Już odpowiadam na pytanie. Niestety wkładki z poprzedniej generacji nie będą pasowały. Zmieniło się trochę ustawienie napów.
Wersja do druku
I ja w końcu parę słów od siebie dodam.
Otulacz milszy niż w starej wersji, ale moje dziecie nie znosi weluru syntetycznego. Wydaje się większy i gumki nie odciskały się na udkach.
Jeśli chodzi o wkładki to przeżyłam szok - za tę cenę oczekiwałam lepszego bambusa, bo ten cieniutki jak pergamin i bałabym się używać intensywnie aby napki się nie powyrywały jak to miało u mnie miejsce w poprzednim modelu. I jak poprzedniczka pisała - malutka szmatka przypięta do większej.
Aby "ubrać" wkład nocny trzeba było cierpliwości - i tak nigdy do końca nie udało mi się go ładnie ułożyć. I po co te gumki na tym wkładzie?
Nockę pielucha wytrzymała spokojnie, ale nie wiem, czy przy pijącym w nocy dziecku da radę - moje nie piją.
Jak dla mnie cena za wysoka, bo mam wrażenie, że płaci się za bajerki, które nie do końca są potrzebne - mikropolar w otulaczu, zakładki, które zawsze mi się gdzies podwijały i musiałam upychać
W sumie pieluszka ładna, zgrabna, PUL miły, gumki przy nóżkach lepsze, nie przeciekła ani razu, ale za tę cenę bym nie kupiła.
Dziękuję za możliwość testowania
niby nie potrzebowałam nowych pieluch, ale skusiłam się jakiś czas temu na promocję druga za 50%, po czasie użytkowania do moich wniosków/pytań sprzed posiadania pieluszki mogę dodać jeszcze że:
- o ile stare CP były takie pancerne, te są znacznie miększe, elastyczniejsze, ładniej się układają
- może nie jest większa, od CP starego typu, ale materiał, zwłaszcza na skrzydełkach, jest bardziej elastyczny od tego ze starego typu, więc łatwiej go naciągnąć - łatwiej mi się zapina na sporawym brzuszku mojego 20-o miesięczniaka, niż te starego typu
- wkładki są cieńsze - cały czas mam poczucie, że starsze są chłonniejsze (ale one przecie są pancerne i grubaśne), jakieś takie solidniejsze były (ta szmatkowatość, o których piszą dziewczyny), ale przecieku jak na razie nie odnotowałam (nawet kiedy synek przeszedł na tryb 4 giga siuśki w ciągu dnia) -> może mniej niż poprzednie, ale nadal są całkiem chłonne (w jednym i drugim wypadku piszę o bambusie)
- na plus mniejsza ilość napek - 4 dla wpięcie dużej wkładki + jedna dla doczepienia małej (poprzednio 5+2)
- rzeczywiście fajne jest, że mniejsza wkładka jest pod spodem, a nie na wierzchu
- cieńsza (w porównaniu ze starą wersją) gumka w dużej wkładce na pleckach - chyba w ogóle mogłoby jej nie być, ale zawsze plus, że jest jej mniej, podobnie plus za obszycie wkładów overlockiem dzięki czemu są one cieńsze
- nie zauważyłam, co zdarzało się przy starszych CP, żeby otulacz zaginał się do środka i rzep szorował po brzuszku - nie potrafię powiedzieć, czy to rpzez zmiany (np. dzięki miększemu pulowi), czy akurat fartem się nie zdarzyło/nie pamiętam żeby się zdarzyło
- jagodowy śliczny, pomarańczowy mnie zawiódł - jest bardziej marchewkowy, niż pomarańcz jak wywnioskowałam ze zdjęcia, choć po jakimś czasie go polubiłam, też jest ładny ;)
- od środka otulacza - jak w poprzednich, jest welur, chyba miększy, a na środku jest jeszcze polarek - czy ze względów estetycznych, czy ma jakieś specjalne zadanie, nie wymyśliłam.
Generalnie na plus, lubię je.
Dzisiaj Miłosz ma na pupie pierwszy raz nową CP (małpki na zielonym tle :)). Pieluszka śliczna. Mamy zakupione dwa rodzaje wkładów - bambusowe oraz coolmax+minky. Dopiero teraz doczytałam, że fajnie jest włożyć mniejszą wkładkę pod spód i to w sumie dobry patent - ja zostawiłam na razie mniejszą na wierzchu.
Plusy:
- wygląd :D,
- rzepy, dzięki którym szybko się pieluszkę zakłada,
- wymienne wkłady mocowane z dwóch stron otulacza + możliwość ich obracania względem siebie dzięki napowi na "tasiemce", który łączy oba wkłady (nie wiem, czy zrozumiale się wyrażam ;)), ok, zdjęcie:
http://images41.fotosik.pl/1528/aca57a3901da5bd0.jpg
- chłonność (dot. wkładów minky) - podwójny wkład spokojnie wytrzymał 3h z kawałkiem na dworze, co mnie satysfakcjonuje,
- kolorowe wkłady (bambusowe) - u nas akurat zielone.
Minusy:
- hmm, pieluszka sprawia wrażenie ciut sztywnej,
- gumki odciskają nam się na nóżkach,
- przy dwóch wkładach w pieluszce jest dość ciasno - chyba nocnego już nie kupię,
- gdy dziecko siedzi, rzepy ocierają się nam o nóżki i zauważyłam już drobne zaczerwienienia - może coś źle zakładam? Spróbowałam wyciągnąć więcej tkaniny spod rzepów i zobaczymy, czy pomoże,
- zakładka przy otulaczu, pod którą wkłada się wkład, mogłaby być jednak z bardziej naturalnego materiału.
Pieluszkę testowałam na 18-miesięczniaku. Waga ok. 12 kg.
Aktualizacja po prawie 2 tygodniach używania pieluszki: sztywna... Zero przecieków dzięki porządnym gumkom, ale coś za coś - mało delikatna ta pieluszka. No i ciężko w niej upchać grubsze wkłady.
Dzięki za testowanie.
Chciałam się zachwycić i się nie udało.
Główna wada jest mała.
Młodemu ( 10 msc, 12 kg typ pulpecik) wchodziła na pupę tylko z najmniejszą wkładką. Jak założyłam coś więcej to wszędzie się wrzynała.
Oprócz tego jest mało delikatna w dotyki i nam sztywne rzepy nie odpowiadają, choć trzymają.
O chłonność przy jednej wkładce na jeden sik (i tak co sik zmieniamy, więc ok).
Bambus, polar bardzo milutkie i szybko schnące.
Ładna, ale nie aż tak, żeby wygrywać z wzorzystymi pieluchami.
Szkoda:-(
Jakiś czas temu zakupiłam kilka CP nowej generacji i jestem z nich bardzo zadowolona.
Bardzo lubię CP stare i te nowe. Nie wiem jak jest z wkładką na noc bo jej nie mam, raczej jej nie zakupię bo moje dziecko od 9-10 miesiąca nie sika w nocy i nie ma nawet zakładanej pieluchy. Chociaż miałam ochotę kiedyś kupić na wypróbowanie natomiast sprzedawane były wtedy w 3paku (nie wiem jak jest teraz). Widziałam natomiast CP we wzorki-śliczne ale już chyba ich nie zakupię bo pełna szuflada pieluch, a mój 17 miesięczniak zużywa max 1-2 pieluszki dziennie.
Przy następnym na pewno zakupie te we wzorki, chyba że będzie już kolejna nowa generacja.;)
Minusem dla mnie w CP (nowa generacja, stare i dream dri) jest to że wkłady nie są kompatybilne ze sobą, a szkoda.
Ogólnie wygląd pieluszek bardzo elegancki no i rewelacja te skrzydełka przy nóżkach.
Wkłady mam bambusowe w nowej gen. i mam wrażenie, że są mniej chłonne niż te poprzednie.
my mamy closea nowej generacji-malpki. co mnie drazni .... z tylu na materiale ktory dotyka plecow jest rzep, ktory upierdliwie drapie(??????) .... poza tym jest dosc sztywny, ale za to pieknie uklada sie na pupie. skrzydelka przy nozkach to rzeczywiscie rewelacja, dzieki nim nie mamy na nozkach odciskow i wszystko ladnie trzyma sie w srodku. kupilam rowniez wklad nocny, ale.... bede go uzywac z closem w krytycznych sytuacjach . w polaczeniu z wkladem, ktory posiada dwie czesci kieszonka jest niewyobrazalnie wielka ! musialam powiekszyc rozmiar by nie uszkodzic klejnotow mojego synka. wklad nocny nakladam na zwykly wklad mikropolarowy i wkladam do otulacza bumegeniusowego i swietnie sie ta opcja sprawdza pod wzgledem chlonnosci oraz wizualnie( nie jest to grubasny zestaw oraz nie obciska mocno pupy) odnosze tez wrazenie , ze kieszonka jest dosc malawa... maksymalnie do 12-13 kg przy szczuplym dzieciatku. Maksiu wazy ledwo ponad szesc ale ma dosc duzy brzuszek i czuje ze nie na dlugo nam starczy ta kieszonka .
