minelo niecale dwa tygodnie od mojej ostatniej wypowiedzi, a ja nie bede chwilowo liczyc ;) Dopiero moze jak juz cos sprzedam....
Wersja do druku
minelo niecale dwa tygodnie od mojej ostatniej wypowiedzi, a ja nie bede chwilowo liczyc ;) Dopiero moze jak juz cos sprzedam....
Poza tym, że bezcenne :)
to w dwóch chustach mam 760zł (kupowałam nowe Didymosy), do tego jeszcze MT i kółkowa produkcji własnej, jakieś 120zł.
W sumie wychodzi około 900zł.
A, zapomniałam o pouchu z chusta pl. Nie mam go w domu, używa go inny maluszek w tej chwili.
Czyli jakieś 950zł
Jeden z moich wózków sprzedałam za podobną sumę bo był praktycznie nowy, dwa kolejne to już bonusy - następne 700zł:) - głupia kupowałam wózki a dziecko protestowało, szkoda, że tak późno zaczęłam przygodę z chustą...
[quote="Linda":2lakus14]Obecnie: 3 nosidla, jedna hybryda, 7 MT, 8 chust wiazanych, 3 kolkowe, 2 hotslings.. nie wiem...
W chwili obecnej niecałe 600zł : wiązanki BBslen i didek indio (używane), kółkowa kangoogoo i pouch z chusta.pl
Hanti-nie może być, zaniżasz coś :wink: :lol: :lol:Cytat:
Zamieszczone przez hanti
a mi się stos skurczył, a wartość poszła w górę :hide:
Nie przyszłoby mi do głowy liczenie, gdyby nie ten wątek... i po co mi to było? Lepiej się nie zastanawiać :roll:
ło ryyyba , duuużo a po ostatnim zakupie Oopa Silver Cashmere to krociowo dużo, nawet sama się nie chce do tego przyznać , bo po co, ważne ze sa i je kocham przestraszliwie, a jak będę się wyprzedawać to dopiero policzę :D
hihi ale ludziska co nie wiedzą myślą, że my takie biedaczki i na wózek nas nie staćCytat:
Zamieszczone przez hanti
:wink:
http://www.ticker.7910.org/as1cCqT0g...G1hIGp1vyA.gif
policzyłam... 1000-1200 wyszło.. :shock: :hide: ale właśnie muszę trochę posprzedawać... bo na konce pustką wieje przeraźliwą... a poza tym... zbieram na konopie
edit: ale dobrze wiedzieć, że to nie są zmarnowane, tylko ZAINWESTOWANE pieniądze :lool:
ja wole nie liczyć :wink:
Cytat:
Zamieszczone przez aneta.s
Ja właśnie policzyłam i w porównaniu z tym co napisałam w tym wątku na 1 stronie nastąpiła diametralna zmiana - aż sama się zszokowałam :omg: 8))
wolę nie wiedziec :wink:
Ja wolę nie weryfikować.
tłumacz sobie, że to INWESTYCJA :wink:Cytat:
Zamieszczone przez Dagmara
Cytat:
Zamieszczone przez polah
No ależ oczywiście Paulino :kiss: :wink: 8))
Ja mam bardzo lichy stosik: jeden hopp, jeden didek używany, dwa mei taie. Ale ja się strasznie do chust przywiązuję, sprzedaję tylko takie, które we mnie nie budzą emocji. Dlatego nie mogę kupować nowych, bo by mnie niemąż z domu wygnał. Poza tym mi już dzieć wyrasta z chusty, więc na rozwinięcie skrzydeł chustowych pozwolę sobie może dopiero przy następnym.
policzyłam :hide: i przestraszyłam się :shock: :cryy: :bduh:
No niestety po ostatnim szaleństwie :? , a szczególnie zakupie kaszmiru - sporo.
nie, nie, nieeee
nie namówicie mnie, nie policzę. za nic w świecie....tylko dlaczego cały czas o tym myślę?
