z chust Grzesiowych zostawiłam sobie konopki, dla Agatki kupiłam kilka nowych, z tych planuję też jedną zostawić, jak będzie to się okaże ;)
edit: jeszcze jedną miałam niesprzedawalną, ale już nie mam ;)
Wersja do druku
z chust Grzesiowych zostawiłam sobie konopki, dla Agatki kupiłam kilka nowych, z tych planuję też jedną zostawić, jak będzie to się okaże ;)
edit: jeszcze jedną miałam niesprzedawalną, ale już nie mam ;)
tia.... jak na razie cała szafa, bo jakoś z rzadka potrafie się z którąś rozstać... jeszcze nie wiem, która zostanie na pewno (no oprócz Izabeli bo ona na cześć córki utkana więc musi dla niej zostać)
Podczytuję, aczkolwiek do chustopróchen absolutnie się nie zaliczam. Widzę, że nie tylko ja mam odruch, że każda nowa jest niesprzedawalna :hide: Podejrzewałam, że coś nie tak ze mną :ninja: Było już kilka takich nietykalnych. Na pewno indio natur konopne pozostanie w moim stosie. Mam je od nowego. Miało być ostatnią - drugą :duh: chustą u nas...no cóż..stos spuchł nieco od tamtej pory :hide: Jednak na indio zbierałam grosiki, oj zbierałam...jak przyszła paczka zastanawiałam się czy otwierać ;)
hehehe, nieeeeee, 52 wiązanki, 7 kółkowych, 4 pouche, 11 chust elastycznych i innych (regionalnych) oraz 25 nosideł - i jakoś żadna na dziś niesprzedawalna (ku rozpaczy totalnej męża mojego) :duh:
ale to przejdzie, powiedźcie, że to w końcu przejdzie ... :duh:
no, w lecie oddałam girasola zachód słońca - tak z sympatii i w prezencie :twisted: więc chyba jakoś sobie z tym radzę, nie? ;p
obie wzięłam wtedy :hide: Chyba Noriska je znalazła i wrzuciła info na foruma.
to watek o nie sprzedawalnych czy inwestycjach?:ninja:
a to nie na to samo wychodzi? ;p
mam 3 chusty
2 u ludzi - 1 na miejscu
może bym i sprzedała 2z3ch ;)
alem za leniwa na bazarek ;))
niech se są ;))
zostawiłam sobie dwie i wbrew moim wcześniejszym przypuszczeniom, żadna z nich nie jest zinkiem:-)
Wystawiałam wszystkie chusty. Na szczęście nikt nie kupił wszystkich. I tak dojrzałam do decyzji, że na pewno zostanie ze mną jedna chusta. Mój malowany unikat :) Didymos Chiara.
ja sprzedałam moje ukochane zielone pawie. Nie pamiętam komu i bardzo żałuję.
Myślałam, że będą jeszcze kolejne chusty ale okazało się, że nie będe miała więcej dzieci i chciałabym mieć chociaż skrawek tamtej :(
Pięknie powiedziane:)
Za chustopróchno nie chcę jeszcze uchodzić;) ale dla Gabi mam odłożone jedwabne indio rose, moją wielką miłość, choć też dlatego, że niesamowitą fotkę ma Gabi w tej chuście. I wiecie, kiedyś pokażę jej tę fotkę i wyciągnę tą chustę...
Dla Hani trzymam jedwabne wisienki, ale jeszcze do końca nie jestem pewna, bo częściej teraz noszę ją w pawiach viola i w tych ma więcej zdjęć.
ja tam dużo szmat nie miałam, w tej chwili nie mam nic, czekam na ostatnie nosidło, nie wiem czy go użyję...
ale podkabluje Iwonte - sprzedała swoje nino silk. moni zresztą :)))
mam w domu dwie szmaty, nie pamietam nawet jak sie to idio welniane nazywa :hmm: Drugie to kobalt rouge. Obie szalenie lubiłam.Sprzedam jesli mnie przycisnie,poki co trzymam dla dzidzi no 2. Potem przerobie na poduszki :lol: