Zamieszczone przez
dirk5
A mój Syn nadal jest czynnym opozycjonistą wobec wózka... Dorównała temu tylko Jego niechęć do golfu dla dwojga- wczoraj debiut- mniej więcej tak można by wyrazić, co o mnie myśli, gdy Mu wtłoczyłam na główkę kapturek::mad:!!! Spacer już spokojnie, ba! Nawet obudził się i pospacerował jeszcze spokojnie prawie pół godziny:szok:. W wózku absolutnie niemożliwe- wrzeszczy, ledwo otworzy oczy. Mąż opanował specjalną technikę "poszarpywania" wózka, no bo jednak się przydaje i ten sposób wędrowania... Ale ogólnie- wiosno, przybywaj wreszcie!!! Z pełnym ociepleniem!!!