trudnodostępny, polecam Tormentalum: http://www.i-apteka.pl/product-pol-2088 ... c-30g.html - i chyba jest nawet lepszy od Tormazolu, bo zawiera cyt. "Sulfobituminian amonu [który] działa przeciwzapalnie i przeciwbakteryjnie". I też oczywiście nie zawiera kwasu bornego.
A skoro juz mowa o kwasie bornym, to znajduje się on też min. w Aphtinie (polecanym przez pediatrów na pleśniawki) i Altcaet, o którym czytałam, że np. położne polecały do okładów u noworodków z powiększonymi sutkami :omg: .
dzięki, zapamiętam na przyszłośćCytat:
Zamieszczone przez Budzik
zwłaszcza ten tormantalum bez bornego... zastanawiałam się dlaczego czegoś takiego nie zrobią, a tu proszę - jest
podciągnę sobie ten wątek, bo od wczoraj walczymy z odparzoną pupką
I jeszcze pytanie - czy przy wielorazówkach i odparzonej dupince stosowałyście kremy/ maści lecznicze, np. linomag? to znaczy maść a na to pieluszka? czy raczej jak maść to gołe dupsko? (nie wiem czy to zrozumiałe ale mi dzieć tak się drze:twisted: dobra, idę się nim zająć :cool:)
wiesz co ja miałąm duuuzy problem z pupskiem Małej i stosowałam przeróóóóżne maści i było raz lepiej raz gorzej
ekspresowo sprawdziło mi się mycie pod kranem po kupie, po siku wycieranie do sucha SUCHĄ PIELUCHĄ a raz na kilka razy przecieranie watką zmoczoną w mooocnej herbacie i minimum 2-3 godziny wietrzenie.
ponoc moczenie za kazdym razem pupy tez jej szkodzi.
wietrzyłam w ten sposób ze kładłam na ziemi lub na sobie wielką ceratkę i na to tetra, jak zmoczyła- do pralki i nowa.szło i 10 dziennie ale tyłek leczyłam z RANEK w 2 dni.
to wszystko było oczywiście ZANIM przeszłam na wielo..;)
a krem czy masc z tego co słyszałam obniżają chłonnosc pieluszek wiec może wsmaruj dokładnie, zaczekaj chwile, odcisnij na reczniczku papierowym nadmiar i dopiero pieluszke>]?
jak u mas pupa odparzona była a działo sie to w sierpniu bo biegunce to.....
- wietrzenia
- masc nagietkowa na pupe ( w aptece za 5 zł )
- i tyle
zadnych sudocremów , bo maja parabeny a one wzmagaja wzrost hormonów
i nie sa one polecane szczegolnie dziewczynka, a na codzien to uzywam kremu z Rossmana na pupe bez konsrewantów, olejów nminerlanych, itp i maja certyfikat oko tesk - sehr gut , za 7 zł :)
dzięki dziewczyny za szybko odzew:)
ja jak na razie właśnie na noc sudocrem stosowałam ale z jednorazówką (no i do tej pory nic złego o sudocremie nie słyszałam. Kurczę, ile jest takich specyfików dla dzieici, których lepiej nie stosować!:twisted:) może spróbuję maści nagietkowej. No i to wietrzenie, tylko mój już strasznie mobilny jest, więc nie wiem czy to wyjdzie, to znaczy wyjdzie tak, że będę podłogę co chwilę myć:roll:. Na razie stosuję mąkę ziemniaczaną jako zasypkę i zmiana pieluszki co godzinę max, ale rezultaty marne, więc pora na zmiany
a i - b.szczelna - dobry pomysł z tym wytarciem nadmiaru kremu przed założeniem pieluchy, bo włąśnie tej obniżonej chłonności się obawiałam
gala, a jak się nazywa ten krem z rossmana?
u nas przy mega odparzeniach tylko wietrzenie i bieganie w samych bawełnianych majteczkach, mycie wodą po każdym siusiu i kupce,
żadnych chusteczek nawilżanych ! u Julki zawsze najgorszym połączeniem są właśnie owe chusteczki i pulowa pieluszka
dlatego od jakiegoś czasu jestesmy na wełnie i jakoś mniej tych odparzeń i łatwiej wyleczyć
kremów na co dzień nie stosuję żadnych
A ja jak zwykle i do znudzenia polecam MYDŁO MARSYLSKIE :lol:http://www.mydlarnia.info/szare-mydl...73-id-194.aspx Ja je uwielbiam.
http://www.mydlarnia.info/dane/middl...5sklep_001.jpg
Przemywam nim pupkę co każdą zmianę pieluszki. Czasem się zdarzy nie przemyć, ale zwykle staram się to robić za każdym razem. Po kupce pupa zawsze wędruje pod kran.
Odkąd używamy wielorazówek czyli od 10 miesięcy nie wiem co to odparzenie. :D
Ja tą dużą kostkę ogrzewam chwilę w mikrofalówce i kroję na 6 części. Tym samym mam 6 małych mydełek.
Chusteczek nawilżanych nie używam żadnych. Mam 2 paczki eko od paru miesięcy i jakoś kiepsko nam idzie ich zużycie. ;)
Kremu ochronnego też od początku wielorazówek nie miałam potrzeby kupować. Jeśli mieliśmy lekkie zaczerwienienie po kupce to mąka ziemniaczana tylko.
Ja używam białego jelenia do kupienia w każdym sklepie kosmetycznym praktycznie - działa rewelacyjnie. Noi jak pisała Budzik kąpiele w nadmanganianie potasu.
krem firmy Weleda nagietkowy
ten specjalny do pup
swoje koszuje ale 1 tubka starcza na hohohohohoho
(mi na ponad rok ale problemow odparzeniowych raczej brak)
dzięki dziewczyny - niezastąpione jesteście :D
a co to jest ten biały jeleń???
biały jeleń to szare mydło :D
he he, nieźle, nie wpadłabym na to.
Tego marsylskiego chyba spróbuję :)
A to marsylskie to też szare mydło tylko na bazie oliwy z oliwek i pochodzi z marsyli. Uwielbiam je.
Ja się nim myję i nareszcie nie drapię skóry po kąpieli. Synka i córkę też nim myję. :)
Właśnie morepig one śmierdzą, a ja uwielbiam ten zapach. :mrgreen: http://www.cosgan.de/images/smilie/haushalt/c065.gif
Ale mydło marsylskie to prakycznie to samo co biały jeleń...zwykłe szare mydło...
My też się rodzinnie myjemy szarym mydlem jest hipoalergiczne i delikatne, a zapach jakoś mi nie przeszkadza.
my też walczymy z paskudnym odparzeniem, które się zrobiło na linomagu. smarowany na grubo nie pomógł. został zmieniony na maść robioną w aptece - jakaś wit a, wit e i coś tam jeszcze - po tygodniu zero poprawy. dzisiaj zastosowałam dostaną próbkę czegoś nowego - atopicar się nazywa. dwa posmarowania i w ciągu 3 godzin pupka prawie zagoona.. jestem w szoku.. nie iwem na ile to jest bezpieczne, piszą że bardzo i w ogóle ohoho ale zadziałało momentalnie. mam nadzijeę, że w końcu jutro zobaczę śliczną pupkę mojej córeczki:-)