ale przytulaszczo:)
alez się uśmiechnęłam szeeeeroko :D cudnie!!!
hehehe
sylwia ach te 4 latki
jakoś na początku grudnia wracałam z spcerozakupów z dwójką autobus zwiał no więc moc w noga to w drogę nagle 4 latka że ją nogi bolą ja ze trudno musi iść bo młodsza w wózku spi
na to ona: no ale masz chustę i to długą a nie kółkową weź mnie na plecy !!!
no wiec 2 km na plecach
o powrocie do domu byłam padnięta :) ale za to jaki dzieć szczęśliwy
Pięknie wygladacie :-) Zazdroszczę takiej przytulaśnej córy, ja mojego 2,5-latka mogę przytulić max 10 sekund, taki zawsze zajęty i tyle ma zadań do wykonania, że szkoda mu czasu na takie mizianie...
I widzę, że inka już któryś raz na forum jako szmata do zadań specjalnych ;-)
Pięknie razem wyglądacie :)
Super opowieść :)
Ja się chciałam pochwalić, że nadal czasem młodego noszę, chociaż częściej w mt. Tylko wyglądamy trochę śmiesznie, bo młody nosi rozmiar 104, a ja mam całe 160 cm:lol:
Ale przyszły sezon, po Tatrach, już sobie chyba odpuszczę :)
Super wyglądacie :love:
Ja jestem ciekawa, co też mój chustobuntownik wymyśli, jak mu się w rodzeństwo urodzi.
Wspaniała historia i zdjęcie :lol:
mój ostatnio też na plecy ponownie wskakuje do drzemki w ciągu dnia :)
Cudownie:applause:
Uwielbiam takie historie:thumbs up:
Super! :)
Fajne są takie powroty :)
:D
gratki!:high:
:beat::beat::beat:
Bosko, ja się muszę prosić moją dwulatkę :roll: a co dopiero starszy, ech... :dunno: