Jeszcze jedno majteczki są o tyle wazne w kieszonce, ze wtedy nozki idą bardziej do góry, jak w kangurku, tak na moje wyczucie.
Wersja do druku
Jeszcze jedno majteczki są o tyle wazne w kieszonce, ze wtedy nozki idą bardziej do góry, jak w kangurku, tak na moje wyczucie.
ja bym tez w kieszonce trochę materiału ze swojego "schabu" do góry podciagnela - to gwarantuje pozycje żabki, no i tak się nie będzie w trakcie chodzenia luzować.
http://www.youtube.com/watch?v=rCSyq...Ky0NYQ&index=4
Zobacz, na filmiku IzaBK robi to w 1:55 i 2:25.
Pomarancza, bedzie OT-Ty sie sama uczysz wiazac? Bez instruktorek? Jesli tak, to naprawde podziwiam, chyba glownie talent.
A Wy wszystkie uczyłyście się z kimś? :)
Ja też uczę się sama, początki były trudne,ale teraz idzie mi motanie świetnie.
Jedyne z czym będę potrzebowała instruktora, to wiązanie z tyłu bo się boję, i dopicowanie kangura ;)
Na poczatku sama, ale potem poprosilam o wsparcie instruktorke.I w sumie dobrze, bo poczulam, jak mocno trzeba dociagnac np w kieszonce.a co do talentu, to chyba jednak trzeba.u nas wychodzi tylko kieszonka, nic innego.na plecy odpuszczam, za duzy stres.na lalce wychodzi mi wszystko, na dziecku niewiele;) dlatego bardzo podziwiam dziewczyny samodzielne.a, no I jeszcze to, ze w necie jest moc filmikow, a potem sie wchodzi na forum I okazuje sie, ze polowa jest do bani.
Sama się uczę, ale muszę przyznać, że plecaki idą mi tragicznie :(
Chwilowo i tak mam przerwę w noszeniu, bo znów odezwała się moja kontuzjowana kość krzyżowa, więc poruszam się na czworakach i to ze sporym trudem...
oj szybkiego powrotu do zdrowka
Uuu ja także :( zdrowiej
No to się teraz pogrążę..
Tak wygląda plecak prosty w moim wykonaniu, zaznaczam od razu, że jest to już chyba piąta próba, więc wcześniej było jeszcze gorzej. :duh:
http://imageshack.us/a/img402/6550/plecakty.png
http://imageshack.us/a/img21/5968/plecakbok1.png
http://imageshack.us/a/img18/6520/plecakbok2.png
http://imageshack.us/a/img690/9238/plecakfront.png
Młody też nie pomagał - wierzgał bardzo.
Męczyłam się z dociąganiem chyba z 15 minut i nie wiem, czy to już tak ma być, czy jeszcze za słabo?
W ogóle to ani trochę w tym plecaku mi nie jest wygodnie, mimo, że chusta nośna, bo z lnem. Te "szelki" uciskają mi ramiona o wiele bardziej, niż przy dowolnym wiązaniu z przodu. :(
Poradźcie coś :help:
Wygląda tak jak prawie każdy z pierwszych plecaków, które ktokolwiek motał :)
Nie równo dociągnięty, sama widzisz, że i nóżki i rączki krzywo idą. Co prawda te pierwsze plecaki tak wyglądają, bo dziecię nie współpracuje. Moja córa już od jakiegoś czasu siedzi ładnie i czeka aż dokończę wiązanie.
Poprostu próbuj i próbuj :)
A tak przy okazji, to widzę, że talia osy :)
A co mam poprawić w tym wiązaniu, żeby było mi wygodniej?
Taki wiek dziecka, że się wierci. Niebawem powinien przestać ;) Spróbuj powyciągać chustę spod łokci dziecka, tam, gdzie się takie kieszonki tworzą. Ja mam z tym duży problem i czasem proszę męża, żeby mi w tym pomógł. Daj dziecku jakąś małą zabaweczkę, żeby czymś był zajęty na czas wiązania.
I niech Ci się chusta z ramion nie zsuwa- możesz skręcić poły, na mostku przewiązać apaszką lub zawiązać jakiś węzeł na piersiach.
Dzięki dziewczyny.
Właśnie zauważyłam, że często łokcie młodego gdzieś się zawieruszają i wypycha nimi chustę. Nie wiem, czy przy moim egzemplarzu zda egzamin danie jakiejś zabawki na czas motania, bo jak mu wypadnie z rączej i wpadnie niżej między mnie i jego, to ani on jej nie wyciągnie, ani ja nie dam rady i będzie się wkurzał, że go gniecie (przerabiałam to już ze smoczkiem...). W każdym razie spróbuję jeszcze.
Poły miałam lekko skręcone do wewnątrz, mocniej nie chciałam, bo takie sznurki dopiero wrzynały mi się w ramiona! Może rzeczywiście lepiej byłoby je skrzyżować na piersiach - no ale to już nie będzie plecak prosty, tylko jakaś wariacja na jego temat ;) , a mnie nurtuje pytanie, czy właśnie prosty plecak da radę zawiązać tak, żeby było wygodnie - bo taki zachwalany...
da rade zamotać tak by byl wygodny:)
Wykończenie tybetańskie na dłuższe wędrówki też fajne, nawet przy dużych piersiach, się da;)
A z jakiej długości motasz plecak prosty? Łatwiej jest z krótszej chusty..
Da radę zawiązać wygodnie! Oczywiście! Ale poszukaj na to swojego sposobu- ja np. nie wyobrażam sobie wiązania w pasie. Nie cierpię tego i to jest katorga! W grę wchodzą jedynie wiązania na klatce piersiowej, jak tu:
https://lh5.googleusercontent.com/--...9/DSC_3503.JPG
Z resztą, na tym zdjęciu widać, że łokcie też wypchnięte ;)
To najkrótsza z moich chust - ponoć rozm 4, sama nie mierzyłam długości.
Aliszia, cudne kolory :love:
Akurat wiązanie w talii mi nie przeszkadza zupełnie, bardziej denerwujące będzie ewentualne wiązanie po piersiach, ale spróbuję :)
Nie wiem tylko, czy ja mało wygimnastykowana jestem, ale po wiązaniu plecaka strasznie bolą mnie ręce :roll: Też tak macie?