reniuszku - ja tylko informacyjnie się czepnę, bo patrząc na wiek Twojego synka wnioskuję, że jeszcze sporo pieluszkowych zakupów przed Tobą, może się przyda - kieszonka to rodzaj pieluszki, która jest uszyta z 2 warstw - zewnętrznej z nieprzemakalnego pula i wewnętrznej z jakiegoś innego materiału (np. polar, welur syntetyczny), do powstałej między tymi dwoma warstwami kieszeni wsuwa się wkład chłonny.
My używamy nadal CP (synek, 22 m-ce, ma pewnie pod 13 kg, b. dawno nie ważony) - dzięki elastyczności nowa wersja jeszcze wchodzi, podczas gdy starsza, która nieco na ścisk przeszła najbardziej kryzysowy moment przed szczupleniem (a synek był wtedy tak koło 90-tego centyla), powinna w końcu odejść do lamusa.
jul tak ja sie pomylilam - przepraszam to co my mamy to sio a ja z biegu caly otulacz nazwalam kieszonka :) bede musiala poobserwowac ta pieluszke, ale moze ja robie cos zle ? moze powinnam ustawic wiekszy rozmiar ? i o co chodzi z tym rzepkiem nad pupa ? :( maks ma ogromna czerwona plame od tego :( ? [IMG]http://i48.tinypic.com/14tnb6w.jpg[/IMG]
Też mnie denerwuje ten rzep i dodatkowo PUL przy skórze dziecka, zarówno od strony brzuszka, jak i plecków.
reniuszku - ależ nie ma za co przepraszać, to było informacyjne ;)
to jest tzw ślepy rzep - do niego się przypina rzepy, żeby w czasie prania czegoś nie pozaciagały - u nas nigdy ten rzep żadnej krzywdy dziecku nie robił, ale jeśli macie z tym problem, to pewnie można go odpruć (a rzepy spinać ze sobą i prać w woreczku).
Pat - od brzuszka i plecków jest nie pul, a poliester - pul to laminat, widać go od spodu tych zakładek. Dla mnie w CP po flipie było super pozytywne właśnie to, że skóra dziecka nigdzie do pula nie dotyka, dzięki zakładkom łatwiej włożyć do otulacza inną niewpinaną pieluszkę, zakładki dzięki temu, że są tak zrobione nie nasiąkają (jak w weehuggersach, tam są bawełniane chyba), kupa nie ucieka na plecy, wkład z przodu nie moczy ubranka (co ponoć czasem się zdarza w itti bitti, choć u nas chyba nigdy się*nie trafiło) - więc ma swoje zalety, choć nie będę przekonywać do tego rozwiązania na siłę - sama z kolei nie lubię laminatu przy skórze dziecka (jak np we flipie), choć ileś dziewczyn tłumaczy, że dzieci ich się nigdy nie skarżyły, żadnych zaczerwienień ani nic.
jul dzieki :) i chyba odprujemy to to ! , bo i tak pierzemy z rzepkami pospinanymi do siebie i wlasnie w woreczku, ze wzgledu na to, ze rozne cuda w tej pralce, ktore moglyby sie poprzyczepiac :)
co do laminatu to prawda - nic nie dotyka :) dotyka tylko material , ktory wydaje sie sztywny i szorstki ,ale przy przylozeniu do skory jest naprawde milutki i mieciutki :) uzywam czesto cp jako otulacza, bo narazie mamy jeden wklad (czekamy na wieksze zakupy:D:D) i wkladam tam duzo roznosci chlonnych :) podoba mi sie, ze od dolu zabezpieczone sa dodatkowa warstwa polarku w miejscach najbardziej narazonych na przesiakanie, udalo nam sie nawet kilkakrotnie zmieniac wklad tego samego cp , a on pozostal suchutki i pachnacy :) - wiec za to plus ogromny.
co do otulacza flipa ... w moim laminat nie dotyka pupy ....hmmm ?
