Schowaj paczkę głęboko do szafy.
A sama w nagrodę idź sobie kupić coś fajnego :) W końcu należy Ci się nagroda za silną wole przecież :twisted:
Ja bym na gorącą czekoladę poszła...
Schowaj paczkę głęboko do szafy.
A sama w nagrodę idź sobie kupić coś fajnego :) W końcu należy Ci się nagroda za silną wole przecież :twisted:
Ja bym na gorącą czekoladę poszła...
informuję, ze nie otworzyłam.....jest cięzko....i tak 11 dni???
Normalnie z zapartym tchem śledzę ten wątek :lol:
Ja bym pewnie otworzyła..tak tylko ciut ciut...żeby zobaczyć czy na pewno kolorek się zgadza..i żeby dotknąć choć troszkę...:hide:
Ale nie bierz ze mnie przykładu
Wiesz co to będzie jak ją w wigilię odpakujesz?
Radość nie z tej ziemi!:applause:
wszystkie krzycza: nie otwieraj, nie otwieraj! a zaloze sie, ze polowa i tak by zajrzala:mrgreen:
u nas w takiej sytuacji to nie ja mialabym najwiekszy problem, tylko moj malz. on strasznie lubi sprawiac frajde prezentami i to on sie zawsze doczekac nie moze. plus tego taki, ze zwykle dostaje dwa prezenty - jeden, ze niby na gwiazdke, a potem drugi, no bo przeciez tamten juz sie nie liczy:ninja:
edit - nie to, zebym cos sylvetcie sugerowala, hihi
że tylko sprawdzic czy sie zgadza????:ninja:
ja tam bym otworzyła :P
Oj świrusko Ty :D To Cie kurier załatwił...:twisted:
Juz czekam, niech małzonek przyjdzie i mi zabierze to z pola widzenia...Poszłam na spacer z Blanką, coby od dylematu odetchnąć, ale wróciłam i mnie to nyyyyyje.:duh: Jeszce po tym , jak pojawiły sie głosy za otwarciem. I gdy przypomniałam sobie mądre słowa:"Żyj tak , jakby dzisiejszy dzień miał być Twym ostatnim", czy jak tam to szło....:lol::lol::lol::lol:
Hesus, i jeszcze wiem , ze dziewczyny juz pewnie swojej kakaowce oglądają....:ninja::ninja::ninja:
Skoro to ma być prezent na Gwiazdke to nie otwieraj, no chyba z emaz przyjdzie i powie żebyś otworzyła to wtedy sie nie wahaj :)
Nie otwieraj, tylko schowaj głęboko (albo niech mąż schowa - żebyś nie wiedziała gdzie jest). Znowu będziesz czekać na Mikołaja! :) Trzymam kciuki za wytrwałość!!!
Ja mądrala jestem, a już drugi miesiąc chodzę w kurtce, która też jest prezentem gwiazdkowym...;))
a ja napiszę tak jak zrobiłam w zeszłym roku
będąc w ciąży oblukałam chusty - na początek zamówiłam natkę jako prezent dla mnie ( od męża) i przyszła szybciutko, nie zwlekając otworzyłam zaraz jak kurier zamknął drzwi i zaczęlam wiązać na brzuchu ;-)
mąż wrócł z pracy i mówi - to teraz nie dostaniesz nic pod choinkę a ja na to że pod choinkę to ja poproszę coś od niego ale z serca a nie z przymusu :p
w wigilę znalazłam wyczekane czerwne skórzane rękawiczki:lol::lol:
otwórz otwórz otrzórz - no nie mów, że wytrzymasz?
AAAAAAaaaaaaa! teraz to juz mam kryzys!!!!
Idź po LODY najlepiej waniliowe i zostaw paczkę w spokoju.
wytrwaj, zobaczysz, jaka frajda będzie w Święta:)
będziesz miała podwójną radość - teraz z tego, że wiesz, że jest, a potem z chusty:)
czekam na foty......... bo wątek bez zdjęć .................
hehehe:p:p:p
sylvetta - nie otwieraj! ja sie tak bede męczyc w przyszłym tygodniu wiec jakby co to Cie bede wspeirac w nieotwieraniu!
przepraszam za ot ale zdjęcia kakaowca już są na reklamie dla sprzedawców :-)
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/...a51061cc6.html
przyszedł małzonek i zrobił mi zdjęcie.....nie otworzyłam
dzielna dziewczyna:D
jak otworzysz to powiedz sobie w duchu
"moja silna wola jest tak silna że robi ze mną co chce" :mrgreen:
schował M dobrze?
Czy będzie zabierał ze sobą do pracy?
nie otwieraj czekaj jak dziecko i miej radość jak dziecko
Sylwia nie otwieraj... dzielna bądź... prezent pod choinkę rzecz święta... a i niespodzianka od M rzecz wspaniała...
ja dzisiaj delikatnie pytałam M co mi kupi na urodzinki bo ja mam urodziny w sylwestra... jak bym chciała żeby się domyślił że jakieś nino 7 byłoby cudnym prezentem. :) ale chyba się nie domyśli... :hide:
A zdjęcie M zrobił Ci cudne
:lol: Ale fajowa fotka - to teraz do Świąt tylko takie powinny być ;)
Sylvetta my tu mamy na ciebie oko :ninja: NIE OTWIERAĆ!!!!
Oczekiwanie jest najprzyjemniejsze...
A ja jak poszłam zamotana w samoróbkę do sklepu, wzięłam z półki pierwszego girasola z brzegu i poprosiłam sprzedawczynię by pozwoliła mi się zamotać, żeby zobaczyć jakie wrażenie. I ja już w tej chuście zostałam !!! Nie mój kolor, ale nie potrafiłam się wymotać, zostawiłam dowód osobisty, prawo jazdy i torebkę i z zawiązanym dzieckiem na plecach poleciałam do bankomatu
nie otwieraj :) :) :)
Sylvetta niiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiieeeeeeeeeeeeeeeeeeee!
Hmmm, tak to jest z nałogami :duh:.
Czasami pokusa bywa zbyt silna :hide:.
Ja nie wiem czy wytrzymam bez otwierania kaszmirku :confused::confused::confused:.
Damy radę - wspieram wirtualnie!!!
Ja nie dałabym rady wytrzymać aż tyle
OT uwielbiam Cię
Dzieki za wsparcie!!!! Serio! Bo wiem, ze gdybym nie napisała tego wątkuto juz bym otworzyła i bym miała moralniaka!
Paczka wciąz w zasiegu wzroku - w dodatku męzulek -sadysta chciał do niej zaglądac na moich oczach - ale zobaczył ze to nie zarty....:twisted:
zagrałam dzis koncert - to na chwile odwrócilo mą uwage...I dalej miała odracac ja walka Pudziana. I odwróciła...na 44 sekundy....
sylvetta - jestem z Ciebie dumna. Musisz wytrzyamc bo ja będe zerkać, nie tylko zeby Ciebie wspierac ale i siebie. U mnie kurier w przyszłym tygodniu i tez nie wiem co mąż zrobiz przesyłką:twisted:
annya1 - ja tez czekam na kaszmirek:)