Jestem ciekawa ile kosztuje wynajęcie miejsca na Jarmarku Dominikińskim. Bo mój chłop myśli żeby za rok z naszymi poszewkami się wybrać :confused:
Wersja do druku
Jestem ciekawa ile kosztuje wynajęcie miejsca na Jarmarku Dominikińskim. Bo mój chłop myśli żeby za rok z naszymi poszewkami się wybrać :confused:
Olik,niech Twój mąż myśli intensywnie :),bo chętnie bym zobaczyła na żywo te Wasze cudeńka :). Może napisz do Oli w sprawie kosztów wynajęcia stoiska , na pewno pomoże :)
Jakby co to zapraszam na kawę z pokazem :mrgreen:
He he. Nie kuś , bo mi się wychowawczy zaczął :) i niedługo nie będzie co do gara włożyć :)))
Widziałam!!! :applause:
Mama z maluchem bodajże w nati. Taka brązowa, paskowana.
Obok mąż kroczył.
Na Piwnej wszystko się odbywało.
My kawkowaliśmy się pod parasolem, i wypatrywaliśmy, Lenuszka biegała wokół stolika.
Przyznac się, która to była?:ninja:
Byłam , byłam ale pogoda pozwoliła tylko na spacer po Długiej . Żadnej chustomamy nie spotkałam , same wózki i dwa wisiadła... niestety przodem do świata...i to w taki tłok :duh: ja kupiłam sobie w EMPIKu arkusz brystolu do akwarium i trzymałam ten zwitek przed soba bo ludzie jacyś nieuważni dzisiaj byli i by mi dziecia stratowali.
Odbiór pozytywny, nawet nasz gdański Pirat powitał mnie słowami " cześc kangurku" :D słodko.
Dzieć spał cały czas, nawet jak zaczęło, padac no i wtedy już się ewakuowałam.
Slonetshko to nie ja, ja mam taki turkus jak na avie ;-)
...widziałam...dzis byłam na Jarmarku, w końcu udało się wyskoczyć po to co sobie upatrzylam!
Kupiłam Miśka - wyciora iście ze swiata Jasia Fasoli dla naszej Antolki. Rozglądałam się za jakąś bratnią chustomamą żeby obdażyc ją szerokim uśmiechem i nic...dopiero jak puściliśmy się niemalże biegiem do samochodu bo grozila nam blokada kół ze względu na nieprawidlowe parkowanie (nasza wina, nasza wina bije się w pierś ale naprawde nie było gdzie stanąc). Jakoś udało się i Straż Miejska odpuściła...ale w tym popłochu nie zauważyła Blondynki z bobasem w niebiesko-żółtej chyba, szła z mężem (wysoki brodacz:) i wsiadali do bladoniebieskiego samochodu...Szkoda że sie wcześniej nie obejżałam. Pozdrawiam Was!
kim jesteś koleżanko?
Ja byłam jeszcze dzień później tym razem z moim M . Łaziliśmy dłużej i znów nikogo nie upolowałam. Sama się obnosiłam wokół masy wózków.
No coż...Jarmark się kończy, trzeba znaleźc inne okazje na lans po Gdańsku :D
na pamiątkę to my na Długiej ...
http://i28.tinypic.com/2wd7kh1.jpg
dzieć oczywiście śpi...zawsze śpi w chuście. Nawet teraz wróciłam ze spaceru i siedzę zamotana bo mały śpi w najlepsze ;-)