Nie ma sprawy :)
Wersja do druku
Nie ma sprawy :)
No nie wierze, to w Słupsku mamy tez chustują :D zarejestrowalam sie za namową znajomej z 28dni, wczoraj zamówiłam elastyka Lenny Lamb, mój synek dzis skonczył 12 dni, będę z mezulem potrzebowac pomocy, bo z instrukcji na kartce to wiecie jak jest z wiązaniem u osoby bez wprawy :) mieszkamy na os. Piastów na Br. Gierymskich :D czy ktoś z pomocnych słupskich mam mieszka może w okolicy zeby nie miec daleko do nas na herbatkę/kawkę i pomoc w wiazaniu?
Witam,
do mnie dziś dotarła piękna tkana! I jeśli jeszcze są na tym forum pomocne słupskie mamy, to i ja podnoszę łapkę na spotkania instruktażowe :-)
Małgosiu, czy ty jestes zarejestrowana na 28dni, masz tam ten sam nick i córeczkę Ewe?? :D
No nie gadaj.... Mysza?! :-)
Nooooo :D kurcze, nikt sie z pomocniczek słupskich nie odzywa :|
To w takim razie, jak macie możliwość, zajrzyjcie do Koszalina :) bo nam się szykuje większe spotkanie 16go. Szczegóły w wątku koszalińskim. :)
Byłam na krótkim urlopie od forum, ale już się melduję
Mieszkam na Koszalińskiej, na Gierymskich mieszkałam jako panienka (rodziców tam mam) - witam sąsiadkę :lol:
Jakby coś, to ja chętna na małe spotkanko, tylko nie u mnie, bo nie bardzo mam warunki.
721 743 416 mój telefon jakby cuś :D
Basiu dziekujemy :) chustuje młodego codziennie po godzince, półtorej odzyskalam rece i moge cokolwiek zrobic w domu :) dziekujemy :D
Ale super!! :)
Może wpadniemy na siebie na jakimś spacerze
Hop, hop! Jest tu kto?:ninja: Tak sobie pomyślałam (grunt to refleks, gdy się jest od roku zarejestrowaną chustoforumką:hide:), że dziewczyny z Koszalina mają kilka podwątków na ploty i się spotykają - nie bądźmy gorsze. Zrobiło się ciepło, przed nami piękne wiosenne i letnie dni, więc może udałoby się nam jakieś spotkanko zorganizować, np. w parku? Tylko że mi pasują weekendy albo wolne świąteczne dni (weeekend majowy).
Ja będę w Słupsku w czerwcu. Może umówimy jakieś potkanie spacerowo-chustowe, co by wzbudzić sensację na mieście?:ninja:
madorado, chętnie, tylko że ja aktualnie jestem bezchustowcem. Czekam na przetestowanie MT od Alci. Może akurat wtedy będę go miała:roll:
Ale że co? Chusty żadnej nie masz na stanie czy dziecko nie chce być noszone?
Nie mam żadnej chusty. Miałam tylko jedną, ale się pozbyłam niedawno, bo nie naumiałam się motać na plecach, a dzieć jest za duży i strasznie się wierci. Właściwie to najchętniej chodzi sam, bo z wózkiem też jest kłopot. MT ma być ratunkiem w górach:rolleyes:
Hej sąsiadki :)
Tak się rozglądam po Waszym podwórku forumowym i pytanko mam.
Czy w Słupsku jest szansa na zrobienie warsztatów?
W sensie czy macie znajomych zainteresowanych tematem lub potrzebujących pomocy? I czy ewentualnie któraś z Was chciałaby się zaangażować w organizację logistyczną i pomoc?
Jakby co piszcie pw.
emelbe dzięki za wejściówki :) część juz wykorzystana.
Nie wiem jak z zainteresowaniem chustowym w Słupsku jest... wśród moich koleżanek, to wszystkie są ciekawe, ale czy na tyle aby przyjśc na warsztaty, to wątpię. Może jednak się mylę i jakby dobrze nagłośnić, to wypaliłoby? W każdym razie jakby potrzebna była pomoc w organizacji, to myślę że mogłabym swoje 3 grosze dorzucić ;-)
Ja w każdym razie chętnie na takie warsztaty wyruszę, bo wiążę się ale nikt mnie nie sprawdził, więc chętnie poddałabym się surowej krytyce ;-)
Hello
mamy w planie tydzień w Słupsku i tu moja wielka prośba - gdzie znajdę jakiś fajny plac zabaw - nie musi być jakoś super-hiper wypasiony, ale przede wszystkim czysty, bez psich kup czy szkła po wieczornych imprezkach?
