A to tak, widać że się nie nadaje po tym fałdzie :(
Meta, a ty masz prawo myśleć skokowo w Twoim stanie :D
Gajgo, juz pisałam, że bym nie zamotała. Chodziło mi o to, żeby kobity tak całkiem nie odsądzać od czci i wiary, tylko troszeczkę ;)
Wersja do druku
Ludzie zaczynają coś czego nie znaja właśnie po to, żeby poznać.
Nowe zazwyczaj JEST lepsze od uzywanego, chust się nie zawsze tyczy
chusty SA drogie.
Ja też szukałąm opini w necie, ale po pierwszym wejsciu na forum uciekłąm, bo tu jakieś nawiedzone siedza ;)
Sama się prawie zdecydowłam na samoróbke z allegro, na szczescie zmieniłam zdanie i kupiłam "Firmówkę"
a moja pierwsza używana była,za grosze ją dorwałam na allegro w stanie świetnym..
a do tanich samoróbek miałam od początku wątpliwości,bo jak coś jest za tanie to też nie za bardzo mnie przekonuje.
Ja zaczynając przygodę z chustą, wiedziałam że szukam używanej bo jest już "miękka" i łatwiej się w nią mota na początku - informacje znalazłam oczywiście w necie.
Nie wiedziałm czy nam to podpasuje ale wiedziałam że lepiej kupić firmówkę używaną niż samoróbkę - bo będę nosiła w niej swoje maleństwo.
Kasa- fakt wydałam więcej niż na samoróbkę ale mam pewność, że jest dla malucha bezpieczna :)
się wetnę, bo to może ja narobiłam z tą skośnokrzyżową - to doprecyzuję. nie pisałam o TEJ podlinkowanej aukcji. spotkałam dziewczynę, która kupiła samoróbkę na all, bo kasy nie miała, a nosić chciała. samoróbka była na aukcji opisana jako chusta tkana, a laska z korespondencji ze sprzedającą się dowiedziała, że to chusta bawełniana tkana skośnokrzyżowo. uwierzyła i kupiła. i nie wiedziała, czemu jej się ta chusta tak fatalnie wiąże, czemu nie trzyma. przyszła, żeby jej pokazać, jak zamotać, no to próbowałam mimo wszystko. pomyślałam, taka sztywna ta cholera, może trzeba ją wyprać, wyprasować. Okazało się, że dziewczyna prała kilka razy. A to naprawdę było gorsze od prześcieradła, bo prześcieradło da się jakoś kształtować. A ta chusta to decha była. no i o tym mowa.
a ja tam paseczki kupiłam świadomie i celowo - do dziś ich używam na przykład do przychodni, gdy wiem, że mi się po syfach wyszarga i nie żal mi jej wrzucić do pralki na gotowanie. BTW: wytrzymuje :D a jedwabiu bym na pewno nie zagotowała :D
ja mam GypsyMama kupiona tutaj na bazarku i nie jest to chusta skośno-krzyżowa z tego co wiem Elaroo też nie ,poprawcie mnie jeśli się mylę ;). W lato sprawdzała się świetnie, bo cieniutka, co prawda dla mniejszych dzieci i łatwiej mi się dociąga skośno, ale nie demonizowałabym tych samoróbek jeżeli nie jest napisane, że skośno-krzyżowa. Nawet tu na forum są podane awaryjne wiązania choćby w ręcznik :) Nie przesadzajcie z tym "fanatyzmem" :D Bez obrazy...
czuppi a macałaś kiedyś ten materiał, o którego wątek tyczy? zaręczam, że dużo łatwiej byłoby zamotać ręcznik niż toto ;)
A ona tam nie ma zamotanego dziecka tylko chyba jakąś lalkę???!!! Może to chusta do noszenia zabawek :p