Re: dzisiejszy przypadek:-)
a mi sie takie rzeczy nie przytrafiaja:P ale ja zakupy robie albo u nas "na wsi" gdzie mnie wszyscy znaja;) albo przez net:P bo wqrza mnie w "sklepowych" minach "o boszzz znow klient i trzeba sie ruszyc" hehe nic sie im nie podoba - jak by je ktos do pracy zmuszal:P
Re: dzisiejszy przypadek:-)
Tak czytam te wasze posty i po głowie chodzi mi scena z "Pretty woman"... Pamiętacie? :D
Re: dzisiejszy przypadek:-)
Cytat:
Zamieszczone przez kordonka
Tak czytam te wasze posty i po głowie chodzi mi scena z "Pretty woman"... Pamiętacie? :D
nie-e :roll:
przypomnij 8))
Re: dzisiejszy przypadek:-)
Cytat:
Zamieszczone przez kordonka
Tak czytam te wasze posty i po głowie chodzi mi scena z "Pretty woman"... Pamiętacie? :D
Tak, ja pamiętam... masz rację, bardzo podobna sytuacja :)
Re: dzisiejszy przypadek:-)
Wiecie tak mi się skojarzyło - trochę druga strona medalu :) Mój partner jeszcze do niedawna pracował w tzw. salonie mody młodzieżowej - ogólnie sklep nastawiony na luz i dość bezpośredni kontakt z klientami ( którymi w większości są ludzie bardzo młodzi :). Pewnego dnia obsługiwał młodą dziewczynę, która miała strasznie smutną minę. Mój partner podszedł do niej i z uśmiechem zapytał: "dlaczego masz taką smutną minę? Może coś doradzę, wybierzesz jakiś ciuch, to się humor poprawi" ( to mówienie na "ty"mieli w standardach salonu).... na co dziewczyna bardzo niemiło odpaliła:
" To ty jesteś tu po to żeby się do mnie uśmiechać i za to Ci płacą" :omg: .... ok, mogła mieć zły dzień, może sprzedawca był zbyt bezpośredni.... ale chyba bez przesady????
Tak więc różnie to bywa - i po jednej i po drugiej stronie lady.
Re: dzisiejszy przypadek:-)
No właśnie, Miedziana. Bo różni ludzie sa i z jednej i z drugiej strony lady. Wszystko zależy od tego jakim jest się czlowiekiem a nie, z której strony lady akurat sie jest :)
Ja w sklepach spotykam zarówno fajnych jak i bardzo niefajnych sprzedawców. A czasem bardzo neutralnych. Jak wszędzie.Klientów tez widuje różnych jak sama chodzę po sklepach. Jedni rozmawiają ze sprzedawcami normalnie inni są chamscy niestety.
Re: dzisiejszy przypadek:-)
Cytat:
Zamieszczone przez dagusiaJot
Cytat:
Zamieszczone przez kordonka
Tak czytam te wasze posty i po głowie chodzi mi scena z "Pretty woman"... Pamiętacie? :D
nie-e :roll:
przypomnij 8))
http://www.youtube.com/watch?v=g_rlh...eature=related
końcówka, około 10 minuty :)
Re: dzisiejszy przypadek:-)
Cytat:
Zamieszczone przez karolinka251
Odebrałam dziś Zośkę ze złobka i stwierdziłam że zrobię krótki spacer bo musze być przyzwoicie w domu (morepig po chuste wpada:-)skracając droge postanowiłam tramwajem podjechać:-) wsiadam(Zośka w kółkowej siedzi) i słyszę na wejściu: no znów następna rumunka z biednym dzieciakiem na żebry.obejrzałam się ale nikogo nie ma.po kilku sekundach doszło do mnie że paniusie o mnie mówią :roll: kurcze zdziwily się strasznie jak spokojnie usiadłam i opowiadam po polsku Zośce co za oknem widzi. Ich miny bezcenne :D :D
ja rozumiem że mam ciemną karnację ale żeby od razu rumunka...
he he he się morepig uśmiał ;-D
ja z kolei wczoraj usłyszałam od babci na oko 80letniej- a to to jest ta chusta co to teraz wszedzie LANSUJĄ? :lol: kopara mi opadła :szok:
Re: dzisiejszy przypadek:-)
Cytat:
Zamieszczone przez Mary-Anne
Ja nigdy nie zapomnę jak kupowałam dla męża etui na pióro w sklepie Witchen z Ignacym w chuście. Miałam zdeptane adidasy, zwykłe spodnie, t-shirta i włos rozwiany... Mina pana, kiedy po podaniu mi ceny powiedziałam "to poproszę" bezcenna :lol:
to ja się tak wczoraj czułam czekając na Twojego męża ;-D
ja wiadomo- 3togodniowe dziecie w chuscie, plecak, dwie za duze bluzy chłopa zeby ciepło było.. i exclusive budynek...
paniusie tipsiusie i panowie w garniaczkach dziwnei patrzyli... ;-D
zrobilam wieeeelkie ufff jak wyszedł Twój mąż normalnie ubrany ;-)
Re: dzisiejszy przypadek:-)
Cytat:
Zamieszczone przez Jasnie Pani <img src=\"{SMILIES_PATH}/icon_smile.gif\" alt=\":)\" title=\"Smile\" />
pudlo :lol: brunetka oscylujaca w okolicach rozmiaru 40-42. W ten dzien cos ewidentnie ja uzarlo, bo zwykle siedziala tylko naburmuszona i sie nie odzywala wogole. Nawet o cos zapytana odpowiadala monosylabami i :roll:
kij jej w oko :lol: :poke:
moze dziewczę się wreszcie mówić nauczyło... "bo zawsze był kompot" :D :D
Re: dzisiejszy przypadek:-)
Cytat:
Zamieszczone przez vandene
Cytat:
Zamieszczone przez dagusiaJot
Cytat:
Zamieszczone przez kordonka
Tak czytam te wasze posty i po głowie chodzi mi scena z "Pretty woman"... Pamiętacie? :D
nie-e :roll:
przypomnij 8))
http://www.youtube.com/watch?v=g_rlh...eature=related
końcówka, około 10 minuty :)
:op:
Dzięki za linka. Obejrzałam wczoraj cały film. Bardzo mi to było potrzebne na poprawę nastroju :D
Re: dzisiejszy przypadek:-)
Cytat:
Zamieszczone przez morepig
Cytat:
Zamieszczone przez Mary-Anne
Ja nigdy nie zapomnę jak kupowałam dla męża etui na pióro w sklepie Witchen z Ignacym w chuście. Miałam zdeptane adidasy, zwykłe spodnie, t-shirta i włos rozwiany... Mina pana, kiedy po podaniu mi ceny powiedziałam "to poproszę" bezcenna :lol:
to ja się tak wczoraj czułam czekając na Twojego męża ;-D
ja wiadomo- 3togodniowe dziecie w chuscie, plecak, dwie za duze bluzy chłopa zeby ciepło było.. i exclusive budynek...
paniusie tipsiusie i panowie w garniaczkach dziwnei patrzyli... ;-D
zrobilam wieeeelkie ufff jak wyszedł Twój mąż normalnie ubrany ;-)
Jak mi sie zdarza tam być, tez zawsze czuję sie jak kopciuch :lol:
Mój mąż z kolei zauważył, że miałaś chustę pod kolor kurtki, więc na 100% ma Cię za kobietę zadbaną ;-)
Re: dzisiejszy przypadek:-)
[quote=Mary-Anne]
Cytat:
Zamieszczone przez morepig
Cytat:
Zamieszczone przez "Mary-Anne":19k5mq6z
Ja nigdy nie zapomnę jak kupowałam dla męża etui na pióro w sklepie Witchen z Ignacym w chuście. Miałam zdeptane adidasy, zwykłe spodnie, t-shirta i włos rozwiany... Mina pana, kiedy po podaniu mi ceny powiedziałam "to poproszę" bezcenna :lol:
to ja się tak wczoraj czułam czekając na Twojego męża ;-D
ja wiadomo- 3togodniowe dziecie w chuscie, plecak, dwie za duze bluzy chłopa zeby ciepło było.. i exclusive budynek...
paniusie tipsiusie i panowie w garniaczkach dziwnei patrzyli... ;-D
zrobilam wieeeelkie ufff jak wyszedł Twój mąż normalnie ubrany ;-)
Jak mi sie zdarza tam być, tez zawsze czuję sie jak kopciuch :lol:
Mój mąż z kolei zauważył, że miałaś chustę pod kolor kurtki, więc na 100% ma Cię za kobietę zadbaną ;-)[/quote:19k5mq6z]
:lool: :lool: :lool: :lool:
Re: dzisiejszy przypadek:-)
[quote=Mary-Anne]
Cytat:
Zamieszczone przez morepig
Cytat:
Zamieszczone przez "Mary-Anne":1pw0p5kc
Ja nigdy nie zapomnę jak kupowałam dla męża etui na pióro w sklepie Witchen z Ignacym w chuście. Miałam zdeptane adidasy, zwykłe spodnie, t-shirta i włos rozwiany... Mina pana, kiedy po podaniu mi ceny powiedziałam "to poproszę" bezcenna :lol:
to ja się tak wczoraj czułam czekając na Twojego męża ;-D
ja wiadomo- 3togodniowe dziecie w chuscie, plecak, dwie za duze bluzy chłopa zeby ciepło było.. i exclusive budynek...
paniusie tipsiusie i panowie w garniaczkach dziwnei patrzyli... ;-D
zrobilam wieeeelkie ufff jak wyszedł Twój mąż normalnie ubrany ;-)
Jak mi sie zdarza tam być, tez zawsze czuję sie jak kopciuch :lol:
Mój mąż z kolei zauważył, że miałaś chustę pod kolor kurtki, więc na 100% ma Cię za kobietę zadbaną ;-)[/quote:1pw0p5kc]
:lool: :lool: kocham mojego parisa :lool: :lool:
teraz musze dokupic kurtke do curacao :jump:
Re: dzisiejszy przypadek:-)
mi już kilka razy jak byłam z Frankiem w chuście w kościele ludzie podchodzili i dawali pieniądze :hide:
Re: dzisiejszy przypadek:-)
Mozna tak na nowe chusty zbierac ;)
Re: dzisiejszy przypadek:-)
Ja dosłownie raz zaskoczyłam się...wlasną głupotą i uprzedzeniem. Byłam jeszcze w ciąży i poszłam do LIM w W-wie do gina, do nowej przychodni przy JPII. Przy gabinecie kosmicznie wąski korytarz i krzesełka wszystkie zajęte. Rzuciła mi się w oczy para młodych ludzi wyglądających "inaczej" czyli w stylu "w pomieszczeniu grzeją, jest 30stopni ale czapka naciągnięta na oczy obowiązkowo musi być"....tak stałam i tak patrzyłam na te czapki ...a potem na takiego ładnie ubranego facecika na krzesełku, który udawał usilnie, że nie widzi mnie i brzucha...aż tu nagle "Czapkowiec' wstał, gdzieś poszedł i patrzę...leci do mnie z końca korytarza z krzesełkiem...podziękowałam ale kopara mi opadła :szok:
Re: dzisiejszy przypadek:-)
za mna i guciem kilka dni temu w samo poludnie zawolali panowie "po pifffku" na 3-maja we wloclawku (wloclawianki kumaja klimat): "o! pa! polska cyganka idzie!" i ja jakos zupelnie nie odebralam tego negatywnie. ot, usmiechnelam sie w duchu i poszlam dalej. zle komentarze posylam w zapomnienie, a te dobre celebruje i powtarzam pozniej mojemu m. i rodzicom :)
Re: dzisiejszy przypadek:-)
To wszystko jest... śmiechowe :lol:. Chyba trzeba by zacząć paradować z metkami doczepionymi do chust, bo one wcale do takich tanich przecież nie należą :mrgreen:.
Ja na rzecz chusty porzuciłam obcasy, jednak nawet jeśli idę z moimi "zrobionymi", "wyobcasowanymi" koleżankami i tak ludzie bardziej zwracają uwagę na mnie - głównie ze względu na ten najdroższy kawał szmatki i Cypola wesoło błądzącego wzrokiem po obcych twarzach niemal na ich poziomie ;-)!