:hide: :hide: :hide:
licz, licz! :wink: przynajmniej sama nie będę się głupio czuła :hide:Cytat:
Zamieszczone przez annamamaalexa
mooowy nie ma :mrgreen:Cytat:
Zamieszczone przez aneta.s
bardzo prawdziwe stwierdzenie!Cytat:
Zamieszczone przez magda1980
ale z chustami, co nie?Cytat:
Zamieszczone przez forgetit
Chustuję od połowy stycznia, na tym forum i na gazecie jestem od jakichś 2-3 tygodni, właśnie policzyłam - 540zł :omg: Dla mnie to kupa kasy! Z tego kółkowa BB i pouch Lucky Baby jeszcze do mnie nie dotarły. Wszystko kupuję używane, o nowych to nawet nie myślę, straszne ceny... zwłaszcza jak sparzyłam się na HS, dobrze że przyjęli zwrot... Jestem uzależniona od codziennego sprawdzania Chustostraganu, Bazarka i Allegro. O niektórych zakupach mąż jeszcze nie wie :oops:
Ogólnie duże AUĆ! Chyba muszę się leczyć... a zamiast do psychiatry, jutro jadę na spotkanie chustowe w Fidze :D
Tam na pewno CI pomogą :lool:Cytat:
Zamieszczone przez Kirah
Chustujemy od listopada 2008. Stosik wart jak na razie 650. Mam te same dolegliwości co ty Kirah, sprawdzam wszelkie możliwe ogłoszenia :komp:
Do mnie też jeszcze nie dotarłły wszyastkie zakupy, a już planuję następne :twisted: :twisted: :twisted:
Małż oczywiście wkurzony :mad:
Kolejną chustę jaka się zjawi w domu będę ukrywać przed małżonkiem :mrgreen:
Pytałam się go ostatnio, czy mam wybrać kółkową czy raczej wiązankę (bo tego typu dylematy akurat przeżywam) a on nato, że nie wiązankę a wieniec mi kupi :mrgreen: :lool:
Jakbym się długo nie pojawiała na forum, to oznacza, że doszło do zbrodni i dostałam obiecany wieniec :lool:
jakoś miałam w głowie że nasz stosik to koło tysiąca utopionego.
policzyłam i jest ...... 2,5 prawie. :shock:
część nie do odzyskania, część niesprzedawalna bo ulubiona a ze dwie sztuki na pewno zwiększą wartość z czasem.
a w planach kolejne zakupy...
chyba czas na obracanie a nie inwestowanie 8))
300 zł :D
i wreszcie czuje sie jak normalny i ..wolny człowiek :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D
pozdrawiam uzaleznione :hello: :wink:
Cytat:
Zamieszczone przez stasiu-lova
jak to zrobiłaś?????????? :)
:szok: A co sobei zostawiłaś?Cytat:
Zamieszczone przez stasiu-lova
[quote=aneta.s]Cytat:
Zamieszczone przez "stasiu-lova":3gx8b54h
jak to zrobiłaś?????????? :)[/quote:3gx8b54h]
szybko :lol: - all, chustostragan, kilka privow do szukajacych i już :lol: spróbuj anetko, nic trudnego :lool:
mówię wam jak to fajnie już nic nie chciec :D
a tak serio jak człowiek ma trochę kłopotów na głowie, to nie ma chęci na głupoty.
o czym zresztą nieraz było na tym forum :)
zreszta ja z tych co im sie wszystko szybko nudzi. chusty widocznie tez.
napewno niedługo spróbuję ;) mam już nawet ukryty cel na wydanie pieniążków 8))
To trudno powiedzieć ile warte - łatwiej ile wydałam. Bo np. Lisę (nową) kupiłam za jakieś 40GPB z przesyłką. W sumie to wydałam do 140GPB.
na szczęście niewiele. jakieś 500.
elastyk, dwie tkane i mt.
obiecuję sobie, że coś z tego sprzedam jak będę kupować kolejne, ale chyba należę do tych, którym łatwiej jest kupić niż sprzedać. :roll:
Kochane, w dobie kryzysu Wasze stosiki nabierają wartości, to takie nowe "instrumenty finansowe"
Moje chusty ( a raczej resztki chustowe) sa warte okolo 600 - 700zl, a wydalam na nie 300 :lol: to jest sztuka, nie? I zapewniam was kolezanki, ze zadnej z nich nie ukradlam :lol: Po prostu wymianki mi sie tak oplacaja :wink:
Jasnie Pani tak mi się przypomniało jak kiedyś oglądałam jakiś program jak ktoś za pomocą wymian dorobił się samochodu a zaczął od jakiejś bardzo banalnej drobnej rzeczy, nie pamiętam co to było ale powiedzmy breloczek.Wymienił ten breloczek na coś o trochę wyższej wartości i tak w kółko aż doszedł do samochodu wartego powiedzmy 1000 Euro.Podrasował go pomalował zrobił wymagające przeglądy i i dobre , korzystne zdjęcia i sprzedał za powiedzmy 5000 Euro.
Własnie się zastanawiam od czego zacząć żeby dojść np do czarnych pawi :D
http://www.dziennik.pl/swiat/article935 ... vice=print
hehe jak narazie np. Antenka moze sie cieszyc, bo wymienilam jej MT na Didymosa pasiaka w rozmiarze 6 :wink:
super, bardzo mi się to podoba
OTCytat:
Zamieszczone przez Jasnie Pani <img src=\"{SMILIES_PATH}/icon_smile.gif\" alt=\":)\" title=\"Smile\" />
dlaczego denerwuję się, kiedy czytam takie artykuły?
wiem.
mam parę rzeczy do wymienienia i błąd genetyczny w głowie - czyli brak wiary w to, że za mój spinacz ktoś da mi długopis.
to tyle OT.