wydaje mi się, że jak kładę prosty wkład, to po bokach z tyłu laminat trochę wystaje - ale jak już pisałam może jestem trochę przewrażliwiona na punkcie gumowopodobnych rzeczy dotykających pupy/ud, bo mam w pamięci jak we wczesnym dzieciństwie siadywałam w króciutkich spodniach na skajowej kanapie w "maluchu" i to trochę bolało ;)
przy okazji i wracając do tematu - pewną wadą starszego CP jest właśnie ten ślepy rzep - o ile te do zapinania działają poprawnie od półtora roku, o tyle ten w pewnym momencie się wytarł, nie potrafię powiedzieć, czy ten w nowej wersji jest inny i rokuje na dłuższe życie :)
Mam pytanie :) Od ilu kilo ta pieluszka realnie się nada? I czy maluszek nie ma wyżej pupy niż główki? Zastanawiam się nad kupnem do mojej wyprawki noworodkowej :)
Technicznie masz oczywiście rację :) Rzeczywiście do brzuszka przylega nie PUL, ale materiał wierzchni. Zbyt uprościłam swoją wypowiedź, ale chyba wiadomo, o co chodzi :) Gdy ściągam Małemu pieluszkę, mam wrażenie, że ta zakładka jest wilgotna, a tego nie lubię. Przyznaję jednak, że lepsze to niż goły PUL jak np. we Flipie.
Zakładki są fajne, ale... wolałabym je chociażby z mikropolaru.
Dla noworodka nie bardzo.Jest duża i sztywna przez pas rzepa na brzuszku. Maluszkowi będzie znacznie ograniczać ruchy. Strasznie byłam nimi rozczarowana z tego powodu. Teraz kiedy Jasiek podrósł uważam, że są super. Gdyby jeszcze małpiszon mały nie rozpinał sobie rzepów :roll:
A ja się nie przekonałam i... sprzedałam... Decyzję podjęłam po tym, jak Miłosz, po kilku dniach chodzenia w samych mięciutkich formowankach i kieszonkach szału dostał, gdy założyłam mu CP. Co się, biedak, namęczył, żeby to zdjąć! ;)
wczoraj rowniez doszlam do wniosku ze odstawiam cp na pozniej . zbyt ograniczaja ruchy i sa dosc sztywne przy brzuszku i plecach. zdecydowanie lepiej u nas sie sprawdzaja otulacze z roznego rodzaju wkladami i mikropolarkiem przy pupie.
Bardzo dziękuję za możliwość testowania :)
testujący: syn 9 miesięcy, prawie 11 kg
Na pierwszy rzut: pieluszka piękna, wykonana bardzo starannie, taka dopracowana w szczegółach. Gumeczki podwójne przy nóżkach - świetne. Kolorystyka - idealna. Kolor wkładów szary bardzo fajny, chociaż na początku myślałam że taki niedoprany:) Syn i na dzień i na noc miał ją na największym rozmiarze. Na dzień sprawdziła się super. Bardzo dobrze układa się na pupie, rzepy dobrze trzymają - chociaż również miałam wrażenie że pas z rzepami jest sztywny i wrzyna się małemu w brzuszek. Młody wyglądał w niej bardzo fajnie. Po przygotowaniu pieluszki na noc - z nocnym wkładem - myślałam, że nam się nie uda jej założyć!!! Udało się, ale było ciężko. Młody w nocy śpi na boku i tylko dlatego zostawiłam go w niej. Ogromna pielucha, niewygodna, pas bardzo sztywny i odstający- ufff... powinien wyróść z tego pulpeciarstwa, ale na razie to nie dla niego. Co prawda wytrzymała całą noc i nie przeciekła. Myślę, że jak Młody wyszczupleje to się sprawdzi. Wkładka nocna mi się nie podobała - taka poskręcana jakaś. Fajny pomysł z dopinaną wkładką. W ogóle podobało mi się dużo bajerów wizualnie, natomiast w użytkowaniu sprawdzają mi się najprostsze pieluszki. Tylni pasek na rzepy nieprzyjemny dla skóry i twarde rzepy. Nie podobała mi się też ta falbanka z tyłu pod którą chowają się wkładki. Jak dla mnie pieluszka piękna i zgrabna na dzień, aczkolwiek za droga. Czas schnięcia nawet ok, ale nie zależy mi na czasie i na to nie zwracam uwagi. Podoba mi się, że można prać w 60 stopniach. To by było dla mnie duże ułatwienie, bo teraz piorę osobno otulacze, kieszonki - w 40 stopniach, a wkłady i formowanki w 60. czyli zawsze dwa pojemniki na pranie i dwa osobne prania.
Posdumowywując, gdybym miała kasy dużo kupiłabym na pewno, bo mozna jej używać na wiele sposobów. Jednak jak mam wybór mieć 20 np chinek za 600 zł albo 20 close in pop za 1500 to wybiorę tańsze. Może skusiłabym się na jedną lub dwie sztuki - tak żeby mieć i się z nich cieszyć :)
W każdym razie dziękuję jeszcze raz za możliwość testowania :)
Dziękuję za możliwość testowania! :lol:
Pieluszka testowana 7,5 miesięcznym synu waga +/- 8 kg.
Plusy:
- elegancki otulacz, piękna kolorystyka
- pielucha bardzo chłonna, trzyma na murbeton przy dłuższych wyjściach
- fajne z podwójne falbanki przy udach, brak przecieków
- bardzo szybko schnie
- rzepy, dzięki którym szybko zakłada się pieluszkę
Minusy:
- największy minus - cena pieluszki
- rzepy, są zarówno plusem jak i minusem - mój Smok jest na tyle mobilny że szybko radził sobie z rzepami, a poza tym są mega sztywne i coś co mnie wkurza w rzepach łapią wszytko pomimo zapięcia,
- gumki odciskały się na nóżkach,
- przy dwóch wkładach w pieluszce jest dość ciasno, a nocny (jedynie w ramach sprawdzenia) zapinałam na największym rozmiarze
- ktoś już wcześniej wspominał wygląd wkładek- zauważył to nawet mąż, jak wieszał pranie pytał co to za szmatki, wkładka bambusowa mega cienka i wszystko takie jakby bardzo delikatne
- i ważny dla mnie minus związany z wyglądem pieluszki na testującym mega wielka pupca, raczkujące dziecko i wielki kolorowy odwłok :twisted:
pomimo iż testujący się nie skarżył, moje rodzicielskie odczucia estetyczne zostały poruszone:?
Dziękuję raz jaszcze za możliwość testowania.
Od ponad roku uzywawam wielorazowek. Synek BARDZO ruchliwy. Najpierw mialam same kieszonki na napy, obecnie zmieniam na formowanki nz rzepy i Pop-ins.
Po 3 tygodniowej walce i probowania wszystkiego co mialam pod reka (i takze pozyczonego!), Pop-in bambusowa z wkladem na noc uratowaly mnie od jednorazowek. Jest to jedyna pielucha ktora nie przecieka przez 12 godzin snu u mojego 20 miesiecznego synka ktory wierci sie nawet w trakcie snu... i spi TYLKO na brzuszku.
Wedlug mnie to CUD.
(o i po drodze sie takze dowiedzialam, ze stara wersja tez nie cieknie ;), tylko ze nowe ladniejsze...)
Chyba szczupły Twój synek?...
W moim przypadku CP nowej generacji to też jedyna pieluszka, która nie przecieka przy nóżkach i o dziwo najmniej ze wszystkich odciska się na udkach :| Przetestowałam dziesiątki pieluch i gdyby nie ona to chyba powróciłabym do jednorazówek. Miałam już dość ciągłego sprawdzania na zakupach czy na spacerze czy spodenki nie są mokre. Czy ktoś wie, czy wkłady ze starej generacji będą pasowały do nowej?
Tam wcześniej pisało że nie pasują że jest inny rozstaw napek ale sobie poczytaj bo nie mam tej pieluszki żeby sprawdzić :)
Czytam recenzje i widzę, że nowa gerneracja niekoniecznie poprawiła problemy starej. Te wkłady są za wąskie, a dwa łącznie za grube, przez co pielucha moim zdaniem jest niewygodna i dość szybko przecieka.
Ja kupiłam te pieluszki w sumie nie czytając recenzji tutaj. Kupiłam, bo chciałam sprawdzić coś nowego, do tej pory miałam pieluszki po starszych córach. Moje pierwsze wrażenia - piękna, delikatna, miła w dotyku, byłam zachwycona. Zaczęłam używać, synek raczej szczupły choć długi. No i w sumie byłam i jestem z nich zadowolona, nie przeciekają, pupa zgrabna (bo ja lubię takie większe), nie odciskają się, rzep nie wpija się w brzuszek. Używałam jako pieluszkę i jako otulacz, i w obu przypadkach spisała się bardzo dobrze. Podoba mi się spieranie kupy, jak się zdarzy do pieluchy, trwa to szybko i nie trzeba dopierać, sama się spłukuje, rewelacja. Ogólnie jestem bardzo zadowolona.
Mam wersję bambusową - dobrze się dopasowuje do dziecka (2.5mca, troszkę ponad 6kg). Podobają mi się podwójne gumki przy nóżkach, dzięki czemu łatwiej mi wykorzystać zewnętrzną część jako otulacz do czegokoliwek innego.
Pieluszka nie przecieka, zgrabnie leży, nie odciska się. Fajnie że rzepy nie są białe tylko szare (nie zszarzeją, hihi)
Wkłady schną długo (bambus) ale są przyjemne w dotyku, chłonne. Przy odrobinie szczęścia można użyć zewnętrznej części pieluszki ponownie (u nas mleczne kupki :rolleye: )
Teraz zamówiłam jeszcze jedną bambusową i jedną szybkoschnącą ;-))
Więc polecam.
edit: teraz synek ma 6miesięcy i waży prawie 9kg - gumki niestety się odciskają, polecam raczej dla drobnieszego dziecka a nie takiego z 75centyla :D
Jestem zakochana w pop-inach! Moja córa przesypia w niej całe noce, nic nie cieknie, nie odciska się na fałdowatych nóżkach i pupci. Według mnie to najlepsza pieluszka dla śpiochów i śpioszków :)
my uwielbiamy cp nowej generacji :) mamy wyszystkie 4 pieluszki we wzorki i kochamy za :małą ,zgrabną pupe, bardzo chłonne wkłady, zero przecieków, niezawodność, pięknie się układają przy nóżkach i generalnie dla nas same plusy :)
Ja mam jedną taką pielusię i jest dużo fajniejsza od poprzedniej wersji, pul jest miękki i elastyczny, rzepy są kolorowe więc nie złapią tak koloru w praniu jak białe, ładnie sie dopasowuje i układa na pupie mogłyby być ciut bardziej chłonne wkłady mam bambusowe ale są dość cienkie
A ja mam wzorzystą pieluchę CP (turkusowe żółwie) i dokupiłam do niej wkład (niby że też Nowa Generacja) - i niestety napy z wkładu nie pasują do pieluchy.... inna średnica, nie da się wpiąć :(
Koniecznie sprawdź, czy te wkłady to na pewno do pop-iów są! Można się łatwo pomylić, bo są dwa rodzaje wkładów, jedne i drugie nowej generacji, tylko, że jedne z nich są do pieluszek z poprzedniej wersji (booster o ile mnie pamięć nie myli) i tam jest inny rozstaw nap.
napki w starej i nowej wersji różnią sie też rodzajem w tej starej wersji są inne jakby większe. Rozstaw też się różni.
Bardzo fajne pieluszki. Trochę bajeranckie można powiedzieć, ale u nas się sprawdzają i to najważniejsze. Plusem dla mnie jest to, że są spore. Mam duże dziecko i wszystkie onesizy muszę już rozpinać na maksa na długość, a CP jeszcze ostatnie napki mam spięte. Chłoną dużo, znacznie więcej niż standardowe "chińskie" wkładki. Mam wrażenie, że nawet więcej niż wkładki mikrofibrowe fuzzy bunz, które dla mnie dotąd wygrywały. Muszę jeszcze spróbować wkładek minkee, bo na razie tylko bambus w użyciu.
Kolejną przewagą nad kieszonkami jest to, że dziecko brudzi wkładki. Otulacz nawet przy kupie, jeśli nie oberwie, to może być dalej w użyciu z nową wkładką. Gumki przy wkładkach często łapią ładnie nieczystości.
Minusem może być tylny panel na rzepy, jednak nie zauważyłam, żeby obcierał on mi dziecko. Przedni rzep też czasem styka się z brzuszkiem, ale też jakoś obtarć nie ma.
Podsumowując. Używamy pieluch od jakiś 2 tygodni i na razie poważnych wad nie odkryłam. Cena regularna pieluszki może powalić na kolana, ale jak się dobrze poszuka, to da radę kupić taniej nowe bądź używane :)