ja wcale nie uwazam, ze ciezko bylo zlamac Inke. Moze dlugo ten proces trwal, ale nie byl ciezki :wink:Cytat:
Zamieszczone przez picikola
hamaka z chusty nigdy nie robilam, tylko ja po praniu i zwyklym wysuszeniu (tez nigdy nie mialam suszarki) zawsze prasowalam (nawet tez czasem prasowalam ja bez prania) i przechowywalam tylko w warkoczu. I oczywiscie duuuzzzooo ją nosilam :wink:
Teraz jest mieciutka jak............ (w miejsce kropek wstaw to, co jest w/g ciebie najbardziej miekkie na swiecie :wink: )

