:cryy::love: sliczne....
Wersja do druku
:cryy::love: sliczne....
Kontrast chyba ladniejszy niz w szarych;) ale moje czarno-szare i tak sa najpiekniejsze:D bede z nich robic nosidlo dla malza, wiec czekam jakie jeszcze kolory sie pojawia;) tym razem dla mnie!
fiolet to nie mój kolor, ale na zdjęciach livady nawet fajne ;)
daj znać gdybyś chciała puścić je w świat:lool:
I znowu TA podłoga :omg: Livada, katujesz mnie :twisted:
piękne są :) ale mam już fioetowe konopki więc...
a jak z grubością? grube bardzo? długo będą łamane?
Zębatki po praniu, jeszcze nie nosiłam, ale sztywne nie są - chyba bardziej miękkie niż lniane jaskóły na tym samym etapie :thumbs up: No i to jednak zdecydowanie najgrubsza moja szmata w tej chwili...
Mąż, który generalnie nie reaguje na chusty, jak zobaczył tą to się zachwycił :mrgreen: Tylko potem trzeźwo zauważył, że jeszcze fajniej by było gdyby kółka miały szansę się kręcić w narysowanym układzie :ninja:
Filippo - wybacz, innej nie mam :mrgreen:
livado - zważ swoją po praniu? Ja tez mam 4 zebatek lnianych - ciekawa jestem co cięższe?
Nie mam czym, muszę sobie wreszcie sprawić wagę :duh:
W sumie, to jest myśl, idę na Alledrogo kupić :mrgreen: