Zamieszczone przez
mayetschka
nie jestem ClauWi, ale napiszę moje przemyślenia jako osoby noszącej a nie doradcy.
wegielku - pamietam i ja te czasy, kiedy taki trend panował.
nie wiem czemu się zmieniło i czy się zmieniło, ale IMO plecak prosty jest dla osób które mają wprawę w wiązaniu. Łatwiej nowicjuszowi noszenia na plecach pokazać szybkie umocowanie dziecka węzłem nad piersiami w plecaku z krzyżem
I doświadczenie mam jednak takie, że rodzice rozpoczynający przygody plecakowe dużo pozytywniej wypowiadają się nt. noszenia w plecaku z krzyżem niż w prostym. Mówią, że jest on bardziej stabilny. I wiem, ze wynika to z tego iż łatwiej.
uważam również, że każde małe dziecko, tzn. takie, które jeszcze nie siedzi łatwo utrzymać na plecach i dobrze zawiązać. Zazwyczaj maluch sobie leży dokładnie w miejscu, w którym go usadowimy. Sposób na ładowanie dziecka na plecy w tobołku sprawdza się również przy wiązaniu plecaka z krzyżem, hantiowego czy z koszulką.
A nogi... nogi w każdym plecaku da się wyprostować - wszystko kwestia dociągnięcia, ruchliwości malucha i ilości materiały pod pupą.
takie moje przemyślenia związane raczej z doświadczeniem jako takim niż filozofią jakiejkolwiek szkoły noszenia.