Z góry dziękuję
niedaleko dworca PKP - ale my mobilni jesteśmy, więc to nie ma aż takiego dużego znaczenia
Sorki,ale od tygodnia nie zaglądałam na forum. Dojechaliście już do Słupska czy jeszcze pytanie o plac zabaw jest aktualne? Na moim osiedlu malutkie palce zbaw są poodgradzane, a po psach wielu sprząta, jednak koty mają do piaskownic dostęp. W centrum miasta są dwa fajne duże place zbaw - przy ulicy Orzeszkowej oraz w Parku Kultury i Wypoczynku. Ten pierwszy jako jedyny ma piasek na całej powierzchni, więc ewentualne upadki z huśtawki czy drabinki są bezpieczne. W tym drugim parku przy huśtawkach i drabinkach jest taka miękka mata.
Dzięki - wiedza przyda się pewnie nie raz.
Zatrzymaliśmy się na dłuższą przerwę w Sianowie - mają naprawdę sympatyczny plac zabaw dla dzieciaków.
W Słupsku wykorzystaliśmy placyk przy okazji odwiedzin u prababci na Jana Kazimierza. Poza tym - nasza Julka mało wybredna i kreatywna - wykorzystała kamienie i ogródek przy herbaciarni w młynie do zabawy. Pobrykała po trawce na wsi pod Słupskiem, obleciała poziomki w Rędzikowie i plażę w Rowach - na niecały tydzień to sporo atrakcji.
Dziewczyny ze Słupska czy któraś ma może bondolino i mogłaby pokazać/pożyczyć na chwilkę nowej chustomamie?
Ja nie mam.
Dzień Dobry. Ooo widzę, że Basia napisała w moim imieniu. Dopiero niedawno tu się pojawiłam, bo dopiero znalazłam forum. Mam chustę, ale moje dziecię jej nie toleruje i zamierzam kupic bondolino, nosidełko, tlko nie wiem, czy nie będzie jak z chustą:? Leży i leży, a nosidełko muszę kupić :) Byłabym wdzięczna za jaką kolwiek pomoc
Mam też chustę Lenny Lamb i może któraś z mam mogłaby mi pokazać jak ją wiązać:roll:Zawsze na żywo to inaczej niż z instrukcji:bduh: i spróbować warto. Może wtedy będę mieć i nosidło i chustę:mrgreen:
No i nikogo chyba nie ma:cry: Wogóle ktoś ze Słupska tu jeszcze zagląda?
Zagląda zagląda! :-)
Ja póki co nie mogę umówić się na wiązanko, gdyż poniewóż zaczął mi się cały etat tyry, a łikendami jestem na wylocie. Napisz do Mety, ona obyta i chętna, ale nie wiem jak u niej z dostępem do netu, bo miała jakieś problemos.
Ja będę w Słupsku w połowie września na 90%. Gdyby do wtedy nikt Ci nie pomógł, to pisz do mnie na priv :)
Nie mogłam wytrzymać i za Waszą namową spróbowałam jeszcze raz oplątać się chustą i jakoś malutką zachęcić do niej. Ale chyba moment sobie zły wybrałam. Najpierw zapatuliłam siebie, wsadziłam ją i zawiązałam. Nawet jej sie podobało, bo siedziała spokojnie:jump:No ale po jakiś 7minutach zaczęła coś marudzić, kwękać, więc wypakowałam ją. Położyłam na łóżku, żeby się do końca rozpakować i ryk przeraźliwy. Wzięłam na ręce, troszkę spokoju, ale nadal płacz. Myśle-głodna:roll:Wzięłam do karmienia, ale nic, dalej płacze, na ręce, dalej płacz. No ale w końcu jakoś lekko się uspokoiła, jak zaczęłam ją rozbierać do kąpieli (uwielbia). No więc wykąpaliśmy ja, jak zaczęłam oliwkować znowu płacz, ubrałam szybko, uczesałam i wpadłam na genialny pomysł-jeść. No więc dałam znowu i okazało się, że wcześniej nie mogła załapać, bo tak płakała. Teraz mi pięknie zasnęła:mrgreen: Wyszło na to , że siedziała fajnie, tylko coś ją gdzieś uwierało, więc źle motam, no i była głodna. Jutro muszę lepszy wybrać lepszy moment i dalej motać. Z mężem postanowiliśmy zostawić chustę jeśli siedzi fajnie, i kupić także nosidło:)
Witam!
Ja mieszkam w Ustce, więc jakbyś przypadkiem wybrała się nad morze, to może mogłabym jakoś pomóc:lol: Co prawda noszę od niedawna i moje wiązania nie są jeszcze idealne, ale mój Mały siedzi grzecznie i wydaje się być zadowolony. Jakby coś, to pisz na pw.
Przyznać się którą z chustomam spotkałam wczoraj jakoś koło godziny 12-13 koło stawku policyjnego? Chusta bodajżdże natibaby (zielono-żółta). No i szła z dzieckiem jeszcze drugim za rączkę:mrgreen:
Jednak przez brak współpracy sprzedaję chustę. Jeśli któraś chce odkupić, to wystawiłam :D