odwaznie :lool:
Wersja do druku
pewnie że wie;)
tylko, że poza tym co napisała Padthai o sztywności panela i stabilizowaniu dziecka to podczepienie w dół do pasa biodrowego powoduje działanie sił z kierunkami w dół - a my chcemy walczyć z grawitacją i pomagać kręgosłupowi w tym na co on nie jest gotowy. Czyli potrzebne są siły przewżająco przeciwdziałające grawitacji.
wisiadło ale nie chciałabym poczuć potem mojego karku po takim noszeniu, ałć
Ja zaczynałam noszenie od dostanego w prezencie babybjorna i pomijając już aspekt zdrowotny dla małego, to długo w nim nie wytrzymałam. Noszenia w tym cudzie całkiem sobie nie wyobrażam, żeby coś na szyi wieszać :/ a jeszcze tak chodzić, czy biegać jak babka na zdjęciach :? chyba ze szmacianą lalką.
Wisiadło, jak wisiadło, ale tam jest mnóstwo świetnych pomysłów :D
W temacie dzieciowym jeszcze coś takiego: http://www.graduationprojects.eu/pl/project/154
http://www.graduationprojects.eu/pl/project/78
Nic kompletnie w tym wisiadle mnie nie urzekło. Pozycja fatalna, materiał sztywny, rozwiązanie nośne takie, że od samego widoku wszystko mnie boli a design? baaardzo ubogi...
Dodam od siebie, że to zdecydowanie "wisiadło", w dodatku bardzo nie wygodne, bo większość obciążenia jest przeniesiona na kark, poza tym - próba podniesienia głowy matki powoduje naciągnięcie i nienaturalne "prostowanie pleców" u dziecka. Dodatkowo - buźka dziecka jest osadzona jakby między piersiami - więc dziecko nie obróci jej nie tylko dlatego, że uniemożliwia to mocowanie pasków nośnych ale też z powodu wysokości na jakiej główka dziecka się znajduje.
Dziwi mnie, że tak ważne dla dziecka "akcesoria" projektuje się tylko z uwzględnieniem "dizajnu", nie zaś zdrowia :|
Pętla na szyję powstała chyba dlatego,że Pani nigdy nie nosiła dziecka innego niż ta lalka na zdjęciach.
Za przeproszeniem, niech pani projektantka sama sobie nosi dziecko w swoim wisiadełku. Po godzinie zmieni całą konstrukcje na sensowna.
na moj gust tez wisiadlo, za nic nie wepchnelabym w to mojego bobasa
też myślę, ze kark by mnie bolał
dzis jednak zobaczyłam, że mój mąż tak sobie MT w domu zawiązał :), na spacery wiąże normalnie, jak trzeba
trochę się zdziwilam :omg: jak to zobaczyłam ale mi wytłumaczył, ze mnie nie było :bfing:, a przyszła pora drzemki, coreczka marudziła, zapakował ją w MT i usypial, no i zdjęcie pasków z szyi jest szybsze i łatwiejsze niż rozwiązywanie
może zatem cos w tym rozwiązaniu jest :)
no to przynjamnie mogloby byc pojechane ;P
A tak powaznie - kazdy przedmiot jest przez kogos zaprojektowany - zadaniem uczelni art. jest wypuszczanie tworcow wrazliwych zarowno na piekno jak i uzyteczna strone porjektowanych przedmiotow (pomijam czysto art. kierunki). Spod reki takich ludzi powinny wychodzic przedmioty piekne-uzyteczne lub piekne-kolekcjonerskie albo piekne-nowatroskie itp. Moim zdaniem to nosidlo nie miesci sie w zadnej kategorii, ani piekne, ani uzyteczne, ani nowatorskie (choc zachacza o temat). Milo, ze dyplom ktos docenil. Straszne, ze takie halo z tak niedopracowanego produktu. Mlody talent i nikt nie mial pojecia o co w tym biega (wlacznie z komisja). Wyglada to na amatorszczyzne z ladnym wykonaniem, a szkoda.